fesstiwal słowa w piosence
--

Kiedy młot na piratów dzieł autorskich jest skuteczny?

[03.06.15]

Wiele krajów uporało się z nielegalnym rozpowszechnianiem utworów przez Internet, podczas gdy Polska pozostała w tyle stając się przysłowiowym Eldorado dla piratów. Bez wątpienia problem piractwa winien być i u nas rozwiązany, jednak nie podzielałbym opinii, że lekarstwem w tym przypadku będzie nowelizacja Prawa autorskiego.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

W moim przekonaniu zapisy przywołanej Ustawy są wystarczające, a nawet powiedziałbym idealne do walki z piractwem, a jej nowelizacja może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. Pamiętać należy, że nie sama Ustawa stanowi o skuteczności prawa lecz jej zastosowanie, a co się z tym wiąże orzecznictwo sądów. Spójrzmy więc na obecny stan prawny ochrony prawa autorskiego w tym kontekście.

Polskie prawo zabrania rozpowszechniania utworów audiowizualnych bez zgody właściciela praw autorskich. Ponieważ administratorzy portali mając świadomość możliwości nadużyć prawa, tak kształtują regulamin strony, aby ewentualną odpowiedzialność za nieprawidłowości przenieść na użytkowników. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepiej opracowany regulamin nie zwalnia właścicieli i administratorów portali od odpowiedzialności, choć zakres tej odpowiedzialności określić można dopiero po ustaleniu stanu faktycznego funkcjonowania strony. Istnieją bowiem duże rozbieżności między regulaminem strony, a jej faktycznym funkcjonowaniem. Dodatkowo właściciele portalu lub ich administratorzy, na stronie portalu, zamieszczają taką informację: Portal działa w oparciu o Ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

W przypadku zamieszczania utworów na stronach internetowych, co wiąże się to z ochroną praw autorskich w Internecie, powoływana przez administratorów Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną stwierdza:

Art. 3a. 1. Świadczenie usług drogą elektroniczną podlega prawu państwa członkowskiego Unii Europejskiej oraz Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) — strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, na którego terytorium usługodawca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę.

2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do:

1) ochrony praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm.), baz danych w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. Nr 128, poz. 1402, z 2004 r. Nr 96, poz. 959 oraz z 2007 r. Nr 99, poz. 662 i Nr 176, poz. 1238) oraz własności przemysłowej w rozumieniu ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. — Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, z późn. zm.).

Bezspornie Polska jest członkiem Unii Europejskiej, zatem ma zastosowanie ww. Ustawa, jednak z wyłączeniem ochrony prawa autorskiego, o czym informuje p.2 ust.1. Z tego punktu jednoznacznie wynika że, w przypadku rozpowszechniania np. filmów za pośrednictwem portali internetowych zastosowanie ma Ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dnia 4.02.1994 r. Jest ona nadrzędna względem Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

W zamieszczanych na stronach internetowych regulaminach, administratorzy podają również taką informację: właściciel nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczane na nim treści. Informacja ta ma na celu uniknięcie odpowiedzialności wobec osób trzecich, w tym autorów za naruszenie ich praw. Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności za jego naruszanie. Zatem należy przyjąć, że właściciel lub administrator portalu zobowiązany jest znać i przestrzegać zapisów Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zwłaszcza gdy decyduje się na tworzenie portalu służalczego rozpowszechnianiu utworów. Ustawa ta stanowi:

Art. 36. Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat siedemdziesięciu:

1) od śmierci twórcy, a do utworów współautorskich – od śmierci współtwórcy, który przeżył pozostałych;

2) w odniesieniu do utworu, którego twórca nie jest znany – od daty pierwszego rozpowszechnienia, chyba że pseudonim nie pozostawia wątpliwości co do tożsamości autora lub jeżeli autor ujawnił swoją tożsamość;

3) w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują z mocy ustawy innej osobie niż twórca – od daty rozpowszechnienia utworu, a gdy utwór nie został rozpowszechniony – od daty jego ustalenia;

4) w odniesieniu do utworu audiowizualnego – od śmierci najpóźniej zmarłej z wymienionych osób: głównego reżysera, autora scenariusza, autora dialogów, kompozytora muzyki skomponowanej do utworu audiowizualnego.

