fesstiwal słowa w piosence
--
Ałbena Grabowska
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Łapię każdą chwilę. Wywiad z Ałbeną Grabowską

Wydawnictwa [26.01.15]

Autorka kilku powieści, a także książek dla dzieci wydała właśnie drugi tom sagi „Stulecie Winnych”, która opowiada o losach polskiej rodziny na tle historii XX wieku i jest osadzona w Brwinowie, w którym mieszka pisarka.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Agnieszka Grzegorzewska: -Na początek chciałabym zapytać o sagę rodzinną jako gatunek: czy lubi Pani tego typu książki także jako czytelniczka?

Ałbena Grabowska: -Saga jest bardzo dobrym materiałem na powieść, opowiada wielotorowo o wydarzeniach czy miejscu, zwykle spotyka się dobrym odbiorem czytelników, którzy wyczekują na kolejne części. Moją ulubioną sagą są „Noce i dnie”, „Sto lat samotności”, lubię też Marię Nurowską.

-W jaki sposób zbierała Pani materiały do „Stulecia Winnych”?

-Osadzenie sagi w Brwinowie, w którym mieszkam wydało mi się czymś oczywistym zabiegiem. Początkowo myślałam, że napiszę też o miejscowościach sąsiednich: Podkowie Leśnej, Milanówku, bo wydawało mi się, że pewnie w samym Brwinowie niewiele się działo. Okazało się, że bardzo wiele ciekawych wydarzeń miało miejsce właśnie w moim Brwinowie. Wiele faktów nie znalazło się na kartach książki, bo się nie zmieściły. Szukałam w takich źródłach jak księgi parafialne lokalnego kościoła, jego strona internetowa, która zawiera wiele ciekawych informacji historycznych. Dowiedziałam się, że wiele osób mieszkających w Brwinowie spisywało swoje wspomnienia: dla siebie, dla rodziny. Korzystałam z dwóch takich źródeł, to były bardzo cenne informacje, np. gdzie odbywały się tajne operacje, na które przywożono z frontu żołnierzy.

Do książki nie trafiła informacja, która zrobiła na mnie duże wrażenie: że w Wernerówce był przechowywany rad w czasie II wojny światowej.

-Jak zareagowała lokalna społeczność na książkę?

-Nie spodziewałam się aż tak dobrego przyjęcia. Myślałam, że może ludzie znajdą jakieś błędy, nieścisłości. Starałam się oczywiście, żeby tak nie było, ale przecież nie żyłam w tamtych czasach, więc być może coś przekłamałam. Tymczasem spotykałam się z pytaniami, skąd wiedziałam, że np. właśnie taka była atmosfera rozmów na targu. Nasz burmistrz postanowił obdarować seniorów podczas corocznego balu właśnie egzemplarzem „Stulecia Winnych”. Potem miałam niezwykle miły odzew od osób obdarowanych przez niego. Słyszałam, że była to dla nich wzruszająca podróż do przeszłości.

-Jako lekarka jest Pani osobą mocno zajętą, jak udaje się Pani znaleźć czas na pisanie?

- To jest trudna rzecz, ale ja wychowałam się na 38 m kw., moja mama grała na kontrabasie, chodził telewizor, więc musiałam nauczyć się odizolowywać. Mam trójkę dzieci i nie mogę im powiedzieć, że teraz nie mam dla nich czasu, bo piszę książkę. Łapię każdą chwilę, piszę późnym wieczorem. Staram się, żeby każdego dnia powstało trzy do pięciu stron tekstu. Nauczyłam się takiej dyscypliny w pracy naukowej, gdzie też nie mogłam czekać na przypływ weny.

- Czy doświadczenie w pracy w mediach pomaga pani teraz w pianiu, szukaniu tematów?

-To była praca dodatkowa, pisałam porady medyczne, psychologiczne, opowiadania. Były to teksty mało literackie, ale wymagało to warsztatowej dyscypliny, trzeba było napisać tekst na wymaganą ilość znaków, musiałam też brać pod uwagę, kto będzie to czytał, więc wiele mnie to nauczyło.

-Dziękuję za rozmowę.

 

Ałbena Grabowska – lekarz neurolog- epileptolog (obecnie pracuje w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym, pełni także funkcję sekretarza Polskiego Towarzystwa Epileptologii). Imię Ałbena, oznaczające kwitnącą jabłoń, zawdzięcza swoim bułgarskim korzeniom. Matka trójki dzieci, która nie wyobraża sobie życia bez pisania. Wydała między innymi książkę o Bułgarii: „Tam, gdzie urodził się Orfeusz”, cykl powieści dla dzieci oraz powieść „Lot nisko nad ziemią”. 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.