fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o

Recenzja: "Jak dobrze uczyć dzieci. Wychowanie do prawdziwego sukcesu" Madeline Levine

[16.01.14]

Ta książka wpadła mi w ręce w odpowiedniej chwili. Perypetie szkolne naszego syna, związane z tym, że w szkole realizuje się program, a nie uczy dzieci i nie patrzy się na ich możliwości, talenty i na ogół widzi się te słabsze strony, sprawiły że zaczęliśmy zastanawiać się nad systemem edukacji w jakim poprzez nasze dzieci uczestniczymy.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Mamy w rękach poradnik , który nie tylko oparty jest na prawidłach psychologiczno-pedagogicznych, ale przede wszystkim został napisany przez mamę trojga dzieci. Madeline Levine dzieli się swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami wziętymi z życia rodzinnego i ogromnego doświadczenia w pracy z dziećmi i rodzicami.

Czytałam tę książkę z ołówkiem w zębach i podkreślałam to, co wydawało mi się niesamowicie cenne i ważne. Szczerze mówiąc, kilka kartek książki otrzymało na marginesie ogromny wykrzyknik, żeby nie podkreślać każdego wersetu.

Rodzice obecnie koncentrują się na tym aby zapewnić dzieciom jak najwięcej zajęć pozalekcyjnych, aby wzrastały kompetencje dzieci i ich wiedza. Dzieci mają napięte dni, a co za tym idzie dużo stresu i mało czasu na zabawę. Zaangażowanie rodziców czasem, niestety, nie idzie w dobrą stronę. Dzieci są przemęczone i rodzice też. ,,Większość z nas wie, że nieustanne trąbienie o nauce, stopniach, szkołach i wynikach testów obciąża nie tyle nasze dzieci i nas samych, ile nasze relacje z dziećmi”. Rodzicom wydaje się, że dzieci potrzebują zajęć ponadprogramowych, żeby nie pozostać w tyle za rówieśnikami i mieć szanse na studia na dobrej uczelni.
Madeline jako psycholog słyszała często tego typ pytania: ,,wszystkie dzieci w grupie przedszkolnej potrafią czytać, mój syn nie, co mam robić?” Okazuje się, że pytania te wynikają z obawy, że jeśli my jako rodzice nie postąpimy właściwie, nasze dzieci drogo zapłacą za nasze błędy. Sami się nakręcamy i poprzeczkę podnosimy co raz wyżej nie tylko sobie, ale też naszym dzieciom.
Jak to z tą szkołą jest? My rodzice myślimy, że ,,system edukacji ma za zadanie zoptymalizować potencjał wszystkich uczniów. Ale rzeczywistości zawsze kształci taki typ pracowników, jakiego potrzebuje gospodarka”- straszne!
W książce znajdziemy stworzony przez Madelina Levine elementarz rozwoju dziecka. I od razu zachęca mnie jego pierwsza cześć – „szkolne lata to nie tylko nauka’’.
No właśnie. My wracamy do domu ok. 15.30 – jemy obiad, trochę relaksu i siadamy do lekcji. I tak odrabiamy, odrabiamy do wieczora. A kiedy pobiegać po parku, zbudować statek z listewki, poczytać. A przecież matematyki najlepiej można nauczyć się przy budowie statku.
Dzieci właściwie otrzymujemy na pewien czas, potem idą już własną drogą. Czasem zdarza się tak, że chcemy przekazać im swoje marzenia, cele, zainteresowania. Kiedy przedwcześnie określamy przyszłość dziecka przedstawiamy mu jedynie nasze nadzieje i projekcje. Autorka radzi, abyśmy przeszli od ,,nadrodzicielstwa” i powrócili do podstaw zwykłego rodzicielstwa, które pozwoli by dzieci dorastały ku zdrowemu i autentycznemu ,,ja”.
Część trzecia - Czynniki odporności - to rzeczywiście poradnik, bo można w nim otrzymać rady, co robić, a czego nie robić w przestrzeni siedmiu najważniejszych umiejętności. Możemy dowiedzieć się, jak nauczyć dziecko samodzielnie szukać rozwiązań, a także jak nauczyć dziecko podejmować działania. Bardzo pomocna jest część czwarta , bardzo praktyczna z konkretnymi działaniami - tzw. ćwiczenia z kartką i ołówkiem.

Pozwolę sobie zakończyć jednym z zadań z Rodzinnego planu działania:
,,Dwa razy w miesiącu wychodzę z przyjaciółmi . To ważne , żeby dzieci widziały , jak istotne w życiu są dobre relacje z innymi i jak dbam o utrzymywanie kontaktów ze znajomymi, pomimo nawału zajęć.”- o! niech to będzie moje postanowienie noworoczne.
Jeszcze jedno – prawdziwym sukcesem mojego wychowania niech będzie to, że moje dzieci będą DOBRYMI LUDŹMI!
I może jeszcze to więcej tulenia- mniej warczenia!

Nie sposób przestać pisać o tej książce - przeczytajcie ją koniecznie!
Zaznaczcie własne wykrzykniki na marginesach ;-).

Joanna Mirecka (autorka bloga Asiami - Pomysłowa mama)

21.01.14 09:27
/
aeljot
Interesująca recenzja, na pewno sięgnę po książkę.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.