fesstiwal słowa w piosence
--

Archiwum 2000-2009

Archiwum zawiera materiały opublikowane w Portalu Księgarskim w latach 2000-2009. Materiały archiwalne zostały przeniesione automatycznie i mogą wystąpić w nich błędy formatowania tekstu. Za wszelkie niedogodności przepraszamy.

grudzień 2000 | styczeń 2001 | luty 2001 | marzec 2001 | kwiecień 2001 | maj 2001 | czerwiec 2001 | lipiec 2001 | sierpień 2001 | wrzesień 2001 | październik 2001 | listopad 2001 | grudzień 2001 | styczeń 2002 | czerwiec 2003 | czerwiec 2004 | lipiec 2004 | sierpień 2004 | wrzesień 2004 | październik 2004 | listopad 2004 | grudzień 2004 | styczeń 2005 | luty 2005 | marzec 2005 | kwiecień 2005 | maj 2005 | czerwiec 2005 | lipiec 2005 | sierpień 2005 | wrzesień 2005 | październik 2005 | listopad 2005 | grudzień 2005 | styczeń 2006 | luty 2006 | marzec 2006 | kwiecień 2006 | maj 2006 | czerwiec 2006 | lipiec 2006 | sierpień 2006 | wrzesień 2006 | październik 2006 | listopad 2006 | grudzień 2006 | styczeń 2007 | luty 2007 | marzec 2007 | kwiecień 2007 | maj 2007 | czerwiec 2007 | lipiec 2007 | sierpień 2007 | wrzesień 2007 | październik 2007 | listopad 2007 | grudzień 2007 | styczeń 2008 | luty 2008 | marzec 2008 | kwiecień 2008 | maj 2008 | czerwiec 2008 | lipiec 2008 | sierpień 2008 | wrzesień 2008 | październik 2008 | listopad 2008 | grudzień 2008 | styczeń 2009 | luty 2009 | marzec 2009 | kwiecień 2009 | maj 2009 | czerwiec 2009 | lipiec 2009 | sierpień 2009 | wrzesień 2009

O tym, ile jest polityki w ekologii - spotkanie Klubu Krytyki Politycznej i Planete Doc Review

Wiadomości [07.05.09]

Czy przyrody należy bronić zawsze i wszędzie? Czy może ekolodzy powinni mieć jeszcze inne cele? Czy zwierzęta, lasy, a nawet bakterie – to też podmioty polityczne? Kto powinien reprezentować ich interesy i jakie to są interesy? Klub Krytyki Politycznej w Łodzi i Planete Doc Review zaprasza do debaty o tym, ile jest polityki w ekologii. Inspiracją do rozmowy będzie film Wiek głupoty Franny Armstrong oraz książka Polityka natury Bruno Latoura.

Być może jednym z najbardziej zaskakujących, ale i znaczących momentów w historii politycznego uznania znaczenia środowiska było przemówienie Margaret Thatcher w Royal Society we wrześniu 1988 roku. Ku zaskoczeniu niemalże wszystkich stwierdziła, że globalne kwestie środowiska mają pierwszorzędne znaczenie. Formalnemu uznaniu znaczenia kwestii ekologicznych towarzyszył bezprecedensowy wzrost uczestnictwa w zielonych ruchach i organizacjach. W samym brytyjskim Greenpeace liczba członków wzrosła od 50 do 320 tysięcy. Masowość ruchu wywołała jednak serię poważnych pytań i sporów o najwłaściwszy sposób ochrony środowiska, a także o związek natury ze społeczeństwem.

W spotkaniu udział wezmą:

- Julia Michalak (Greenpeace),
- Monika Dzięgielewska-Geitz (Łódź Integrated Restoration Institute),
- Jakub Kronenberg (Katedra Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych Uniwersytetu Łódzkiego),
- Michał Sobczyk (Magazyn „Obywatel”).

Prowadzenie: Jakub Bożek.

9 maja, sobota:

projekcja filmu (pokaz biletowany i płatny) o godz. 18.00

dyskusja (wstęp wolny)
godz. 19.30
kino Charlie
ul. Piotrkowska 203-205





Wiek głupoty

Reżyseria: Franny Armstrong
Wielka Brytania 2009

Jak będzie wyglądać Ziemia za 50 lat? W jakim miejscu znajdzie się człowiek? Czy spełni się katastroficzna wizja przyszłości: wody z roztopionych lodowców zaleją świat, oszalałe słońce wypali żyzne grunty, zapanuje wielki głód, a gatunki zaczną po kolei wymierać?

