fesstiwal słowa w piosence
--
Koronkowa robota
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Koronkowa robota” Pierre Lemaitre

Recenzje [27.08.15]

Kryminały płyną szerokim strumieniem przez wody rynku wydawniczego. Wydawcy zachwalają na prawo i lewo swoje nowe odkrycia, zapewniając, że są one na miarę środków na podniesienie potencji. Popularność gatunku przekłada się na zróżnicowanie powstających książek, coraz bardziej wymyślne intrygi, choć przecież schemat pozostaje ten sam. Tym razem przenosimy się do Paryża, a zbrodniarz inspiruje się... morderstwami dokonanymi w innych kryminałach. Można poczuć się trochę jak przy czytaniu opowieści szkatułkowej lub wręcz mieć wrażenie, że wpadliśmy do jakiegoś kryminalnego matrixa.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Do tego wśród bohaterów pojawiają się naukowiec wykładający na uniwersytecie przedmiot powiązany z gatunkiem oraz księgarz znający niemal każdy tytuł z morderstwem w tle. Miłośnikom kryminałów udało się dostać do wnętrza fabuły swoich ulubionych książek. W końcu kto nie lubi czytać o sobie samym lub chociaż utożsamiać się z bohaterem?

Czego jeszcze potrzebujemy, żeby powstał dobry kryminał? Wyrazistego komisarza! Camille Verhoeven wyróżnia się w tłumie innych bohaterów typowych dla tego gatunku przetrąconych przez życie policjantów niskim wzrostem. W „Koronkowej robocie” wspólnie z żoną spodziewają się dziecka, co należy zaliczyć autorowi jako oryginalny pomysł, bo zazwyczaj najgłębsza relacja łączy policjanta z przysychającą paprotką z okna komisariatu.

Książkę Pierra Lamaitre'a wyróżniają dwie rzeczy. Po pierwsze brutalne, potworne, ohydne opisy, które towarzyszą popełnionym na kartach powieści zbrodniom. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się czytać czegoś tak odpychającego. Być może te fragmenty mają swoich wielbicieli, ale szczerze mówiąc wolałabym ich nigdy nie spotkać na swojej drodze. Każdemu z normalnym poziomem wrażliwości nie polecam tej lektury do obiadu.

Drugi wyrazisty aspekt „Koronkowej roboty”, to fakt, że od początku właściwie łatwo przewidzieć, jaki będzie finał. Jest to albo całkowita porażka autora albo majstersztyk znęcania się nad czytelnikiem i grania konwencją, jeszcze nie mogę się zdecydować. Na pewno dla mnie było to irytujące doświadczenie. Po wszystkim ma się ochotę rzucić książką w ścianę, dopaść autora w ciemnej uliczce tylko po to, żeby nawrzeszczeć na niego „Pierre, ty draniu!”.

Najwyraźniej jednak Lamaitre czymś zyskał sobie sympatię (?) czytelników, bo „Koronkowa robota” podbiła serca recenzentów jak Polska długa i szeroka. Sprawdźcie sami, czy słusznie.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.