fesstiwal słowa w piosence
--
Zorkownia, Agnieszka Kaluga, książka, Znak
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Recenzja: „Zorkownia” Agnieszka Kaluga

Recenzje [26.05.14]

Książka na podstawie wyjątkowego bloga. Porusza tematy zamknięte zwykle szczelnie w pudełku z napisem „TABU”, do którego bardzo nie lubimy zaglądać. Codzienność życia w hospicjum, które się właśnie kończy, rodzin towarzyszących swoim najbliższym w odchodzeniu. Agnieszka Kaluga zapisywała na blogu skrawki myśli, wydarzeń, aby poukładać w sobie wrażenia z wolontariatu w poznańskim hospicjum.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Czytamy o kilku latach bycia z chorymi i ich rodzinami, wykonywania czasami drobnych, a znaczących wszystko gestów: głaskanie po głowie, poprawienie poduszki, rozmowy o przeszłości, modlitwy, pokazania, jak można pożegnać się z dziećmi. Każda historia jest pełna uważności dla drugiego człowieka, szacunku dla jego indywidualności bez względu na okoliczności.

Nie jest to rzeczywistość, w której ktokolwiek czuje się swobodnie. Dlatego z czasem przychodzi do czytającego sens Zorkowni – odkrywamy, na czym może polegać wsparcie, kiedy jesteśmy najbardziej zdruzgotani i bezradni. Jak możemy odejść od patosu i pomyśleć o tych ostatnich wspólnych chwilach jako cennym czasie, który warto dobrze spędzić. To nieoceniona wartość, lekcja życia, zwyczajnie, po ludzku dobra wiedza. Nie wiem, skąd w Agnieszce Kaludze wytrwałość do takiego wolontariatu. Może to sprawił jej własny dramat, bo kiedy umierała jej maleńka kilkudniowa córeczka, obiecała jej, że sobie poradzi. I obietnicy dotrzymuje. Niemniej czytanie kolejnych notatek o przyjaźniach hospicyjnych, pełnych radości i bólu, kończących się najczęściej zbyt szybko dotyka prawie fizycznie i łamie serce. 

Długo zajmuje dojście do siebie, poskładanie tych elementów, które się połamały, wytłumaczenie sobie tych wszystkich śmierci, które po ludzku są nie w czas, nieuzasadnione. Kim jednak jestem, żeby sądzić o czasie i wyznaczać go na śmierć?

W tej książce znalazłam więcej poezji niż na niejednym festiwalu literackim. Słowa, w których Agnieszka Kaluga zamyka cierpienie, śmierć są cyzelowane z mistrzowską precyzją, zwyczajne i piękne. Uciekając od patosu autorka znajduje wieloznaczny, oszczędny, a jednak bogaty w znaczenie język, dzięki któremu opowiada o rzeczywistości choroby i towarzyszącym jej okolicznościom jak nikt inny.

Blog Zorkownia

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.