fesstiwal słowa w piosence
--

Tygodnik Powszechny": zapowiedzi nr3/2013 - portret A. Włodka, rozmowa z P. Uklańskim, o książce A. Sosnowskiego

Wydawnictwa [22.01.13]

Dzień dobry, szanowni Państwo, w najnowszym wydaniu "Tygodnika Powszechnego" szczególnie polecamy:

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Tygodnik Powszechny”: Gdy budzą cię demony – chorzy psychicznie w Polsce (temat numeru)



„Nasz lęk przed chorobą psychiczną jest w rzeczywistości lękiem przed „Innym” – obecnym w nas samych. Zamyka nas w sobie obawa, że zostaniemy odrzuceni w ten sam sposób, w jaki sami odrzucamy słabszych od nas” – pisze Bogdan Białek w tekście „Każdy może zachorować”.

Dr Andrzej Cechnicki, znany psychiatra, na pytanie Katarzyny Kubisiowskiej, ulu Polaków dotyka choroba psychiczna? Odpowiada: „Około miliona, w tym 400 tysięcy cierpi na schizofrenię. Najczęściej nie wiemy, co przeżywają w swoim wewnętrznym świecie. Są dla nas niewidoczni, choć codziennie spotykamy ich w naszym najbliższym otoczeniu: w pracy, w sklepie, na uczelni, w kościele.

Na choroby psychiczne zapadają osoby mało odporne na stres, o dużej wrażliwości i cienkiej skórze. Łatwe do zranienia. Są przygniecione naporem bodźców, których nie potrafią selekcjonować. Mylnie je odczytują i nieadekwatnie na nie odpowiadają. Człowiek najpierw reaguje lękiem, stanami depresyjnymi, wycofywaniem się z kontaktów z rówieśnikami, wreszcie psychozą. Pojawiają się omamy, urojenia albo bardzo głęboka izolacja.


W numerze także przejmujące świadectwo człowieka chorego na schizofrenię: „Szatan kazał mi popełnić samobójstwo. Miałem już wszystko przygotowane, list pożegnalny, leki klozapol i tisercin w dużych ilościach, rozliczyłem się z tym światem. Czekałem już tylko na znak, jaki da mi szatan. Nie szukałem pomocy u najbliższych, bo i tak by mnie nie zrozumieli, co najwyżej usłyszałbym, że mam się wziąć w garść lub żebym nie przesadzał, więc po co szukać pomocy.”


W szpitalach psychiatrycznych chorzy marzą o zwykłym życiu, w którym każdą czynność, wszystko, przeżywa się świadomie. Takiego życia można się nauczyć. W teatrze.

Beata Trzaska-Szuba, psychoterapeutka, już od 15 lat leczy przez teatr w Szpitalu Specjalistycznym im. J. Babińskiego w Krakowie. Najbardziej się wzrusza, gdy słyszy od pacjentów: przykro mi, nie mam czasu na próby. Bo dostałem pracę, związałem się z kimś, skończyłem szkołę – mówi terapeutka. Do stuletniego, secesyjnego budynku teatru, który znajduje się na skraju kompleksu szpitalnego wprowadził się niedawno teatr społecznościowy Hothaus. Jego szef Wojciech Terechowicz, rozpoczyna właśnie pracę nad przedstawieniem opartym na poezji tworzonej przez pacjentów.

Jednak dramaterapia rozwija się w Polsce wolno. Utrzymuje się przekonanie, że chorzy psychicznie nie potrafią przeżywać świadomie swojej twórczości: – Wystawiamy Becketta i jest wielkie zdziwienie. Przecież to nie dla nich, mówią opiekunowie innych grup, oni woleliby przebrać się za motylki i potańczyć na scenie – opowiada Dobrawa Branicka, która przez dwa lata prowadziła zajęcia teatru terapeutycznego.

O codziennym obliczu terapii przez teatr pisze Marcin Żyła.


Tygodnik Powszechny”: Ile kosztuje prawo – spór o ratyfikację konwencji Rady Europy [Piotr Mostowik, Zuzanna Radzik]


„Autorzy konwencji Rady Europy przedkładają uczestnictwo w ideologicznych gierkach nad efektywne zwalczanie problemu” – uważa dr Piotr Mostowik z Wydziału Prawa i Administracji UJ. „To, czego w Polsce często brakuje, to zmiana mentalna. Właśnie dlatego ideologiczny rys dokumentu jest tak interesujący” – odpowiada mu Zuzanna Radzik.

