fesstiwal słowa w piosence
--
18.09.09 12:28
/
Cudownie teraz robota ruszy z kopyta!
24.09.09 08:48
/
Wyrażam ubolewanie wszytkim związanym z WNT byłym i obecnym pracownikom. Nie zasłużyliście na to!
25.09.09 16:59
/
Witam!Strona bardzo komunikatywnie dopracowana.Gratuluję.Jednak "głupio mi się zrobiło w momencie jak przeczytałam,że rozmowa z autorem"Chaszcze"miała miejsce 23.09,a mail otrzymałam 25.09.Przykro mi się zrobiło.Pozdrawiam-Basia Myszkowska
28.09.09 16:18
/
Zaraz zaraz, czy to nie Ci sami celbryci i dworzanie rozmaitych "głównych" sponsorów, co
kosili narodową kulturę, jak się dało - a gdy się zużyła i w oczach ludu jak stara dziwka przestała być atrakcyjna, to kongres zwołali jak stare w nowe zamienić. Nasze elity ... .
28.09.09 16:26
/
Nie wiem jak to jest, lecz cokolwiek nie zrobią
zawsze jakiś skiślak będzie łapy załamywał. Skąd
tacy się biorą?
30.09.09 15:32
/
Ktos podpowie czy warto z tego korzystac wogole? Nigdy jeszcze nie mialem stycznosci z ksiazkami do sluchania...
01.10.09 09:34
/
co o tym w ogóle myslicie? ja stwierdziłam, że warto spróbować - bo przecież pomysł niezły, a i przesyłka niedroga. Zamówiłam wczoraj Margot z Forbsa i czekam na przesyłkę. Jak na razie sama idea bardzo mi się podoba, nie trzeba przecież biegać po sklepach i tracić dużo czasu.. A jak będzie z realizacją - to się przekonam już niedługo Emoticon
01.10.09 15:22
/
Realizacje rowniez bez zarzutów przynajmniej przy moim zamowieniu. Powiem nawet tyle ze zaskoczyla mnie szybkosc dostarczenia. Ja najbardziej zadowolony jestem z tego ze firma ta współpracuje nie tylko z czasopismami typowo kobiecymi. Bo jak by tak bylo - to czysta dyskryminacja mezczyzn...
02.10.09 09:20
/
witam
ja tez juz skorzystalam z uslug tej firmy, jestem bardzo zadowolona z calego procesu zamowienia oraz dostawy produktu.
koszt przesylki jest bardzo niski, przez co bardzo to zacheca do zrobienia zakupow metoda tego typu.
02.10.09 11:38
/
Jeżeli ktoś bierze się za prowadzenie portalu o książkach powinien nauczyć się pisowni dat: nie "2 październik - premiera..." lecz "2 października..."
02.10.09 15:48
/
Wyprobowalam ich usluge, musze przyznac, ze to swietny pomysl. Ludzie zawsze beda reagowac impulsywnie, dzialac pod wplywem chwili, ja do takich osb naleze, dlatego ich usluga przypadla mi do gustu. Dostawa w porzadku, na czas, tzn dosc szybko, no i podoba mi sie forma platnosci, przy odbiorze Emoticon.
02.10.09 19:11
/
Opowieść przepełniona magią i jak to często bywa, bohaterami o niezwykłych losach, ich przygodami, pożądaniem i ścigającym ich przeznaczeniem. Jednak jest jeszcze jedna strona, wspomnienia libańskiego emigranta, jego powrót do domu, tło historyczne i opisy kraju. Te dwa światy przeplatają się ze sobą, a łączy je pamięć bohatera oraz wyobraźnia autora. Smakuje wschodnią egzotyką, oj bardzo.
05.10.09 12:45
/
Hej hej, odnośnie książek znalazłam fajnego bloga. Polecam Emoticon
http://agronews.com.pl/blog/zenonek/
08.10.09 14:19
/
Anna
Gdzie ta ksiazka jest bestsellerem? W UK nie jest i nie byla.
08.10.09 21:38
/
pisam
Co prawda nie jestem adwokatem, ale & 10-11-12 są według mnie są niezgodne z prawem autorskim. Wydawca chce mieć wszelkie prawa a nic w zamian nie daje, a wysłanie jakiegoś tekstu jest wyrażeniem zgody na te warunki. To paranoja a nie konkurs
10.10.09 06:46
/
Roland
Na UK swiat sie nie konczy
13.10.09 09:43
/
sto100
Przecież Targi jeszcze się nie zaczęły. Chwalić się czymś co jeszcze nie nastąpiło jest głupie.
wpisano 13/10/09
17.10.09 14:00
/
Księgarz
Nareszcie ktoś gada z sensem. Większość mówi rynek wszystko załatwi, tylko co załatwił prócz
księgarzy przez te 20 lat?