Warto tu zwrócić tu uwagę, że okres siedemdziesięciu lat od daty śmierci najpóźniej zmarłej z wymienionych osób oznacza, że wszystkie z wymienionych osób musiałyby umrzeć przed 1945 rokiem. Zatem bez większej znajomości dat śmierci poszczególnych współtwórców każdego filmu, właściciel portalu musi wiedzieć, że wszystkie filmy zrealizowane po II wojnie światowej są objęte ochroną prawa autorskiego. Oznacza to, że twórcy takich portali, które nastawione są na rozpowszechnianie utworów, jeśli nie uzyskali zgody od właścicieli praw autorskich, nie mogą ich rozpowszechniać. Co więcej, jeśli właściciel portalu, przed zamieszczeniem utworu, nie zwrócił się mailem lub listownie do właścicieli praw autorskich z pytaniem o możliwość uzyskania zgody na rozpowszechnianie, to z góry zakładał „piracki” charakter portalu. Nie bez znaczenia jest tutaj Art. 1 p.4 tejże ustawy stwierdzający że: Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności. Zatem twórca lub osoba reprezentująca go, nie musi dopełniać formalności, a zatem uzyskanie zgody na rozpowszechnianie utworów pozostaje bezwzględnie po stronie administratora lub właściciela portalu.

Administratorzy wielu portali podają również następujący komunikat: Właściciel portalu udostępnia jedynie linki do filmów i ma zapewnienie, od operatorów portali z których korzysta, że posiadają oni prawa do rozpowszechniania. Celem takiej informacji jest zasugerowanie użytkownikom legalność strony i w każdym przypadku powinna być ona zweryfikowana. Należy tu zwrócić uwagę na zapis Art. 53 Ustawy o prawie autorskim precyzyjnie wskazującym, że umowa przeniesienia praw autorskich musi być zawarta na piśmie pod rygorem nieważności. Jeśli jednak administrator portalu nie zawarł stosownych umów z operatorami innych portali, to zapis ten jest przestępstwem polegającym również na poświadczeniu nieprawdy.

W przypadku naruszeń praw autorskich, administratorzy portali nie mogą uzależniać podjęcie działań mających na celu ochronę praw autorskich od zapisów w regulaminie strony, a zwłaszcza obowiązku podania linku na którym znajduje się utwór chroniony. Regulamin może wiązać wyłącznie członków zarejestrowanych na tym portalu. To oni, rejestrując się podpisują oświadczenie, że zapoznali się z treścią regulaminu i zobowiązują się stosować do jego postanowień.(sentencja wyroku orzeczonego przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu sygn. Akt I ACa 1202/09). Wynika z tego, że autor, którego utwór został bez jego woli rozpowszechniony na portalu, nie musi być użytkownikiem portalu i akceptować jego regulamin. Ponadto Ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych stwierdza w przytoczonym wcześniej Art. 1 p.4 że: Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności. Zarządca portalu nie może zatem nakładać na autora obowiązków wynikających z regulaminu, jak na przykład zgłaszania konkretnych linków i zasłaniać się zapisanym w regulaminie kilkudniowym terminem podjęcia działań. Ochrona utworu obowiązuje na mocy Art. 1 p. 3: Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną. Zatem utwór jest chroniony od chwili jego ustalenia, a nie zgłoszenia do administratora portalu. Art.14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, ustawy na którą powołują się w swoich regulaminach właściciele portali lub ich zarządcy, stwierdza: Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych. W tym miejscu należy przytoczyć istotne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23.05.2014 r. sygn. akt IA Ca 477/14. Sąd stwierdził, że: W świetle powyższego stwierdzić należy, iż działalność prowadzone przez (…..) wykracza poza usługi czysto hostingowe. Użytkownicy tego serwisu mogą bowiem nie tylko zamieszczać na nim pliki, ale również pobierać pliki zamieszczone przez innych użytkowników w taki sposób, ze dalsze losy kopii pliku są nieznane dla pierwszego użytkownika. Reasumując powyższe stwierdzić należy, iż z określonego w artykule 14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną wyłączenia odpowiedzialności może skorzystać jedynie podmiot udostępniający zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych. Innymi słowy Sąd stanął na stanowisku, że jeżeli usługa oferowana użytkownikom przez administratora portalu nie ogranicza się jedynie do przechowywania danych, lecz umożliwia dostęp do tych danych osobom trzecim, to administrator portalu nie może korzystać z wyłączenia na mocy art. 14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Pamiętać też należy, że w myśl prawa, jeśli autor lub osoba go reprezentująca powiadomi administratora portalu o naruszeniu praw do jego utworu, podając tytuł utworu i link, pod jakim znajduje się utwór na stronie i administrator usunie wskazany link lub kopię utworu, pozostawiając inne linki i kopie utworu na stronie, to nie dopełnił obowiązku wynikającego z Art.14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, bowiem w relacji z Art.4 p.4 Ustawie o prawach autorskich i prawach pokrewnych, winien on chronić utwór, a nie wybiórczo wskazane kopie. Administrator nie może nakładać na autora obowiązku dopełnienia formalności, polegającej na wskazaniu wszystkich kopii i linków znajdujących się na stronie. Ponad wszelką wątpliwość, z chwilą uzyskania pierwszego zgłoszenia, administrator jest poinformowany, że utwór jest objęty ochroną prawną i powinien, zgodnie z przytoczonym Art.14 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, podjąć takie działania, aby niezwłocznie uniemożliwić dostęp do utworu, czyli do wszystkich kopii i linków pod którymi znajdują się kopie utworu.