Zdaniem prawnika, ratyfikowanie przez Polskę konwencji (swój sprzeciw w tej sprawie zgłosili niedawno polscy biskupi) niewiele zmieni w praktyce niewiele: „Jedynymi praktycznym skutkami ratyfikacji będzie obciążenie podatników kosztami procesu legislacyjnego, a w przyszłości – kosztami utrzymania urzędników zajmujących się sporządzaniem raportów i statystyk” – pisze Mostowik w nowym numerze „TP”. Prawnik broni również polskiego Episkopatu podkreślając, że zawsze występował on w obronie kobiet. Zuzanna Radzik odpowiada, że zarzut obciążania podatników kosztami nowych przepisów zahacza o demagogię. „Funkcjonowanie państwa – w tym proces legislacyjny – po prostu kosztuje” – pisze publicystka „Tygodnika Powszechnego”. Przypomina również, że z ambony wciąż można usłyszeć obawy związane z zajmowaniem przez kobiety innych ról niż macierzyństwo, ich pracą zawodową, czy „stwierdzenia o niemożliwości równego podziału obowiązków, co mogłoby wynikać z bycia stworzonym do innych zadań”.


Tygodnik Powszechny”: Jedność chrześcijan? Najpierw harmonia, potem ekumenizm [Piotr Sikora]

18 stycznia rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. „Nie jest możliwa jedność pomiędzy ludźmi, którzy sami wewnętrznie są podzieleni” – uważa jednak teolog Piotr Sikora w artykule „Nasz wewnętrzny Minotaur”i apeluje: trzeba zacząć od pracy nad sobą. „Ludzie wewnętrznie podzieleni nie mogą się w pełni spotkać. Dla pękniętego Inny jest bowiem zagrożeniem. Jest wielce prawdopodobne, że swoją wolnością zburzy misternie ułożony, lecz kruchy plan realizacji cząstkowych dążeń” – pisze Sikora. Publicysta przypomina ostrzeżenie św. Grzegorza z Nyssy: „jak ciało ludzkie winno stanowić całość, tak chrześcijanin winien być w pełni sobą”.

Zdaniem autora, utrata wewnętrznej jedności jest jednym z podstawowych skutków upadku człowieka – egzystencji, która nie jest całkowicie zwrócona ku Bogu.


Tygodnik Powszechny”: Ksiądz między Romami a Polakami [Marcin Choduń]

Konflikt między Polakami a Romami w Łososinie Górnej zaostrza się. Po prawie trzydziestu latach pracy duszpasterskiej wśród Romów odwołany został z miejscowej parafii ks. Stanisław Opocki, inicjator słynnych romskich pielgrzymek do maryjnego sanktuarium w Limanowej. Z powodu niechęci do integracji ze strony Romów napięcia wydają się nieuchronne. Ale co jest tym razem powodem eskalacji konfliktu? „Polacy z Łososiny Górnej: – Ksiądz Stanisław to jest zgrabny człowiek do mediów – mieszkających tu Romów pokazywał tak, jakby ich szczury zjadały. A nas jakoś szczury nie zjadają, a przecież żyjemy w tym samym państwie. Romowie z Łososiny Górnej: – Oj, dużo byśmy dali, żeby ksiądz Stanisław znowu był z nami. Polacy: – Od kiedy księdza tu nie ma, jest dużo mniej problemów. Romowie: – Skrzywdzili go jak psa” – pisze Marcin Choduń w reportażu „Misjonarz”.


Tygodnik Powszechny”: Haniebne malowidło w Sandomierzu [Zuzanna Radzik]

Co zrobić z haniebnym malowidłem w Sandomierzu? W miejscowej katedrze znajduje się obraz przedstawiający rzekomy mord rytualny dokonany na chrześcijańskim dziecku przez Żydów. Zleceniodawcą malowidła był słynący z antysemityzmu kanonik, który przyczynił się do stracenia kilku Żydów w sfingowanych procesach na przełomie XVII i XVIII wieku. Od 2006 r. obraz jest prowizorycznie zasłonięty. Ostatnio pojawiła się nadzieja, że problem z sandomierskim obrazem zostanie rozwiązany. Pod auspicjami biskupa sandomierskiego odbyło się międzynarodowe sympozjum poświęcone antysemickim malowidłom. Biskup Nitkiewicz osobiście nie widział tego obrazu: kiedy obejmował diecezję, obraz był już zasłonięty od kilku lat. Przyznał jednak, że nie możemy udawać, że problemu nie ma. Obecną sytuację oraz dyskusję z sympozjum opisała Zuzanna Radzik w artykule „Malowidło, które kłuje“.


