fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Wydawnictwie

Recenzja: "Jak cię wykraść, Phoenix?" Joss Stirling

[08.01.14]

Oto recepta na bestseller nastolatek: weź zagubioną dziewczynę i przystojnego chłopaka, najlepiej z dwóch nieprzystających do siebie światów, dodaj każdemu po supermocy, zamieszaj w ich losach, dopraw mnóstwem zwrotów akcji, a na koniec osłodź happy endem. Niestety książki Joss Stirling nie wychodzą poza ten schemat. A szkoda, bo wykreowany przez nią świat Sawantów jest ciekawy, interesujący pomysł zabiła jednak słaba realizacja.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

„Jak cię wykraść, Phoenix?” to druga powieść z serii o zabójczo przystojnych i obdarzonych niezwykłymi umiejętnościami braciach Benedictach. W pierwszym tomie („Kim jesteś, Sky?”) nastoletnie czytelniczki poznały historię Zeda i jego Przeznaczonej (czyli Sawantki, która urodziła się w tym samym czasie, co on i która uzupełnia jego supermoc). W najnowszej książce z serii drugą połówkę odnajdzie, w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach, młodszy brat Zeda, Yves. Swoją Przeznaczoną rozpozna w złodziejce, która podczas naukowej konferencji w Londynie będzie próbowała ukraść mu plecak. Phoenix, obdarzona mocą zamrażania myśli, właśnie w ten sposób zarabia na życie. Należy do gangu złodziei o paranormalnych zdolnościach, na czele którego stoi demoniczny Widzący. Yves zrobi wszystko, zaryzykuje nawet życie bliskich, by ukochana zerwała z przeszłością i zaczęła z nim wspólne życie.

Akcja powieści rozwija się bardzo szybko, więc nastoletnie czytelniczki na pewno nie będą się nudzić. To zawrotne tempo zaszkodziło jednak książce. Autorka dla dynamicznej akcji poświęciła wiarygodność fabularną. Romans paranormalny rządzi się swoimi prawami. Zjawiska nadprzyrodzone występują w nim na porządku dziennym, ale nawet duchy, wampiry i Sawanci powinni postępować w miarę logicznie, tak, żeby czytelnik nie chwytał się za głowę, zirytowany idiotycznym zachowaniem bohaterów.

Największym grzechem tej powieści są papierowe i bezbarwne postaci. Nastoletnie czytelniczki od pierwszej strony nie będą miały wątpliwości komu zaufać, a na kogo uważać. Podział na dobrych i złych bohaterów jest bardzo wyraźny. Ogromna szkoda, że autorka nie nadała więcej kolorów tytułowej Phoenix i nie zadbała o jej większą wyrazistość. W tej niepokornej, zagubionej dziewczynie tkwi potencjał na interesującą postać z krwi i kości. Yves to uosobienie królewicza na białym koniu, który zrobi wszystko, by uratować wybrankę swego serca. Jego największa wadą jest to, że nie ma wad. Nienaganne maniery i gotowość do poświęceń to za mało, by wykreować intrygującego bohatera. Papierem trącą także dialogi. Polukrowane, słodkie, nienaturalne. Pełne życiowych mądrości, które nie pasują do nastoletniego wieku bohaterów.

Książka Stirling to powieść z morałem. A nawet dwoma! Po pierwsze – prawdziwa miłość jest niezniszczalna i pokona wszystkie przeszkody. Po drugie – rodzina to siła – kiedy trzyma się razem nic jej nie zniszczy. Doceniam, że autorka chce młodym ludziom przekazać te dwie ważne wartości. Robi to jednak zbyt nachalnie, moralizuje, zamiast z czytelniczkami rozmawiać.

"Jak cię wykraść, Phoenix?" to książka tylko dla wielbicielek gatunku. I to tych najwierniejszych, które przymkną oko na jej liczne niedoskonałości.

Agnieszka Błaszczyk

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.