Ważnym dla omawianego problemu jest ustalenie, czy właściciel portalu lub zarządca świadomie rozpowszechnia utwory chronione. W rozumieniu przepisów prawa autorskiego Art.6 p. 3: utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. Zatem istotnym jest pytanie, czy działalność portali internetowych ma charakter publiczny. Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w sentencji wyroku, Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 3 czerwca 1982 r., I KR 111/82 : Dla przyjęcia, że zachodzi działanie publiczne, sprawca musi mieć świadomość możliwości dostrzeżenia jego działania przez nieokreśloną ilość osób i na to się godzić. Bez wątpienia właściciele czy administratorzy portali internetowych mają świadomość, że ich strona jest dostępna dla nieokreślonej liczby użytkowników Internetu. Właściciele portali lub administratorzy nie tylko godzą się na to, ale wręcz zabiegają, reklamując swoje portale na forach społecznościowych jak facebook, zabiegają o pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych typu Google lub organizują programy partnerskie, mające na celu wypromowanie ich portalu.

Przytoczona sentencja wyroku ma jeszcze jedno znaczenie. Sąd stwierdził, że dla działania publicznego, sprawca musi mieć świadomość możliwości dostrzeżenia jego działania przez nieokreśloną ilość osób. Wynika z tego, że zdaniem sądu ważna jest świadomość dostrzeżenia działań, a nie ma znaczenia to, czy działanie to portal realizuje ze zbioru filmów zapisanych na własnym serwerze, czy też ze zbiorów filmów zapisanych na serwerze innego podmiotu. Wynika z tego, że zdaniem sądu, dla ustalenia faktu rozpowszechniania utworów chronionych, bez zgody twórcy jest to, że działanie sprawcy jest dostrzegalne przez nieokreśloną ilość osób, a nie to na jakim serwerze posiada on filmy. Takie też stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 20.07.2004 roku, sygn. akt I ACa 564/04, w sprawie tzw. “głębokiemu linkowaniu” do innej strony internetowej. W sentencji wyroku wyrażono pogląd, że zamieszczenie na stronie portalu internetowego tzw. głębokiego linku (deep link) umożliwiającego użytkownikom tego portalu bezpośrednie (tj. z pominięciem struktury nawigacyjnej strony głównej innego portalu) otwarcie rekomendowanej witryny stanowi rozpowszechnianie wizerunku zamieszczonego na tej witrynie.