Tygodnik Powszechny”: Wszystkie twarze Adama Włodka [Kalina Błażejowska]

Kim naprawdę był Adam Włodek, mąż i przyjaciel Wisławy Szymborskiej? Poeta, tłumacz, redaktor, opiekun młodych literatów, o którym dziś mówi się tylko z powodu jednego, napisanego 60 lat temu, donosu...? Postać Włodka pojawiała się ostatnio w mediach po ujawnieniu faktu, iż patron stypendium dla młodych twórców, ustanowionego przez Fundację Wisławy Szymborskiej na mocy testamentu Noblistki, w latach 50. napisał donos na Macieja Słomczyńskiego, późniejszego tłumacza (i – jako Joe Alex – autora kryminałów). Insynuował w nim m.in., że Słomczyński może być angielskim szpiegiem... Kalina Błażejowska, autorka wielu znakomitych portretów pisarzy, opisuje jego życie, niuansując portret. Nie cofa się przed trudnymi kartami tej biografii, ale też potrafi oddać jej sprawiedliwość i wykroczyć dalece poza język łatwych oskarżeń i sensacji, dominujących w dotychczasowych, poświęconych Włodkowi publikacjach.


Tygodnik Powszechny”: Polska ponad wszystko – rozmowa z Piotrem Uklańskim [rozmawia Piotr Kosiewski]

„Artysta nie powinien udawać, że nie chce być sławny” – przekonuje na łamach „Tygodnika Powszechnego” Piotr Uklański, które retrospektywna wystawa „Czterdzieści i cztery” gości właśnie w warszawskiej Zachęcie. Uklański zasłynął przed laty w Polsce słynną wystawą „Naziści” (ze zdjęciami aktorów grających filmowe role hitlerowców), którą zaatakował szablą Daniel Olbrychski. Zyskał sobie dzięki temu miano „czołowego skandalisty”, wystawiał jednak głównie zagranicą, przede wszystkim w Stanach, gdzie mieszka. Dzisiejsza prezentacja jest zatem swego rodzaju powrotem do kraju. W rozmowie z Piotrem Kosiewskim artysta opowiada o pułapkach wiążących się z etykietkami, jakimi artystów opatrują media, a także wskazuje, że język współczesnej sztuki nadaje się do mówienia o wydarzeniach traumatycznych, takich jak Powstanie Warszawskie, tworzenia „sztuki narodowej”: „tylko potrzeba więcej niż jednego Uklańskiego, robiącego dwie-trzy takie wystawy. Muszą się pojawić jakieś odpowiedzi na moją propozycję”...


Tygodnik Powszechny”: Koniec świata według Andrzeja Sosnowskiego [Grzegorz Jankowicz]

„Dlaczego poezja jest dla nas tak ważna? Na czym polega dziś jej znaczenie dla ludzkiego plemienia?” – pyta Grzegorz Jankowicz, omawiając najnowszy zbiór wierszy Andrzeja Sosnowskiego. W erudycyjnym szkicu, krytyk doskonale radzi sobie z poezją Sosnowskiego, która w ostatnich dekadach tyleż stała się inspiracją dla rzesz badaczy i naśladowców, co niezliczoną ilość razy była oskarżana o niezrozumiałość...

 

Tygodnik Powszechny”: Verdi w operze, Tarantino w kinie [Dorota Kozińska, Anita Piotrowska]

„Tarantino raczy nas niezliczonymi kinowymi smaczkami. Django w gruncie rzeczy tylko do nich się sprowadza. Kto inny jednak potrafiłby tak umiejętnie je dawkować?” – Anita Piotrowska recenzuje najnowszy film twórcy „Pulp Fiction”, zaś Dorota Kozińska omawia premierę z Opery Narodowej, czyli „Don Carlo” Verdiego w reżyserii Willy’ego Deckera: „W sumie więc sukces, choć też i nauczka, że inscenizacja sprawdzona na innych scenach niekoniecznie musi trafić w gust polskiego odbiorcy”.


Tygodnik Powszechny”: Stambuł, miasto miast [Wojciech Nowicki]

Wojciech Nowicki snuje pasjonującą opowieść o pełnej kontrastów stolicy Turcji, w której jak nigdzie indziej zderza się żywioł Zachodu i Bliskiego Wschodu. „Spod europejskiej warstwy betonu wylanego kiedyś przez Atatürka coraz silniej prześwituje ten sam Orient, który tu zwabił XIX i XX-wiecznych opisywaczy. Wracają chusty i czarczafy, żyją meczety” - pisze Nowicki.