Brawo Renek Mędruń
17.10.09 14:06
/
księgarz
Gratuluje,
znów ktoś z sensem pisze. Dookoła słyszę, że wszytko rynek załatwi -tylko co załatwił przez te 20 lat prócz księgarni.
Dzięki za ten tekst.
21.10.09 13:45
/
feuer
proszę grzecznie o przesłanie spisu pozycji nieprzeznaczonych do sprzedaży.
Eyszard Palacz
21.10.09 14:06
/
Kaśka
ksiązka przepiękna warta polecenia jak inne powieści tej autorki.
22.10.09 09:53
/
szpetka
Dokładnie! Trzeba uprzątnąć ten bajzel, żeby w przyszłości nie dochodziło do takich absurdów!
22.10.09 16:39
/
marian_brono
ja jestem nimi zachwycony, naprawde.

polecam szczegolnie jesli nie masz za duzo wolnego czasu - pozdro
22.10.09 18:18
/
karol
Takich sytuacji będzie coraz więcej. Żadne tam róbta co chceta, tylko trzeba działać. Nota bene - autor to postać kontrowersyjna (były esbek, którzy sam się mianował na mistrza), więc nie dziwię się, że ktoś wywinął mu taki numer Emoticon
24.10.09 16:25
/
milka
książka wydaje się bardzo fajna.. więc postanowiłam ją przeczytać. Zamówiłam smsem, przez onestepa, i obecnie czekam na przesyłkę. Mam nadzieję, że powieść okaże się tak interesująca, jak jej recenzja
24.10.09 21:58
/
Nowojorczyk
O Chryste Jezu! Dalibyscie juz spokoj ze zniewolonym umyslem i calkowicie juz zuzytym Michnikiem. Czy u Milosza nie ma innych tematow? Jesli nie macie pomyslow - ustapcie miejsca mlodszym!!!!!
Tadeusz Zielichowski-Woynillowicz, Nowy Jork
26.10.09 18:18
/
Koko
Dobra recenzja, ale bardziej podoba mi się ta
http://stacjakultura.pl/1,1,1305,Michelle_Zink-_Proroctwo_siostr__recenzja_ksiazki,artykul.html
26.10.09 20:01
/
nocnymarek
Powiem krotko, to jest świetna książka. Polecam wszystkim nie tylko zainteresowanym wojskiem Emoticon
30.10.09 10:00
/
Dorcia
Wejściówki od 30 listopada, a spotkanie 5 listopada? Ciekawe...
05.11.09 08:29
/
ruth
Gdy czytałam tę książkę czułam złość. Narastającą złość na Rachel, na ludzi z jej otoczenia, na świat. Ale także ogromny smutek. I empatię. Ta historia jest bolesna. Pewnie dla każdego na swój własny sposób. Ale to ważna książka. I na pewno warto ją przeczytać.
05.11.09 16:37
/
wiktoria
Przepiękna książka. Czytając ją płakałam i śmiałam się jednocześnie. Mam nadzieję, że w Polsce będzie się ukazywać coraz więcej takiej literatury. polecamEmoticon
05.11.09 21:23
/
Adam
Dan Brown zawsze mnie zaskakuje. Jego kolejne książki są coraz lepsze, a "Anioły i Demony" to moim zdaniem jego najlepsza pozycja. Mam wrażenie, że po "Zaginionym symbolu" się to zmieni...

Polecam mój blog:
http://debibliotheca.blogspot.com/
06.11.09 16:53
/
pynia
cudenko... dostalam od znajomej na urodziny - wiedziala jak sprawic radosc... kasiazka jest wspaniala - brak słow na to co sie w niej zawiera... zdradzajac tajemnice - kolezanka zamowila przez sms, a nie wiem czy gdzie indziej dostala by ta ksiazke bo w zwyklych ksiegarniach szukalam z marnym skutkiem
08.11.09 09:13
/
milka
warto zapoznać się z tą pozycją. Nie znalazłam innej takiej książki na temat Chin, a uwierzcie mi, że długo szukałam. Zamówiłam ja smsem, przez one-step, i jestem bardzo zadowolona. Polecam wszystkim, których ta tematyka interesuje
08.11.09 18:07
/
valdi
tak, to dobra pozycja. jestem jak najabardziej za. aczkolwiek nie wiem gdzie szukac tej ksiazki, przez one-step czyli co? smsem a tresc smsa nr?
09.11.09 12:20
/
bozenna
Oczywiscie,ze jest stenogram z tego spotkania.
Pogubił sie Pan troche Panie Renku to nie była "operacja" składania projektu do Laski Marszałkowskiej, do tego to jeszcze daleka droga.
Oczywiscie,ze ma Pan wiele racji, jezeli chodzi o manipulacje wypowiedziami wszystkich stron podczas spotkań w Krakowie, przez wszystkich.Bardzo zrecznie wybrał Pan fragmenty z dyskusji, a co Pan powie na wypowiedź Pana Marciszuka na poczatku ostatniego panelu ksiegarskiego,a mianowicie,ze PIK przygotowywuje zarówno katalog jak i ustawe?
