fesstiwal słowa w piosence
--
"Królestwo" Randy Alcorn, Księgarnia św. Jacka
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Recenzja: "Królestwo" Randy Alcorn

Recenzje [24.05.13]

Z dziełem Randy'ego Alcorn'a jest jak z nauką w czasie sesji, po godzinie miałem dosyć. Zanim dobrnąłem choćby do połowy „Królestwa”, zdążyłem przeczytać cztery inne książki.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Akcja zaczyna się, gdy poznajemy Clarence'a Abernathe'ego, czarnoskórego felietonistę lokalnej gazety, którego siostra przypadkowo ginie z rąk gangsterów. Śledztwo prowadzi biały detektyw Ollie Chandler, dla którego jest to kolejna sprawa bez szans na rozwikłanie. Jednak Clarence nie daje za wygraną i namawia detektywa do wspólnego śledztwa. Przy okazji czarny dziennikarz stara się uświadomić białemu policjantowi, jak wiele rasowych uprzedzeń wciąż tkwi w społeczeństwie.

Na pierwszy rzut oka „Królestwo” to typowy kryminał z ambicją poruszenia sumieniem Ameryki. I tak by rzeczywiście było, gdyby autor nie zafundował czytelnikowi ogromnej ilości tandety, infantylizmu i niekończącego się festiwalu nudnych dialogów i boleśnie przewidywalnych schematów. Skupię się na wątku, w którym siostra Clarence'a, Dani została zamordowana, po czym trafia do nieba, gdzie spotyka skrzydlate krowy o czterech twarzach w towarzystwie C. S. Lewisa, autora „Opowieści z Narnii”. Wątek życia po życiu jeśli ma związek z fabułą faktycznie może urozmaicić akcję. Jednak nie w tym przypadku. Dziewczyna nie zstępuje z niebios odziana w świetliste szaty w akompaniamencie chórów anielskich, by wskazać ręką sprawiedliwości winnych zbrodni, ani nie schodzi na ziemię, żeby pokleić dzbanki z Patrickiem Swayze. Autor stworzył wątek zupełnie niepotrzebny, który spowalnia akcję w kluczowych momentach. Nadchodzi moment, gdy świadkowie morderstwa zaczynają zeznawać, śledztwo nabiera tempa, napięcie wzrasta, a rozwiązanie jest blisko? Świetnie, zafundujmy czytelnikom dziesięciostronicowy przerywnik, o tym, jak to super jest jest umrzeć i pójść do nieba. A jak ów raj wygląda według Randy'ego Alcorna? Jak żywcem wyjęty z broszurek Świadków Jehowy. Wszystko jest pastelowo-cukierkowe, co chwila ktoś płacze ze szczęścia, wszyscy się przytulają. Ciekawe, że ich tam w niebie oczy nie pieką od ciągłego płakania z radości, albo nie dostają skurczu żuchwy od nieustannych uśmiechów. Jest tak słodko, że książkę można by podawać cukrzykom, a w tle brakuje tylko melodii z reklamy „Merci”. Oto przykład: „Rozpoczęło się wspólne śpiewanie i klaskanie w dłonie. (…) Wyszeptał mu coś do ucha i obaj wybuchnęli śmiechem tak serdecznym, że po policzkach pociekły im łzy.” Od dzisiaj, gdyby mnie zapytać, jak powstaje tęcza, odpowiem, że kogoś tam na górze zemdliło od nadmiaru tej niebiańskiej słodyczy, więc poszedł za chmurkę i opróżnił pastelową zawartość swojego żołądka.

„Królestwo” jest niestrawne głównie z powodu bezsensownego wtykania nieistotnych wątków w fabułę. Jest męczące, bo autor nafaszerował słaby kryminał mnóstwem jeszcze słabszych detali w stylu:„przed kilkoma dniami widział szopa i skunksa. Dwa tygodnie temu trzy kojoty.” To cudowne Panie Alcorn. Albo gdzieś w połowie książki, kiedy śledztwo powinno przynajmniej drgnąć z miejsca, czytelnik dostaje w twarz sporą porcją porywających historii o tym, jak to Rube Foster był najlepszym rzucającym w czasie, gdy McGraw zarządzał klubem New York Giants. Poza tym, czy naprawdę autor musi mnie informować, że Książka-Bez-Znaczenia „była oprawiona w brązowy materiał i stała jako trzecia z kolei na czwartej półce.”?

„Królestwo” Randy'ego Alcorn'a frustruje i nudzi, przez tę książkę się brnie, żeby na ostatniej stronie z ulgą westchnąć „nareszcie koniec”.

Adam Stohnij

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.