Tygodnik Powszechny”: „Adwokat” – piękny zawód

Lektor omawia książkę „Adwokat”, tom rozmów Michała Komara z Maciejem Dubois, słynnym prawnikiem, obrońcą m.in. w procesach politycznych w latach 80. W kontekście debaty o decyzji sędziego Tuleyi bardzo aktualnie brzmią słowa o powołaniu adwokata, czy szerzej – prawnika: Jest to „zawód wolny”, „wolny – od słowa wolność. Ale u podstaw tej wolności leży odpowiedzialność – a więc wiedza o moralnych, prawnych, ludzkich następstwach podejmowanych wyborów; odwaga – wszakże przeglądająca się w roztropności; pewność celu – nieprzeoczająca możliwości spotkania się z dramatycznym zwrotem losu, trafem, przypadkiem. To wielka przygoda. Z samym sobą. Z innymi. Z życiem, które odsłania niewyobrażalne bogactwo barw w pomieszaniu dobra i zła”.


Tygodnik Powszechny”: Igor Tuleya – sędzia, który mówi ludzkim głosem [Adam Bodnar]

„Igor Tuleya pokazał, że warto być odważnym. Debata, jaką wywołał, nie zmieni polskiej polityki, ale ma szansę odmienić polskie sądy i sędziów – pisze Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – Warszawski sędzia pewnie nie miał zamiaru pretendować do roli autorytetu i pewnie po tej sprawie dalej będzie sądził w takim samym stylu i z podobną rzetelnością oraz skromnością, jak poprzednio. Niemniej zostawi trwały ślad w świadomości innych sędziów, że można wykorzystać własny umysł i gruntownie zdobyte wykształcenie do jak najlepszych celów i powoli, każdego dnia kształtować etos współczesnego sędziego”.


Tygodnik Powszechny”: Lewica wciąż w odwrocie [Cezary Michalski]

„Wojny liderów, głęboki podział elektoratu na liberalnych mieszczan i peerelowskich »wykluczonych«, stosunek do Kościoła, bolszewicka gęba – z wielu powodów lewica długo jeszcze pozostanie w opozycji” – pisze Cezary Michalski. „Nowe mieszczaństwo jest zbyt wygłodniałe, aby pozwolić sobie na solidarność społeczną. Z drugiej strony trudno, by »wykluczeni« uznali, że postulaty emancypacji obyczajowej czy świeckości państwa mają cokolwiek wspólnego z ich interesami”.


Tygodnik Powszechny”: Jazda polska – wojna o fotoradary [Michał Olszewski]

„Negowanie potrzeby instalowania fotoradarów urosło do rangi obowiązku każdego szanującego się obywatela. A przecież są one bezdyskusyjnie konieczne” – pisze Michał Olszewski.– Ciekawe, że wszyscy ci kierowcy, którzy tak strasznie psioczą na fotoradary, nie skarżą się na podobne urządzenia w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji, tym bardziej dolegliwe, że nieoznakowane. Ciekawe, że ograniczenie prędkości do 30 km/h (tzw. tempo 30) w wielu punktach miast niemieckich nie budzi naszej wściekłości, podobnie jak drakońskie mandaty w krajach skandynawskich czy kara więzienia za rażące przekroczenie prędkości w Szwajcarii. Jakakolwiek zaś próba okiełznania nas na miejscu spotyka się z histerycznym oporem”.


Tygodnik Powszechny”: Ruchy tektoniczne od Maroka po Jemen [Krzysztof Strachota]

„Od wybuchu Arabskiej Wiosny mijają właśnie dwa lata. Czy wiadomo już, co wyłoni się z chaosu, który zapanował nie tylko w Tunezji, Egipcie i Libii, ale w większości krajów arabskich?” – Krzysztof Strachota, ekspert od regionu Bliskiego Wschodu, przedstawia panoramę „najdłuższej wiosny świata arabskiego”, która zaczęła się w styczniu 2011 roku i trwa do dziś. Strachota: „Nie sposób nie docenić dorobku Arabskiej Wiosny. W regionie szybko zadomowiła się instytucja wolnych wyborów. (...) Niedawna opozycja, latami nielegalna lub/i zwalczana, rządzi dziś w Tunezji, Egipcie, Libii, Maroku, a w kilku kolejnych państwach jest partnerem dla władz. Chciałoby się więc, u nas na Zachodzie, ostatecznie zamknąć kwestię Arabskiej Wiosny (...) Ale to nie był jednorazowy zryw. W żadnym z krajów arabskich sytuacja się nie ustabilizowała. I nie jest oczywiste, dokąd i jaką drogą one kroczą”.