Wiek głupoty to ambitnie zrealizowana próba przepowiedzenia naszej nieodległej przyszłości. Po kataklizmie ostatni z ludzi budują schron, w którym jak w biblijnej arce, przechowywane są ostatnie okazy zwierząt, owadów i roślinności. Postać kustosza tego przedziwnego miejsca gra brytyjski aktor Pete Postlethwaite (znany polskiej widowni z Orkiestry i W imię ojca).

Jest rok 2055, mężczyzna przegląda archiwalne materiały z przeszłości i stawia pytanie, dlaczego nie powstrzymaliśmy zmian klimatycznych na Ziemi, kiedy jeszcze było to możliwe. Odpowiedzi szuka w całym stylu życia współczesnego człowieka, szczególnie zaś nastawionego na konsumowanie, człowieka Zachodu.

W filmie znajdziemy wiele pomysłowo i niekiedy dowcipnie zrealizowanych animacji, które pokazują ewolucję gatunku ludzkiego, historię wojen o surowce, proporcje zużycia energii przez mieszkańców USA, Europy i krajów Trzeciego Świata. Przygnębiającą wymowę swego filmu autorzy przełamują kilkoma portretami współczesnych Don Kichotów: Guya Piersa walczącego o budowę wiatraków na terenie jednego ze szkockich hrabstw czy Fernanda Pareau, wieloletniego przewodnika górskiego z Chamonix, który sprzeciwia się rozbudowie tuneli pod Alpami.

Film Franny Armstrong to kino powstałe ze szlachetnych pobudek, zaangażowane w dzieło odbudowy naszej zbiorowej świadomości. Nie unika demagogii, ale wydaje się ona w pełni usprawiedliwiona aktualnością stawianego problemu.




Polityka natury

Bruno Latour
Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Premiera: 9 maja 2009

Dr Ewa Bińczyk:

Znana definicja głosi, że „człowiek to zwierzę polityczne”. Czy to połączenie jest faktycznie tak oczywiste, jak nam się wydaje? Francuski socjolog Bruno Latour sięga po argumenty z dziedziny filozofii, socjologii wiedzy i antropologii porównawczej, z rozmysłem buduje paradoksy i kwestionuje nasze schematy myślowe. W efekcie roztacza przed czytelnikami wizję „nowej Konstytucji” – nowego, zrewolucjonizowanego kolektywu politycznego, w którym rozróżnienie na ludzi i nie-ludzi będzie mniej ważne niż zachowanie ciągłości debaty politycznej i powszechna odpowiedzialność za nasz wspólny świat.

"Polityka natury" to pierwsza książka Brunona Latoura publikowana w języku polskim.

Wbrew pozorom „Polityka natury” nie jest książką dyskutującą problemy ekologii. Gdyby analizy francuskiego badacza odnosiły się jedynie do peryferyjnego obszaru ruchów ekologicznych i postulatów politycznych, znaczenie „Polityki natury” byłoby raczej marginalne. Tymczasem rozważając propozycję Bruno Latoura przystępujemy do namysłu nad fundamentami współczesnego społeczeństwa globalnego.
Jest rozdźwięk między rzeczywistą praktyką polityczną ruchów ekologicznych, a ich teoriami czy też własnym obrazem tego, co sami dokonują. Latour zauważa po prostu, że ekologowie co innego robią, co innego głoszą. Dlaczego tak się dzieje wyjaśnia książka „Polityka natury”, w której znajdziemy wyraźną troskę nie tylko o przyszłość ruchów ekologicznych, ale przede wszystkim o to, abyśmy mogli, realizując marzenie Leibniza, żyć w świecie najlepszym z możliwych.


Bruno Latour:

Twierdzenia o naturze „nietkniętej ludzką ręką” są zwykłym blefem. Ta święta Natura wymaga naszej nieustannej opieki, naszych bardzo drogich instrumentów, tysięcy uczonych, wielkich instytucji i całej masy pieniędzy. To jest paradoks: mieliśmy naturę, mieliśmy kulturę, ale nigdy nie pamiętaliśmy o tym, że natura potrzebuje kultury… Dlatego musimy jak najszybciej wyprodukować narrację alternatywną - taką, która nie traktowałaby natury jako odmiennej od ludzkiego świata.

Kontakt z organizatorem:
jakub.bozek@gmail.com
(+48) 661 628 898


Zapraszamy!

(www.krytykapolityczna.pl)

 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.