fesstiwal słowa w piosence
--

Amazon gra coraz ostrzej. Wydawcy na czarnej liście

Księgarnie, Rynek zagraniczny [13.06.14]

Amazon chce zarobić więcej. Chce też, by ceny nie poszły w górę. Ktoś musi za to zapłacić. Najpewniej wydawcy, z którymi firma Jeffa Bezosa coraz ostrzej pogrywa. Wszystkie chwyty dozwolone.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Jeff Bezos swoją pierwszą książkę sprzedał w lipcu 1995 r. Korzystając z doświadczenia, jakie zdobył na Wall Street, przez 20 lat budował firmę, stopniowo rozszerzając jej asortyment. Dziś Amazon jest jednym największych e-sklepów na świecie, porównywalnym jedynie do chińskiej Alibaby.

Początkowy model biznesowy w uproszczeniu można scharakteryzować następująco - sprzedawać na granicy opłacalności, momentami dołożyć, byle sprzedać dużo i utrwalić pozycję w świadomości klienta.

Niejednokrotnie roczne rozliczenia kończył tuż pod lub nad kreską. Np. w 2012 r. poniósł stratę wysokości niespełna 40 mln dol. W 2013 r. odnotował lepszy wynik - 274 mln dol. czystego zysku przy obrotach rzędu 74,4 mld dol.

Lego na czarnej liście

Co Jeff Bezos zarobił, pakował w rozwój firmy. Nowe rynki, w tym budowa centrów logistycznych w Polsce, do których już prowadzi rekrutację pracowników. Nowe usługi, jak Amazon Prime, płatny program dla klientów z szybszą dostawą i możliwością wypożyczania książki lub wideo. Zapowiedział usługę Prime Air - dostarczanie paczek dronami w 30 minut, choć na to przyjdzie poczekać. Uruchomił usługę telewizyjną. Zapowiedział rozpoczęcie pod własną marką sprzedaży smartfonów, które buduje mu Foxconn.

Ale nie wystarczy sprzedawać tanio. Dobrze byłoby też na tym zarobić, zwiększyć prowizję, nie odstręczając klienta wyższą ceną. Amazon teraz rozdaje karty jako dystrybutor. I może sobie pozwolić na ostrą grę.

Rzucił wyzwanie wytwórni Warner Bros należącej do Time Warner. Zablokował w USA przedsprzedaż niektórych jej filmów na trwałych nośnikach. Np. "Lego Movie", która ma się pojawić w przyszłym tygodniu na DVD i Blu-ray. Na czarnej liście są też "300: Początek imperium", "Zimowa opowieść" czy "Transcendencja". Klienci mogą jednak obejrzeć filmy np. w cyfrowej wypożyczalni Amazona.

O co więc chodzi? Oczywiście o pieniądze. Amazon jest w trakcie negocjacji z Warner Bros. I firmie nie podoba się cena, jaką Warner Bros żąda za filmy na fizycznych nośnikach. W ten sposób Bezos niejako pręży przed wytwórnią muskuły. Trudno powiedzieć, co z tego wyniknie. Amazon na rynku wideo nie jest liderem, ponadto ma silną konkurencję. iTunes, Netflix, Best Buy, Walmart. Wreszcie - Warner Bros ma też własne ramię detaliczne z filmami WBShop.com. Teraz ruch należy do wytwórni. Pytanie, co jest dla niej ważniejsze - zysk na płycie czy zasięg w postaci ok. 160 mln internautów odwiedzających co miesiąc amerykańską stronę Amazona....

GLK. źródło:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.