fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Wymagaj niemożliwego. Wywiad z Jurijem Andruchowyczem

[17.07.15]

W rozmowie z Agnieszką Grzegorzewską ukraiński pisarz opowiedział m.in. o tym, jaka jest rola literatury i pisarzy w wydarzeniach na Majdanie i w wojnie na wschodzie Ukrainy.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Agnieszka Grzegorzewska: - Czy ktoś jeszcze pana w ogóle pyta o literaturę czy raczej aktualna sytuacja na Ukrainie dominuje wszystkie rozmowy i wywiady?

Jurij Andruchowycz: - Nie, bez przesady. W centrum jest dalej literatura. Teraz podczas festiwalu w czterech poprzednich miastach rozmawialiśmy głównie o książkach, nie było pytań politycznych, nawet byłem trochę zdziwiony.

AG: - A co zmieniło się w literaturze w ostatnim czasie na Ukrainie? Czy ona teraz jest podporządkowana innym celom niż wcześniej?

JA: - To, co się teraz dzieje moim zdaniem zmieniło się przez literaturę, ona była najpierw. Rzeczywistość zareagowała na literaturę, nie odwrotnie. Ten konflikt był spowodowany przez kulturę. Część kraju nie chce przynależności do kultury europejskiej. Ukraińska literatura już od dłuższego czasu te wartości promowała.

AG: - Czy w jakikolwiek sposób przewidywał pan, że ta sytuacja, ten udział pisarzy w rewolucji będzie tak intensywny? Z polskiej perspektywy wydaje się, że głos pisarzy w państwie nie jest zauważany i istotny.

JA: - U nas pisarze po prostu działają, teraz na przykład zbierając pieniądze na armię, dla rannych żołnierzy. Ale nie wydaje mi się, żeby była aż tak wielka różnica między nami. Moja polska przyjaciółka pisarka Natasza Goerke rozsyłała apel o pomoc dla Nepalu, to jest to samo. Tylko że my mając swoją wojnę nie możemy się skupiać na Nepalu. Wydaje mi się, że jest pewna moda na charytatywność, a pisarze prawdopodobnie w każdym kraju stają się liderami opinii publicznej. Nawet jeśli nie każdy zna ich książki, to publikują też felietony, inne teksty.

AG: -Jak ocenia pan rolę Polski w kontekście aktualnej sytuacji na Ukrainie, czy czujecie wsparcie, jesteśmy dla was partnerem, jakie jest wasze spojrzenie na tę kwestię?

JA: Więcej było tego wsparcia w 2004 oczywiście, teraz mniej. Polska poszła w stronę europejskiego mainstreamu. Nie jest już takim radykalnym krajem Unii Europejskiej, ekstremistą, który starał się przez cały czas pomagać Ukrainie, ale już dawno tego nie ma. Nadeszła epoka pragmatyzacji w Polsce.

AG: -Co teraz jest według pana najważniejszym celem dla Ukrainy?

JA: -Z jednej strony potrzebna jest decyzja na temat Donbasu, a z drugiej konsekwentnie i zdecydowanie zwalczona korupcja w środowiskach władzy. Te dwie rzeczy mogą zmienić naszą przyszłość.

AG: -Czy to jest realne?

JA: -To jest na tyle nierealne, że trzeba sobie przypominać europejskie hasła roku 1968 „bądź realistą, wymagaj niemożliwego”.

AG: -Dziękuję za rozmowę.

 

Jurij Andruchowycz był gościem Miesiąca Spotkań Autorskich we Wrocławiu 16 lipca.

 

O Autorze:

Urodził się w 1960 roku w dzisiejszym Iwano-Frankowsku. Wtedy jeszcze miasto to nosiło starą nazwę Stanisławów. Dlatego w związku z Andruchowyczem i pozostałymi autorami ukraińskimi jego pokolenia, którzy pochodzą z tego samego miasta często mówi się o „fenomenie stanisławowskim”. Studiował we Lwowie. Prozaik, poeta, esteista (po czesku ukazała się książka Моя Європа - Moja Europa, czes. Moje Evropa, 2009) oraz tłumacz. Razem z O. Irwancem i W. Neborakiem założył w latach osiemdziesiątych trio poetyckie Bu-Ba-Bu, które wystawiało burzliwe performanse. W swoich powieściach (Рекреації – pl. Rekreacje, 1992, czeskie wydanie 2006 pt. Rekreace; Московіада – pl. Moskoviada. Powieść grozy, 1993; Перверзія – pl. Perwersja, 1996) zastosował jako pierwszy w prozie ukraińskiej postmodernistyczną metodę literacką. Powieści Andruchowycza charakteryzują się „postmodernistyczną burleską, zapustnym karnawałem mieniącym się barwami, egzotycznymi zapachami, maskami i przebraniami” (Aleksiej Sewruk). Dzisiaj jest swego rodzaju patriarchą młodszego pokolenia pisarzy ukraińskich i jedną z twarzy Ukrainy na świecie.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.