09.11.09 12:25
/
JustynaCz
Zwracam uwagę na fakt, że w ogłoszeniu o książce nie podano nazwiska tłumacza tej pozycji na język polski. Apeluję o zamieszczanie informacji o autorze przekładu we wszystkich informacjach tego typu!
Justyna Czechowska
09.11.09 15:07
/
renek
Będzie nowy projekt, pójdzie do konsultacji z bibliotekarzami, wydawcami, twórcami, ksiegarzami, na koniec zostanie pokazany światu, Walne PIK i innych organzacji wypowie się za lub przeciw.
09.11.09 16:08
/
bozenna
Trzymam za słowo, deklaracji było bowiem juz wiele.Oczywiście,ze to tak powinno być, wydawcy powinni zabiegać o uporządkowanie rynku.
09.11.09 16:24
/
poetka
Piszę aktualnie książkę pt. ,,Córka Wampira".
Mojej wychowawczyni dałam ok. 30 stron do przeczytania, ale jeszcze tego nie zrobiła. Ciocia powiedziała mi, że mogę dać kawałek do gazety i kto wie, czy mi się nie poszczęści. Komu bym nie dała do przeczytania, to moja książka jest wspaniała i w ogóle. Wierzę im, bo to moi njlepsi przyjaciele. Ale mam problem ze znalezieniem wydawcy itp.
Jesteście w stanie mi jakoś pomóc? Zależy mi na tym.

mój numer gg: 16209659
09.11.09 21:36
/
renek
Czyje słowoEmoticon? Po raz kolejny mam wrażenie, że Pani słyszy to, co chce. Przecież ja jestem tutaj tylko od tego, żeby opisywać spotkania. Wy zainteresowani - księgarze, wydawcy etc. - jesteście od składania projektów i potem od głosowania.
10.11.09 14:35
/
gos
Ksiazka przepiekna, ale byla juz wydana na rynku polskim pod tytulem "Zona podroznika w czasie"
(przepraszam za brak polskich znakow -system Emoticon)
11.11.09 13:21
/
Maaaartaaaa
Moi drodzy!!!
Przeczytałam wszystkie zamieszczone tutaj komentarze.
I cos mi tu nie pasuje!
Dlaczego nas zniechęcacie??
Dlaczego większość komentarzy ogranicza się do zwykłego "poddaj się, i tak nic nie osiągniesz, jestes za młody(młoda)"??!!
Dlaczego pytam się!!
Mam dokładnie dwanaście lat. Glowę pełna pomysłów na książki. Głowę pełną wyobraźni!!!
Nie popadam w samozachwyt, o nie! Jestem obiektywna, wiem, o czym piszę, i jak pisze. Piszę z myślą o dzieciach. Choć sama jestem jednym z nich!
I co z tego, pytam się?!
Co z tego, skoro wszyscy, widząc ile mam lat, śmieją się głośno, albo wznosza oczy ku niebu, modląc się, żebym przestała bełkotać!!
Tu nic nie ma do rzeczy ile mam lat!
A może i wam sie wydaje, że jestem "samochwałą"? Nic z tych rzeczy!
Własnie wasze komentarze wręcz zmusiły mnie do wysłania swego opowiadania do wydawnictwa!
Książka ta wygrała już 2 konkursy (szkolny i międzyszkolny). Może was to śmieszy, a może nie, ale ja nie zamierzam się poddać tylko dlatego, że banda staruchów weszła na tę stronę w celu zniechęcenia młodych, utalentowanych pisarzy!!
Myślcie co robicie ludzie, bo jeżeli wszyscy mysleli by tak jak wy, nasz kraj byłby jedną wielką wsią, zamieszkałą przez bandę rozwydrzonych, bezmózgich głupoli!!
A jeżeli popełniłam w mojej wypowiedzi kilka błędów ortograficznych, trudno!
Nie bierzcie tego za dobrą kartę! O, nie!
Nie dam sobie zniszczyć wyobraźni waszymi idiotycznymi komentarzami (oczywiście nie mówię tu o wszystkich)!! Każdy ma szansę przebić się ponad wszystkich wraz z bohaterami swej opowieści!!
Wiem, że chcecie być REALISTAMI, ale na razie wychodzi tu tylko PESYMISTM!!!
12.11.09 09:14
/
renek
Gabryś! kolejny BABOL. Bibliotekarze twierdzą, ustawa o cenie książki owszem, fajna jest, o ile na wzór kilku państw zachodnich NIE OBEJMIE BIBLIOTEK, pzdr AHA
Piszesz: "bibliotekarze też głośno i oficjalnie, że nie pozwolą, aby po wprowadzeniu ustawy zakupy książek spadły poniżej osiągniętego w wielkim trudem poziomu 6 -8 vol. na 100 mieszkańców"

Hehe, no daj spokój, poziom zakupów do bibliotek publicznych 6-8 vol. rocznie na 100 mieszkańców to był UPADEK poniżej dna, NIKT go z wielkim trudem nie osiągnął...nikt nie broni tego pułapu!!!, a już szczególnie bibliotekarze. Bo jest to - obrazowo mówiąc - ujemny przyrost naturalny. WIęcej książek znika (kradzież, wycofanie tytułu) z półek bibliotek publicznych, niż tam się pojawia. Udało się dojść do 10 vol. I raczej chodzi o osiągnięcie poziomu kilkunastu vol. na 100 mieszkańców rocznie.
