fesstiwal słowa w piosence
--
Ślepnąc od świateł, Jakub Żulczyk
Więcej o
Wydawnictwie

Recenzja: „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk

Recenzje [10.04.15]

Jestem w stanie dokładnie wyobrazić sobie moment powstania pomysłu na tę książkę. Elektryzujące błysk przeszywający autora, kiedy mignęło mu w głowie pytanie: co by było, gdyby... Gdyby dilerowi kokainy, królującemu wśród nocnej Warszawy nagle podwinęła się noga? Najlepsze filmy i książki biorą się właśnie z takich pytań. To prosty i jednocześnie genialny pomysł. Pokazać zaplecze życia, tę najgorszą, skrzętnie skrywaną stronę, która nie powinna nigdy ujrzeć światła dziennego. Czytelnik chce poznawać to, co zakazane, dostępne tylko dla wybranych. Muszę to jednak powiedzieć głośno i wyraźnie: można było zamknąć tę historię na 250 stronach. Może 300. Tymczasem książka liczy sobie ponad 500.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nic byśmy według mnie nie stracili. A mojej biednej psychice zostałyby oszczędzone BARDZO liczne i dobijająco szczegółowe opisy kolejnych zmiksowanych bandziorów, rzygania Jacusia, posmaku w ustach Jacusia. Zrozumiałam, że gość prowadzi niehigieniczny tryb życia i kiepsko się czuje już po dziesiątym razie, naprawdę.
Za dużo było tu tez tej nocnej, zepsutej, opanowanej przez sukcesywnie wyniszczających się, szukających zapomnienia ludzi (a raczej jakieś ich widma, mętną masę) Warszawy. Na początku przyjmuje się to bardzo dobrze, Żulczyk operuje stylem, który doskonale sprawdza się w tej stylistyce. Króluje przerysowanie rodem z komiksu i mocne wrażenia. Świetnie, ale tu znowu pada pytanie: ileż można? Ileż można jeździć nocą po ogarniętym najgorszymi instynktami mieście, ileż można słuchać o tym, jak jest nieprzyjazne, złe i niedobre. Te nastolatki ćpające w klubowych kiblach. Ci najgorsi, cyniczni celebryci biorący prochy na kilogramy i cytujący Miłosza na zmianę z Herbertem. Potworni, nieprzewidywalni gangsterzy. To fakt - autor dba o dokładne wyrysowanie wszystkich bohaterów, o różnorodność, o stopniowo odkrywane sekrety. Ta pisarska sprawność, ten oczywisty talent i doświadczenie Żulczyka nie są dla mnie jednak wystarczającym powodem, żeby zachwycać się jego najnowszą książką. Mam wrażenie, że szum medialny, jaki wywołała jest związany głównie z momentem w karierze autora, który zdążył się już porządnie rozpędzić i jest coraz lepiej rozpoznawalny. Jest moda na Żulczyka, co potwierdzają tłumy na spotkaniach autorskich. Moda znaczy dużo więcej niż dobry tekst.
Dla sprawiedliwości należy dodać, że z pewnością nie jestem typowym odbiorcą „Ślepnąc..”, choć przecież umiem docenić dobrą opowieść, bez względu na to, w jakiej oprawie jest podana. Tymczasem najnowsza książka guru hipsterów ma w sobie coś tak organicznie odpychającego, że wielokrotnie podczas czytania opanowywałam odruch wymiotny. Może dla niektórych to sygnał dobrej lektury. Dla mnie jednak nie. O ile „Zrób mi jakąś krzywdę” (debiut autora) naprawdę mnie uwiodła, miała w sobie pierwszą czystość, taką brutalną, mocną szczerość, która sprawia, że pozwalasz autorowi wziąć się za rękę i zaprowadzić wprost do środka opowieści. Tymczasem tutaj sprawny język, Żulczykowy styl jest wykorzystywany dla napisania rzeczy pozbawionej serca, duszy. To tylko napędzana prochami powłoka zewnętrzna, zombie książki.

Zapadł mi w pamięć szczególnie jeden fragment „Ślepnąc od świateł”:

A może po prostu ty najbardziej lubisz wypowiadać ładne zdania i smutno przy tym wyglądać, więc podporządkowujesz temu wszystko w swoim życiu?

Dużo tu ładnych zdań do wygłaszania na smutno. Jak to u Żulczyka.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.