fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: Krystyna Kolińska "Uratować od zapomnienia"

Recenzje [13.08.14]

Czy zastanawialiście się kiedyś ile różnych historii można poznać przez blisko sześćdziesiąt lat? Zazwyczaj nie skupiamy się na tym, o kim ze znanych nam osób, będziemy nadal pamiętać za wiele lat, a czyje życiorysy ulegną zapomnieniu.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nie wiemy też, kto może mieć w przyszłości wpływ na nasze życie. Nieraz tracimy z kimś kontakt po latach przyjaźni, bądź w dalszym znajomym po długim czasie odkrywamy bratnią duszę. Tak było też w przypadku Krystyny Kolińskiej, absolwentki filologii polskiej, publicystki i pisarki. Czytając jej książkę trudno uwierzyć w to, kogo udało jej się poznać, jak szeroki jest wachlarz jej znajomych, których niepowtarzalne historie doskonale zna i chętnie o nich opowiada.

„Preteksty do wspomnień” stanowią efekt zebrania przez Kolińską wielu jej notatek, listów, zdjęć gromadzonych przez wiele lat. Opatrzyła je własnymi komentarzami. Jak się okazuje jej wspomnienia są nadal bardzo żywe. Całość tworzy wyjątkowo różnorodny i barwny zbiór informacji na temat mniej lub bardziej znanych osób. Książka podzielona jest na kilka większych rozdziałów oraz podrozdziały. Mamy więc chociażby „Opowieści”, „Portrety” czy „Relacje”. Wydaje się, że układ został przez autorkę przemyślany i uporządkowany. Pierwsze kilkadziesiąt stron poświęca na wspominanie obcokrajowców związanych z Polską i Polakami. Wymienia tutaj takie nazwiska jak Umeda czy Rosa Bailly. Wiele miejsca zajmują także rozdziały poświęcone czasom wojny i PRL-u. Kolińska ukazuje trudne losy swoich znajomych, opowiada m.in. o procesie szesnastu. Nie da się w tej chwili wymienić tych wszystkich ludzi, o których Kolińska pisze, ani streścić ich losy. Ale jest tego bardzo dużo. Niektóre z tych osób zna ona bardzo dobrze, inni stanęli na jej drodze zaledwie raz w życiu. Nieraz jedno zdjęcie bądź przypadkowe spotkanie po latach stanowi dla pisarki wystarczający pretekst do napisania kolejnego rozdziału.

Wiele osób występuje w tej książce „przy okazji”, bo wspominając np. Umedę, nie sposób pominąć osobę Stanisława Michowskiego. Pisząc o Adzie Sikorskiej należy opowiedzieć niezwykłą i dramatyczną historię jej rodziny, wspomnieć ojca zabitego w Charkowie w 1940 roku, zrelacjonować życie na Syberii, a na końcu zaznaczyć, co stało się z poszczególnymi członkami rodziny i samą Adą. Praktycznie wszystkie rozdziały dotyczące konkretnych osób autorka kończy informacją o okolicznościach śmierci. Czytelnik odczuwa, że pisarka jest świadoma upływu czasu, tego że ma już swoje lata, przez co nie dziwi pragnienie ocalenia jak największej ilości wspomnień. Minus tego jest taki, że niektóre historie są zdecydowanie mniej ciekawe niż pozostałe. Chociażby taki jednostronicowy rozdział poświęcony Tyrmandowi można by z książki wyrzucić. Nie wprowadza nic nowego do wiedzy na temat pisarza, jego życiorys został potraktowany dosyć powierzchownie i nie widzę celu wprowadzania jego nazwiska do „Pretekstów…”. Także końcowe rozdziały zniechęcają. Odnoszę wrażenie, że powstały tylko po to, aby wykorzystać pozostałe jeszcze notatki, których jednak było za mało, aby powstały ciekawe historie.

Należy docenić to, że autorka nieraz wycofuje się, milknie i pozwala się wypowiedzieć bohaterom swoich historii. Często zamieszcza interesujące cytaty, korespondencję, zarówno przeznaczoną dla niej jak i taką, którą pozwolono jej wykorzystać. Znajdziemy w „Pretekstach do wspomnień” wiele wierszy, fragmenty pamiętnika i wspaniałe zdjęcia, które wzbogacają tę publikację.

Mimo kilku minusów uważam „Preteksty do wspomnień” za książkę bardzo ważną. Taka jest na pewno dla osób z kręgu pani Kolińskiej, które znają zarówno ją, jak i osoby, i historie, o których pisze. Książka stanowi doskonałe źródło dodatkowej wiedzy, której raczej nie uda nam się znaleźć w podręcznikach szkolnych. Jest swoistym uzupełnieniem tego, co już wiemy o takich osobach jak np. Gustaw Morcinek, Leopold Buczkowski czy Maria Kuncewiczowa. Warto po „Preteksty…” sięgnąć, niekoniecznie czytając je od pierwszej do ostatniej strony, ale wybierając rozdziały o interesujących nas osobach. Wierzę, że przy takiej selekcji lektura okaże się wyjątkowym przeżyciem i zachęci do bacznego przyglądania się osobom, które nas otaczają. Czasami warto posłuchać ich historii.


Anna Sokół

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.