12.11.09 10:31
/
gkaminski
Księgarski projekt ustawy stwarza wyjątek dla bibliotek, i pozwala im kupować książki z większym rabatem...
Renek, ty mówisz o przyszłości ja piszę o tym co mamy dzisiaj. Przejrzałem sobie raporty bibliotek dostępne w necie. W większościz z nich zanotowano mniejsze zakupy, szczególnie "obcięły" kasę samorządy. A w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej...
12.11.09 23:58
/
Kuba
Redaktorzy mili a KOGO TO OBCHODZI!?
Chochoły tańczą, chochoły spłoną. I tak musi być! Inteligencka ckliwość.
Podziwiam mimo wszystko zaangażowanie.
13.11.09 12:28
/
morgan
a wejdz sobie na ich www, nie bede podawac adresu dokladnego bo moze mi usuną komentarz, ale poszukaj w google, wpisujac one step, teraz na ich stronie jest katalog, i tam bedzie ten kod do wyslania, powodzenia, ja juz kupielm co prawda gdzie indziej te ksiazke, ale w one stepie zaopatrywalem sie kilka razy w filmy
15.11.09 19:35
/
lili
swietna lektura, wlasnie zamowilam ja dla swojego chlopaka, mam nadzieje ze to fajny prezent na mikolajki? kupilam przez sms w one step tuz po przeczytniu recenzji tej ksiazki...

19.11.09 07:55
/
dziunia
Nie moge sie doczekac. Ksiazki p. Agnieszki zawieraja tak wiele pozytywnej energii... Podczas ich lektury chce sie i zyc, i dzialac...
20.11.09 11:58
/
emil
No, świetnie, wreszcie ktoś się za to zabrał
21.11.09 19:47
/
Więcej o obchodach 600-lecia bitwy pod Grunwaldem: http://grunwald600lat.pl
21.11.09 20:17
/
Bookznami.pl
Autor książki zabiera czytelnika w historyczną podróż po świecie, którego dawne oblicze na zawsze zostało zmienione. Świecie wschodu, w większości dawnych ziem polskich, stratowanych przez armie dwóch totalitaryzmów, ostatecznie padłych łupem Związku Radzieckiego.

Pełna recenzja na: http://www.bookznami.pl/?p=57
23.11.09 21:51
/
Marc
Właśnie skończyłem i...
Książka wcale mnie nie zaskoczyła (czytaj: zachwyciła). Troszkę naiwna, irracjonalna opowiastka o chłopcu, który chce przeciwstawić się ustrojowi lat '80. Pomysłowa gra słów (milipanci, MOMO, itp.), ale niewiele poza tym (przynajniej dla mnie). A może nie o końca ją zrozumiałem...?
24.11.09 08:03
/
Maciek Foks
Może zmieńcie stauetkę, bo bardziej przypomina szafot (gilotynę) niż witrynę Emoticon
Pozdrawiam
24.11.09 13:39
/
darro
A mnie przypomina dziurę w ...
25.11.09 07:31
/
katia
Też już się nie mogę na tą książkę doczekać! Poprzednio czytałam o przyciąganiu miłości, więc teraz jeszcze chętniej przeczytam, jak to się robi z sukcesamiEmoticon
25.11.09 13:34
/
ksiegarka
Bardzo interesujacy artykuł. Tylko jedna uwaga - tytuł zapowiada podyplomowe studia dla księgarzy, z treści zaś wynika, że nie oni są adresatami tego przedsięwzięcia, skąd więc ta nazwa?
25.11.09 15:09
/
Ja
hej, hej, no dlaczego?
25.11.09 16:02
/
Kasia
Witkacy popełnił samobójstwo 17 września... warto sprawdzić najpierw daty... :/
25.11.09 16:39
/
Maciek Foks
Ciekaw jestem niezmiernie efektów. O ile mnie pamięć nie myli to trzeba mieć kabelek do kompa i przez niego ściągać książki. Mało to wygodne w porównaniu z technologiami "wifi". Poczekamy - zobaczymy Emoticon
25.11.09 23:47
/
grz
"Absolwenci otrzymają Świadectwo ukończenia studiów podyplomowych Uniwersytetu Warszawskiego podpisane przez rektora i dziekana"
25.11.09 23:49
/
grz
Proszę zajrzeć choćby do Wikipedii Emoticon
26.11.09 09:39
/
wlodek
He he he - Grzegorz położyłeś mnie na podłogę stwierdzeniem -"bo prezerwatyw przecież używać się nie powinno, gdyż to nieładnie".
