fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Recenzja: „Dziennik roku węża” Piotr Siemion

Recenzje [09.09.15]

Recenzja dziennika wydaje się być przerostem formy nad treścią, więc ustalmy z góry, że tekst ten tylko z etykietki będzie recenzją, a w gruncie rzeczy po prostu podzieleniem się kilkoma przemyśleniami po lekturze.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Piotr Siemion wypuścił pierwszą po latach tzw. pisarskiego „milczenia” książkę i, co może być zaskakujące, jest to rzeczywiście autentyczny, osobisty dziennik, który powstawał przez okrągły rok. Forma znajdująca się poza TOP 10 najmodniejszych gatunków, więc posunięcie nieco ryzykowne. Przed oczami czytelnika przesuwają się systematycznie kartki z kalendarza i zapiski Siemiona zawierające obserwacje codzienności, przemyślenia, wspomnienia. Czasami można z nich wyłowić odniesienia do środowiska literackiego, któryś inicjał złoży się z drugim i nagle wyskakuje rozwiązanie, mała satysfakcja. Piotr Siemion, na co dzień prawnik w dużej korporacji, nie przestaje być pisarzem. Dzieli się wnioskami z okresu bycia na świeczniku po sukcesie „Niskich Łąk”, z dystansem snuje refleksje o życiu literackim w Polsce, o tym, jak to jest być literatem. Tak celne są te spostrzeżenia, że aż chciałoby się popodkreślać niektóre zdania ołówkiem i na marginesie zaznaczyć wykrzyknik. Trafia Siemion po prostu w sedno tego, czym jest współczesna, pełna absurdów, zaskakująca rzeczywistość. Nie zawsze trzeba się z nim zgadzać, ale za każdym razem chce się wchodzić w dyskusję i coraz głębiej wnikać w jego myślenie. Jest dużą przyjemnością towarzyszenie Siemionowi w podróżach, codziennych czynnościach, spotkaniach, które opowiada z wdziękiem, dyskretnym humorem, erudycją.

Rok z pisarzem to także wgląd w jego pisarskie skłonności, zamiłowania. Możemy dowiedzieć się o pomysłach na potencjalne książki, aktualnych lekturach, pisaniu opowiadań dla magazynu dla mężczyzn.

Autor dzieli się też wspomnieniami z USA, nie ma tu jednak zwartej formy, zamkniętych opowieści. Przychodzą tu i tam kolejne obrazy. Bez presji. Przeżywamy ten rok powoli, smakując kolejno każdy dzień, następujące pory roku, sezony, święta. Niezwykłe doświadczenie (pozornej oczywiście) bliskości z wyćwiczonym, głęboko interesującym umysłem, które na długo zapada w pamięć. Myślę, że powinni ten dziennik przeczytać wszyscy aspirujący do bycia pisarzem, aby obalić kilka mitów i dotknąć sedna sprawy.

Podoba mi się, kupuję:

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.