fesstiwal słowa w piosence
--
podziemne miasto, Przemek Corso, Novae Res
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Podziemne miasto” Przemek Corso

Recenzje [12.09.14]

Trzecia książka w dorobku młodego autora rodem z Dolnego Śląska. Przemek Corso sięgnął tym razem po bogatą przeszłość Legnicy zwanej czasami Małą Moskwą. Działo się tu wiele fascynujących historii, które tworzą znakomite tło dla niejednej powieści.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

„Podziemne miasto” dostarcza czytelnikowi solidnej rozrywki, utrzymuje stały poziom lekkiego napięcia z cyklu w jakie jeszcze kłopoty wpakuje się biedny główny bohater oraz dokąd to wszystko zmierza, czyli daje dokładnie te wrażenia, jakich oczekuję po dobrej książce przygodowej. Do tego trzeba dorzucić świetne, bardzo naturalne dialogi, wyrazistych bohaterów (także tych z drugiego planu), a wszystko to w intensywnym, historycznym sosie. Klimat trochę z Pana Samochodzika, trochę Indiany Jonesa i sporo lokalnych smaczków. Będziemy chodzić po opuszczonych budynkach, wędrować po tajemniczych podziemnych tunelach i spotykać na swojej drodze co najmniej zaskakujące osobowości.

Robert Karcz, archeolog po przejściach, przyjeżdża do Legnicy za namową swojej siostry, żeby objąć posadę nauczyciela historii. Nie jest zachwycony na myśl o tej pracy i mieszkaniu w obcym mieście. W dodatku wplątuje się w wir przygód, które z czasem stają się coraz mniej bezpieczne. Poznaje miłośników historii, uroczą bibliotekarkę, szaloną Zuzę, dziwnego Rajmunda. Jednocześnie z rozwojem akcji w Legnicy, poznajemy przejścia naszego bohatera z wyprawy do Egiptu.

Na pewno po części fascynacja z jaką wchłonęłam „Podziemne miasto” bierze się z faktu, że Corso opisuje moje rodzinne miasto i jego historię. O ile jednak jestem w stanie zdobyć się na jakąkolwiek obiektywność, to trzeba przyznać, że same sentymenty na nic by się zdały, gdyby książka była słabo napisana. A jest wręcz przeciwnie. Wszystkie niezręczności, które kłuły mnie w „Studium w czerwieni” (debiucie legnickiego autora) poszły w zapomnienie. Dzięki poczuciu humoru, lekkiej formie książki przygodowej „Podziemne miasto” czyta się bardzo dobrze. Odnotowuję zatem z radością, że kolejna książka Przemka Corso jest po prostu lepsza.

Do tej beczki miodu wrzucę jednak odrobinę dziegciu: w prologu pojawiają się dwie osoby, które jak wynika z akcji mają jeszcze powrócić, ale tak się nie dzieje. Jeśli na początku pokazujemy rewolwer, to powinien on w którymś momencie wystrzelić, prawda? Nie przemówiło też do mnie rozmyte zakończenie, spodziewałam się dużo bardzo konkretnego zwieńczenia akcji. Liczę, że to małe rozczarowanie zostanie mi wynagrodzone w kolejnym tomie, który autor już pisze!

Podoba mi się, kupuję:

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.