Z racji swojego wieku i doświadczenia oświadczam, że w tym przypadku nie o "ładność" chodzi tylko o efekt. Dlatego drogie dzieci używajcie "gumek" bo to jednak sprawa waszego bezpieczeństwa - popatrzcie na nasz Sejm, to są właśnie efekty niestosowania zabezpieczeń.
26.11.09 10:07
/
gczekanski
No, Włodku, heh, w kraju 89% katolików jest to jednak nieładne, ale chyba konieczne Emoticon
27.11.09 16:04
/
Goffer
Czy to miałobyć dowcipne? Katolicy są zwykle normalnymi ludzmi. Używają komputerów i innych pożytecznych rzeczy. Pozdrawiam
27.11.09 23:38
/
Naprawde zabawna, pełna ciepła i dobrego humoru książka - kolorowa, ładnie wydana, z duża ilością zdjęć... no i tych wszytskich komicznych historyjek, określeń, powiedzonekEmoticon nie mozna przestać się smiać podczas czytania
28.11.09 20:55
/
gczekanski
Mam nadzieję, że ten felieton nie kwestionuje umiejętności obsługiwania komputera przez katolików, ani ich "normalności". "Używają komputerów i innych pożytecznych rzeczy" - jasne, ale chyba nie w celach prokreacyjnych? Uszanowania!
29.11.09 10:33
/
Olga
Książka robi wrażenie autobiograficznej, bowiem ukazuje małomiasteczkową rzeczywistość widzianą oczami sfrustrowanego inteligenta. Autor, wcielając się w różnych bohaterów, przeprowadza coś w rodzaju rozliczenia z własną przeszłością, ubarwiając je krytyką prowincjonalnych stosunków społecznych, systemu edukacji i polskiej rzeczywistości w ogóle; w dosyć ponury sposób przedstawia kulisy żałosnych konkursów poetyckich, dodatkowo szydząc z jurorów i poetów (czy ktoś go jeszcze zaprosi do jury?). Ogólnie, świat wg. Maliszewskiego jest depresyjny, pozbawiony wartości duchowych, zaludniony ćwierćinteligentami i degeneratami. Na szczęście, jego bohaterowie (literackie alter ego pisarza?) należą do światłych naprawiaczy rzeczywistości, widzących jej nędzę i upadek człowieczeństwa, są mądrzy i wrażliwi, a przy okazji znają się na literaturze i filozofii jak mało kto, co napawa czytelnika optymizmem, chociaż wydaje się naiwne i archaiczne, jak literatura dydaktyczna z czasów Gomułki (albo szerzej – socrealistyczna). Niestety, optymizmem nie napawa warsztat pisarski Karola Maliszewskiego, który jest przykładem rozmijania się teorii z praktyką; nie jest on w stanie skonstruować powieści: fabuła rwie się, jest niespójna i dziurawa, brak jest wyraźnego zamysłu, kłuje w oczy nieudolność opisu, brak wyobraźni, widoczne szwy i łaty – co czyni z autora „Sajgonu” jednonogiego teoretyka skoku w dal, który wie jak, ale nie potrafi.
29.11.09 10:51
/
Bookznami.pl
Na naszej stronie zamieściliśmy krótką relację filmową z Targów Książki Historycznej. Miłego oglądania Emoticon

http://www.bookznami.pl/?p=147
30.11.09 09:12
/
Bookznami.pl
Nasza mała wideorelacja z targów Emoticon Zapraszamy!
http://www.bookznami.pl/?p=147
30.11.09 09:40
/
Olo
A moim zdaniem książki nie da się spokojnie czytać, zwłaszcza jeśli ma sie pojęcie o języku polskim. Styl i język tej książki są nie do zaakceptowania.
30.11.09 20:19
/
Milten3319
Ja jestem w trakcie pisania ksiązki - powieści o charakterze fantastycznym. Dużo nad tym myślałem i wkońcu naszła mnie inspiracja do napisania jej. Obecnie skończyłem pierwszy rozdział. Postanowiłem to rozbic na rozdziały gdyż uwarzam że lepiej to się czyta. Choć jak kto woli. Moim natchnieniem było poprostu wymyślona gdzieś postać z której zrobiłem postać głowną. Według moich znajomych, tweierdzą że 72 strony na jeden rozdział to troszke dużo, lecz mowią że niezmiernie czekają na drugi rozdział. Osobiscie uważam że pisanie książki jest jedną z objaw wybujanej wyobraźni. Lubię czytać ksiązki. Popieram wcześniejszy komentarz. Wiek tu nie gra roli, oczywiscie nie mówmy tu o dzieciach w młodym wieku do gimnazium. Choć i tam są nie raz przejawy takich sytuacji. Ja jestem w technikum i piszę moją książkę już ponad dwa tygodnie. Z moją wyobraźnią mam wielkie pole do poposu jeżeli chodzi o fabułę. Jak narazie według mnie i innych moim znajomych, rozpoczyna się całkiem nieźle.