Dla ochrony praw autorskich znaczenie ma również ustalenie, kto w Internecie odpowiada za ochronę praw autorskich? Jeśli Ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych stwierdza w Art.1 p.4, że Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności, to zasadnym pozostaje pytanie, na kim spoczywa obowiązek dopełnienia formalności związanych z ochroną prawną utworu przed bezprawnym rozpowszechnianiem utworu. Odwołajmy się do wcześniej przytoczonego orzeczenia Sądu Najwyższego: dla działania publicznego, sprawca musi mieć świadomość możliwości dostrzeżenia jego działania przez nieokreśloną ilość osób. Skoro właściciel portalu musi mieć świadomość, że z zamieszczonego na portalu utworu może korzystać nieokreślona liczba osób, winien on podjąć takie działania, aby chronić utwór przed bezprawnym jego wykorzystywaniem. Za poglądem, że obowiązek ten spoczywa na administratorze lub właścicielu portalu przemawiają zapisy Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, nakładające na nich obowiązek opracowania regulaminu zgodnego z polskim prawem i przestrzegania, aby użytkownicy nie naruszali zawartych w nim zapisów, a w razie naruszenia regulaminu podjęli stosowne działania. Rozważając odpowiedzialność właścicieli portali rozpowszechniających filmy, należy zwrócić uwagę, że zawsze użytkownik najpierw musi się zarejestrować na portalu i podpisać oświadczenie że zapoznał się z regulaminem i go akceptuje. W regulaminach tych jest informacja o ochronie praw autorskich Jeśli portal ten nastawiony jest wyłącznie na rozpowszechnianie filmów, których dostawcą jest użytkownik, to już w samym założeniu działalności portalu jest ukryte przestępstwo. Właściciel portalu nakłada na użytkownika obowiązek poszanowania prawa autorskiego, jednocześnie namawiając go do złamania tegoż regulaminu, poprzez zamieszczenie filmu, który jak wiemy objęty jest ochroną. Sprzeczność działania operatora portalu jest tu oczywista, ukierunkowana na zrzucenie odpowiedzialności na użytkowników. Odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich w Internecie jednoznacznie określa Art. 14. ust. 1 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną: Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.

Administrator udostępniając portal nie zawsze ma wpływ na to co zamieszczają użytkownicy, jednak powyżej przytoczona ustawa nie zwalnia go z odpowiedzialności za rozpowszechnianie utworu, zwłaszcza jeśli został on o tym fakcie poinformowany. Jednak w przypadku portali oferujących kopiowanie lub oglądanie online utworów, gdzie użytkownicy zamieszczają pliki multimedialne, zarówno administrator jak i użytkownicy działają wspólnie i w porozumieniu z bardzo precyzyjnym określeniem podziału ról.

Przytoczone powyżej zapisy Ustawy o prawie autorskim w relacji do Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i związane z nimi orzeczenia sądów są wystarczające do skutecznej ochrony interesów twórców.

Moim zdaniem problem bezprawnej dystrybucji treści leży po stronie przepisów Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczna w relacji z zapisami Kodeksu Postępowania Karnego i niestety Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości dot. ustroju prokuratur i ich kompetencji. Ten trzeci akt prawny powoduje paraliż organów ścigania w zakresie przestępczości w sieci Internet i nie koniecznie tylko w zakresie ochrony prawa autorskich. Zgodnie z Kodeksem Karnym zgodnie z Art. 101. § 1 okres przedawnienia przestępstwa zagrożonego karę pozbawienia wolności do lat 3 upływa po 5 latach od daty popełnienia czynu. Oznacza to, że twórca może dochodzić swych roszczeń na przestrzeni 5 lat. Jednakże ustalenie sprawcy przestępstwa w Internecie wymaga ustalenia historii logowań, a dane te posiada administrator portalu lub serwerowni, zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, gdy tymczasem po nowelizacji Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną administratorzy mogą po upływie 6 miesięcy dane te wykasować. Jeżeli tę niekonsekwencję prawną odniesiemy do Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości dot. ustroju prokuratur, nakładającej na Prokuratury Okręgowe obowiązek prowadzenia wszystkich spraw (nawet tych najdrobniejszych) związanych z naruszeniem prawa w Internecie, z jednej strony i dopuszczającej szeroki wachlarz sporu pomiędzy prokuratorami; czy postępowanie ma prowadzić prokuratura, która zaczęła ustalanie sprawcy, czy prokuratura właściwa dla miejsca zamieszkania sprawcy z nad wyraz długimi terminami rozstrzygania tych sporów, to możliwości ustalenia winnych naruszeń praw autorskich w sieci Internet maleją do zera, czyniąc sprawców bezkarnymi. Na marginesie należy zauważyć jak zapis o dwumiesięcznym terminie prowadzenia dochodzenia ma się do kilkumiesięcznych terminów prowadzenia sporów kompetencyjnych pomiędzy prokuraturami. Bo, że Prokuratury Okręgowe nie są zainteresowane nadmiarem pracy, to pisać chyba nie muszę.

Tak myślę, że właśnie nadmierne ulepszanie prawa i jednocześnie pochopne rozporządzenia ministrów, są przyczyną paraliżu organów ścigania. Dlatego proszę: Pozostawcie Ustawę o prawie autorskim w spokoju, a nowelizujcie inne akty prawne, odbiegające od rzeczywistości, a wymienione powyżej !

Wojciech Karwacki

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.