fesstiwal słowa w piosence
--
Franciszka, Anna Piwkowska, Fundacja Zeszytów Literackich
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Recenzja: „Franciszka” Anna Piwkowska

[11.07.14]

Poetka pisze książkę dla młodzieży. Czy to dobry pomysł? W przypadku Anny Piwkowskiej – według mnie – doskonały.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Warto jednak na początku wspomnieć, że miałam pewien problem z zakwalifikowaniem jednoznacznie „Franciszki”. Jestem pewna, że jako nastolatka przeczytałabym tę książkę z wielką przyjemnością. Mimo to momentami wydaje się skierowana do starszego czytelnika, chociaż główna bohaterka ma tylko 13 lat. Miejsce „Franciszki” mogłoby się znaleźć gdzieś pomiędzy gatunkami, na półce z tzw. crossoverami, które podobają się zarówno młodszym czytelnikom, jak i tym dorosłym.

Dość jednak tych gatunkowych rozważań. Tak naprawdę od początku wiedziałam, że się polubimy. Wystarczył jeden rzut oka na nietypową okładkę, gdzie widniało nazwisko interesującej poetki, a potem żuraw pomiędzy strony: od razu spodobało mi się, że „Franciszka” tak dobrze się prezentuje, że książka jako całość została starannie zaprojektowana. Na stronie wydawnictwa znalazła się nawet informacja „wydanie bibliofilskie”. Ilustracje są oszczędne, nie przytłaczają treści, ale ją subtelnie uzupełniają.

Anna Piwkowska konfrontuje swoją nieletnią bohaterkę z pierwszymi poważnymi wyzwaniami: chorobą mamy, mieszkaniem z nietypową babcią, zwaną babskiem, odkrywaniem, czym jest odwaga, przyjaźń. Franciszka chce pisać wiersze i szuka informacji o poetkach żyjących na przestrzeni dziejów. Dzięki temu książka jest dobrym wstępem do poezji, rozpoznaniem gruntu poprzez opowieści o Safonie, Sylvii Plath, Halinie Poświatowskiej czy Wisławie Szymborskiej. Pamiętam, że sama dowiedziałam się o istnieniu poezji Haśki dzięki młodzieżowej książce Marty Fox (dziękuję, Pani Marto!) i ta wiedza skłoniła mnie do pierwszych wycieczek w stronę regału z poezją w bibliotece. Dlatego jestem przekonana, że opowiadanie o osobistym spotkaniu z poetami ma wielkie znaczenie, bo lekcje polskiego w szkole czasami zupełnie nie pomagają w kwestii doboru lektur spoza kanonu.

Choroba, smutek, problemy z alkoholem, samotność, nastoletnie zagubienie są w książce Anny Piwkowskiej prezentowane bez pastelowych kolorów, warstwy lukru. Cieszę się, że ktoś potraktował młodego czytelnika jak człowieka, który przede wszystkim potrzebuje zrozumieć o co właściwie chodzi w tym tak pięknie rozpoczynającym się życiu i sprawdzić, kim jest. Głębokie, a jednak nie wpadające w patos czy przesadne filozofowanie – takie właśnie są refleksje we „Franciszce”. Potrzebujemy takich książek.

Smuci mnie tylko jedna rzecz. Książka ukazała się przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Chwała mu za to. Natomiast jej promocja jest właściwie niewidoczna. Po co wydawać tak starannie napisaną i zaprojektowaną pozycję, jeśli nikt nie będzie o niej wiedział? Trzeba chwalić się nią na rynkach wszystkich miast!

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.