02.12.09 18:26
/
jancio zwodnik
Byłem na spotkaniu z Maliszewskim. Powiedział, że ta książka nie ma pretensji, żeby być powieścią. Krytyka Olgi dotycząca warsztatowych braków powieściopisarza trafia kulą w płot. To zbiór fragmentów, raz poruszajacych, to znów śmiesznych, taka swobodna fabuła pełna dziur i nieciągłości. To ma swók urok. Chyba wolę coś takiego od zapiętego na ostatni guzik perfekcyjnie nudnego wytworu absolwenta kursu creative writing. W tym całym Sajgonie buzuje jakiś ogień i on jest niezalezny od takiego czy innego warsztatu. Jestem za.
03.12.09 12:12
/
Olga
Informacja, że nie jest to powieść, ale barowe historyjki, powinna w takim razie znaleźć się na okładce. Poza tym, od sędziego poetów i pisarzy można, a nawet należy wymagać dobrego warsztatu. Nie wymagam go od Masłowskiej czy innych, tu eufemizm, nie do końca wyedukowanych, jednak od doktora nauk humanistycznych owszem. Chyba że K. Maliszewski pragnie tkwić pośród literatury ludowej, chropawej, osadzonej w życiu, jako jej apologeta i twórca w jednej osobie. Cóż, to wybaczalna fanaberia. A może zwyczajna konieczność, wynikająca z braku innych możliwości?
04.12.09 14:48
/
kinia997
To jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Chetnie ją wspominam. Niedługo poraz kolejny po nią sięgnę
05.12.09 14:53
/
Andrzej
Słusznie, nie kupuj tej książki, bo dostaniesz pulpitacji serca podczas czytania. Obawiam się, że ten gość napisał prawdę, ale wiedza, którą zawarł jest dla mnie, przecież historyka, zbyt specjalistyczna. Ten temat zna tylko Kornat i może Żerko.
05.12.09 15:32
/
Grzesiek
Kolega mi o niej mówił z wypiekami na twarzy, więc przyjechałem po nią w niedzielę z rana:- "Dawno już jej nie ma! - usłyszałem na stoisku. Nie wiem, co tym sądzić...
05.12.09 15:54
/
Benek
A ja kupiłem tę książkę (Sojusz Piłsudski-Hitler)u Prusa. I też nie wiem, czy to prawda co napisał Choinski. To straszne rzeczy, lepiej, żeby nie tak nie było. Z tym sojuszem, to chyba autor oparł się jednak na (ukrywanych przez historyków) faktach, ale chodzi mi zmowę Becka i Lipskiego z Moltkem.
05.12.09 19:39
/
jancio zwodnik
Prosze wybaczyć, ale nie jestem w stanie Pani zrozumieć. Co Pani rozumie przez "dobry warsztat"? Czy "Miazga" Andrzejewskiego ma taki warsztat? Prosze od razu powiedzieć, ze nie przepada za tak nieciagla konstrukcją, nie cierpi autotematyzmu i juz bedziemy w domu. Ksiazki tego typu tez maja warsztat, tylko taki, ktory pani nie trafia do przekonania. To nie jest literatura ludowa i chropawa, tylko po prostu inna. Dla nielicznych. Obawiam sie, że nie dla Pani. I to wszystko. A Pani wyladowuje sie z przedziwna zajadłością na tym niszowym pisarzu. Wystarczy wziąć co innego do ręki. O, Kalicińska ma dobry warsztat.
06.12.09 09:34
/
Wojtek
Czytałem książkę - szok (plus dla Piłsudskiego, a nie odwrotnie). Pytanie do historyków: Choiński wskazał nowe, mi nieznane źródła, całkiem inne dowody niż te wszędzie opisywane. Dlaczego ględzicie o manipulacjach i nie podacie konkretnie, czy się myli i gdzie?
07.12.09 04:51
/
historyk
Do Andrzeja. Marek Kornat i St. Żerko to historycy >po linii
07.12.09 08:45
/
czytelnik
Książka jako produkt wspomnień interesująca z uwagi na losy jej bohaterów szczególnie rodziny ostatniego pastora.Natomiast nieprawdą jest że dom posmutniał,przycichł.Dom po długoletniej dewastacji dopiero teraz nabiera blasku,po woli przywracany jest jego klimat wewnątrz.Dom nie przycichł a często jest w nim za gwarno.
07.12.09 13:51
/
kola
Dla mnie to cudowny obraz psychologiczny. Niezwykła lekcja. Przepiękna opowieść. Tyle uczuć ile potrafi wywrzeć na czytelniku chyba jeszcze żadna nie wywarła. Empatyczna, wzruszająca, ludzka.
