fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o

Fikcja literacka to marnowanie czasu?

Internet [31.10.13]

Noel Gallagher, gitarzysta i tekściarz Oasis stwierdził, że czytanie książek nieopartych na faktach „are just a waste of f**ng time.” „Nie mogę odłożyć na bok rzeczywistości. Te książki nie opowiadają prawdziwych historii!”

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nasuwa się tutaj filozoficzne pytanie „a cóż to jest prawda?”, ale rozstrzygnięcie go może zająć kolejne stulecie, więc może odłóżmy je póki co na bok. Równie frapująca jest kwestia iluzji prawdy, z jaką mamy do czynienia w literaturze: czy fakt, że czytelnicy wysyłają listy błagalne do autorów z prośbą o to, aby w kolejnej książce nie uśmiercał ich ulubionego bohatera nie urzeczywistnia ich? Dobra literatura angażuje wyobraźnię, emocję i umysł do tego stopnia, że nie pozostawia miejsca na wątpliwości o ich prawdziwość. Jest coś bardzo niezdrowego i dziwnego w fakcie, że ktoś nie jest w stanie utożsamić się z uniwersalnym przekazem płynącym z powieści. Przecież ludzkość od wieków funkcjonuje karmiąc się nie tylko mięsem, ale i opowieściami. To one tworzą wspólną tożsamość, mówią o wartościach. Odcięcie od tego kanału informacji i stwierdzenie „chcę tylko faktów” to izolacja, życie w sterylnym (z pozoru) środowisku. Tylko z pozoru, bo przecież także każdy artykuł i każda książka należąca do gatunku non-fiction podaje jednak autorską wersję rzeczywistości, nigdy nie są w pełni obiektywne.

Co ciekawe problem nie istnieje dla muzyka w przypadku filmów. Tutaj chętnie przyjmuje fikcję. Grunt to konsekwencja.

Kilka słów prawdy pada też pod adresem pisarzy. Krótko mówiąc, drodzy państwo, piszecie, żeby czuć się lepsi od reszty społeczeństwa. Ale wcale nie jesteście lepsi, bo 68 milionów płyt sprzedanych przez Gallaghera jest po prostu najlepsze. On jest najlepszy.

Noel Gallagher w rozmowie dla Magazynu GQ narzeka też na tytuły książek, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistą ich treścią. Cóż, może w takim razie przypadłoby mu do gustu dzieło Marka Raczkowskiego (a właściwie wywiad z nim, a więc – hurra! - non-fiction) zatytułowany po prostu: „Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki”. Jest odbiorca, znajdzie się content.

Adam Stohnij, Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.