07.12.09 13:55
/
mirinda
Książkę przeczytałam jednym tchem. Pełna zabawnych sytuacji, ale i życiowych tematów. Zusak pisze w niej o przyjaźni, miłości, odpowiedzialności za drugą osobę, pomocy. Jestem pod wrażeniem tej lektury i będę każdemu gorąco polecać.
07.12.09 16:38
/
posłannik
Potwierdzam, że ta książka to pozycja naprawdę godna polecania! Markus Zusak to co prawda autor wyjątkowo młody, jednak jako, że zaczął pisać w wieku kilkunastu lat, to już dziś jest on ogromnie doświadczonym twórcą... I "Posłaniec" jest tego idealnym dowodem. Polecam!
07.12.09 17:21
/
Maciek Foks
Niestosowne jest przede wszystkim zamieszczenie zdjęcia na okładce przy takim tytule. Panie Wojtku, czy to jest ględzenie?
07.12.09 18:04
/
zachwycony
Podpisuję się pod wszystkim, co napisały poprzedniczkiEmoticon To chyba pierwszy dramat obyczajowy, który miałem okazję czytać i zaskoczyło mnie to, jak bardzo taka ksiażka może wciągnąć, a dodatkowo dać do myślenia na długi czas...
07.12.09 19:36
/
Broń Pancerna
Przeczytaj Maciek książkę. Bardzo się zdziwisz. Napisał ją, wg JKMikke - piłsudczyk. Ale, tu się zgadzam z Andrzejem, koniecznie musi się wypowiedzieć w sprawie arcyspecjalista tego okresu - bardzo odważny, czyli nie Kornat, nie Żerko i na pewno nie, przepraszam, Szaniawski.
07.12.09 21:35
/
Maciek Foks
Dzięki za radę, w takim razie pożyczę sobie od kogoś, bo kupować, jak napisałem, nie mam zamiaru.
07.12.09 23:08
/
mirek
No tak, ale co z tego, skoro brakuje namysłu na którąkolwiek nagroda w Polsce? Taka mentalność, panie.
08.12.09 06:27
/
Waldek
Szaniawski Józef pisze o Piłsudskim beletrystykę. Nie ma pojęcia o tym co się wydarzyło od 11 gr.1933 i do maja 1935. Książka Sojusz Piłsudski-Hitler to przełom w historiografii tego okresu.
08.12.09 09:23
/
wlodek
Trudno się nie zgodzić z powyższym tekstem. choć wątpię aby włodarze Wrocławia pochylili nad tym głową. Uważałem, że to ma być nagroda dla młodych autorów, ale jak zwykle się myliłem. Uważam, że polski autor nie ma szansy uzyskać Angelusa, bo w komisji oceniającej jest przeświadczenie, że "swojemu" nie wypada jej przyznawać. Jak to się mówiło w świecie dobrze urodzonych państwa - "Nie uchodzi..."
08.12.09 12:13
/
gczekanski
Na pewno jurorzy mają przy każdej edycji kompletnego ćwieka, bo to niezła akrobacja, żeby w takiej formule wskazać coś sensownego.
08.12.09 15:53
/
Maciek Foks
A konkretniej Waldku na czym ten przełom polega?
08.12.09 16:25
/
Waldek
Sojusz Piłsudski-Hitler, to tylko pierwszy tom trylogii o genezie II W.Św. Miał miejsce i to z inicjatywy Piłsudskiego, nie Hitlera. Kanclerz jedynie zaakceptował to, co zaproponował Marszałek. To, co się później stało, jest niewyobrażalne, ster polskiej polityki zagranicznej przejął osobnik z rozwijającą się chorobą umysłową - Józef Beck. Przepraszam, ale resztę przeczytasz w książce (grubej) Europa 1933-1939. Przełom polega na tym że polscy historycy opierają się na źrodłach sfałszowanych, autor to udowodnił i sięgnął do zupełnie innych, w zasadzie nieznanych. Problem polega na tym, że badania autora są, wg wielu, niezgodne z polską racją stanu, mogą zostać wykorzystane przez Putina. Nie jestem autorem książki, ale pomagałem w napisaniu recenzji - nie udało się to nam. To naprawdę trudna sprawa i trzeba znać język francuski. Powodzenia, Maciek, wyłączam się.
08.12.09 17:35
/
juror
przeczytałem te argumenty i nie zgadzam się z nimi kategorycznie. mam absolutnie podstawowe zastrzeżenia do sposobu promocji tej nagrody i wyjątkowego wyczynu, jakim stało się obniżenie prestiżu (w wyjątkowo krótkim czasie) świetnie zapowiadającej się imprezy o ogromnych szansach międzynarodowego oddziaływania i sprowadzenie jej do rangi nagrody prowincjonalnej (kompletny brak zainteresowania wydawców i stowarzyszeń pisarskich za granicą, obojętność nawet ze strony wydawców krajowych, bo nie kreuje sprzedaży ani zainteresowania mediów), ale formułę uważam za sensowną.
regulamin nagrody nie zawiera wymogu nagradzania książek powstałych niedawno (ciekawe jaka policja będzie sprawdzać, ile lat temu autor ją naprawdę napisał?). więc krytyka jest bezpodstawna. w obrębie tej formuły jury działało lege artis.
jeśli kogoś interesuje nagroda dla młodych twórców lub dla książek napisanych niedawno, niech taką nagrodę ufunduje, ale nie uszczęśliwia władz miejskich takimi innowacjami. skoro chciały nagrody w szerokiej, a nie ograniczonej, formule, to takie jest ich prawo.
argument braku oddziaływania wybitnej książki po 30 latach od momentu jej powstania jest naiwny i demagogiczny. tak rozumując należy wyrzucić na przemiał książki hrabala, kundery, capka, a w ślad za nimi całą klasykę światową, bo jaki mogą mieć na nas wpływ?
nagrody są po to, by kierować naszą uwagę na dzieła wybitne, uniwersalne, o wartościach nieprzemijających. "przypadki inżyniera ludzkich dusz" nie były w polsce wydane (wiadomo dlaczego!), więc trudno było je uhonorować jakąkolwiek nagrodą za rządów I sekretarza PZPR edwarda gierka. po polsku ukazała się teraz, więc - jeśli wśród kandydatek okazała się artystycznie najlepsza - słusznie przypadła jej nagroda. czyżby jury miało na podstawie świeżości oceniać jej wartość? to nie kiełbasa ani pieczywo! jeśli chodzi o produkty świeże, to są one na ogół w supermarketach.
mam jeszcze wiele innych argumentów, ale nie mam czasu ich rozwinąć. jury nie powinno być stroną w tej sprawie, bo jest powołane tylko do tego, by ocenić, która książka w danym zbiorze jest obiektywnie najlepsza. od strategii jest organ, który powołał nagrodę do życia, a zatem władze miejskie.
08.12.09 18:00
/
gczekanski
Dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas. W gruncie rzeczy cieszy mnie różnica zdań, choć nie zgadzam się z większością Pana argumentów: po prostu dla mnie jako potencjalnego czytelnika i obserwatora życia literackiego, staje jasne (proszę zauważyć, że nie krytykowałem arbitralności decyzji jury, bo to Państwa wilcze prawo), że Angelus tkwi wciąż na poziomie deklaracji i pięknych haseł. i coraz mniej wiadomo, o co w tej nagrodzie chodzi i czemu ma się przysłużyć.

Nie kwestionuję też literackiej ważkości książki Skvoreckiego, ale podtrzymuję mój główny zarzut: w jaki sposób nowa polska literatura ma konkurować z klasyką literatury obcej?

Pisze Pan: " argument braku oddziaływania wybitnej książki po 30 latach od momentu jej powstania jest naiwny i demagogiczny. tak rozumując należy wyrzucić na przemiał książki hrabala, kundery, capka, a w ślad za nimi całą klasykę światową".

Jasne, ale to nie jest mój zarzut, choć rozumiem, że dla odparcia mojej krytyki było potrzebne przerysowanie.

Pisałem: „Przypadki inżyniera ludzkich dusz” to rzecz uznawana za arcydzielną, toteż zakres oddziaływania książki powinien być wciąż potężny. I być może jest tak w istocie. Rzecz jednak tkwi gdzie indziej".

No właśnie, rzecz tkwi w zanikaniu wyrazistości tej, bądź co bądź wciąż prestiżowej nagrody, niezrozumiałości doboru konkretnych tytułów i zatracaniu potencjału, który tkwi w szansie promowania literatury środkowoeuropejskiej.

Dla jasności, szło mi głównie o wywołanie, potrzebnej, moim zdaniem, dyskusji na ważny temat, jakim jest ta nagroda, bo przy okazji brak jakiejkolwiek refleksji w mediach dowodzi, że sztuka dyskutowania jest u nas mało chodliwym towarem.
08.12.09 23:26
/
ZWROCKA
Nie tragizował bym, impreza ta jest raczej smutna od lat. Wrocław chubi się ksiażkami bardziej dla slendoru. Nie ma fajnych księgarni w Wrocku - jest jedna Literatka napchana kolesiami z Magistratu. Sorry ala taka prawda.
09.12.09 08:30
/
gkalewski
Sorry "Zwrocka" ale "L;iteratka nie jest księgarnią!!!! Ma półkę od podłogi do sufitu ze starymi książkami jako dekorację!!!
09.12.09 09:25
/
babka
Dolaczam sie do tych pochlebnych opinii. A one mnie , szczerze mowiac, dziwia- bo myslalam, ze ta ksiazka zalicza sie do kontrowersyjnych. Ja osobiscie kocham ksiazki kontrowersyjne- dlatego ta mnie ujela Emoticon
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.