Tygodnik Powszechny”: Europa: model społeczny w kryzysie [Piotr Kieżun, Karolina Wigura]

„Model państwa socjalnego – uważany powszechnie w Europie za nieodłączny element demokracji – staje pod coraz większym znakiem zapytania. Demontaż świadczeń opiekuńczych szykuje się zwłaszcza we Francji i w Niemczech” – Piotr Kieżun i Karolina Wigura stawiają tezę, że w Europie państwo opiekuńcze powoli przechodzi do historii, a kryzys w Europie – finansowy, polityczny i kryzys strefy euro – może przewrócić ten jeden z filarów europejskiego porządku społecznego ostatnich kilkudziesięciu lat. Interesujących spostrzeżeń dostarczają tu dwie największe gospodarki europejskie – i zarazem dwa modele państwa opiekuńczego: Francja i Niemcy, gdzie elementy systemu opiekuńczego stały się kartą przetargową, bezpardonowo używaną w wyborach i sondażach popularności polityków. Wystarczy jednak bliżej im się przyjrzeć, by zobaczyć, w jak głębokim kryzysie są te systemy już dziś – lub mogą wkrótce się znaleźć”.


Tygodnik Powszechny”: Dodatek: 150 rocznica Powstania Styczniowego [red. Wojciech Pięciak]

W najnowszym numerze Tygodnika publikujemy dodatek poświęcony Powstaniu Styczniowemu.

- Marek Zając analizuje fenomen zrywu z 1863 roku. „Polską historię od drugiego rozbioru (1793 r.) aż po koniec XIX wieku doskonale charakteryzuje określenie ukute przez Mariana Brandysa: tragizm beznadziejnych alternatyw. Kolejne pokolenia wielokrotnie mierzyły się z sytuacją, gdy dobrego wyboru po prostu nie było. Stąd w tamtym czasie tyle skomplikowanych życiorysów: żarliwi niegdyś bojowcy zamieniają się w ugodowców, a nawet kolaborantów, jak choćby generał Józef Zajączek. Zarazem są i tacy, co przez lata trzymają się biernego oporu, aby nagle rzucić się w wir straceńczego boju. Dobrego wyboru nie było też w 1863 r.” – pisze Zając.

- Patrycja Bukalska przypomina o kobietach, które wzięły udział w Powstaniu na wielką skalę. Wiele z nich walczyło tak jak mężczyźni. Wśród nich Maria Piotrowiczowa, która zginęła w bitwie pod Dobrą. „Śmierć Marii – która, jak się później okazało, była w ciąży – wstrząsnęła dowództwem. Rząd Narodowy zakazał przyjmowania kobiet do służby liniowej, odtąd mogły pełnić tylko funkcję pomocnicze. Ale zmieniło się chyba tylko tyle, że te, które chciały walczyć, ścinały włosy i zgłaszały się, udając mężczyzn” – czytamy.

- Małgorzata Nocuń opisuje losy tysięcy Polaków zostało zesłanych na Syberię. Losy ich samych oraz ich potomków opisuje. „Syberią i jej mieszkańcami zafascynował się Benedykt Dybowski, uczestnik Powstania Styczniowego. Twierdził, że „nie ma na świecie lepszego miejsca niż Syberia”. Szostakowicz: – Dybowski oczarowywał się Syberią już w drodze na zsyłkę. Droga trwała prawie rok, wtedy nie było kolei transsyberyjskiej. Po drodze Dybowski zbierał unikalne gatunki roślin. A gdy zobaczył Bajkał, zakochał się na dobre.” – pisze Nocuń.

O kulcie weteranów 1863 r., jaki panował w II RP opowiada prof. Krzysztof Dunin – Wąsowicz, którego rodzice Janina i Władysław Dunin – Wąsowicz byli osobiście zaangażowani w opiekę nad powstańcami styczniowymi. „Wszystkim żyjących weteranom przyznano stopnie oficerskie. Wtedy żyli już przeważnie tylko ci, którzy w Powstaniu byli szeregowcami, zwykłymi żołnierzami. Dla nich stopień oficerski oznaczał nie tylko wielkie wyróżnienie. Dostali też stałą pensję: 125 zł miesięcznie. To nie było bardzo dużo, ale na jedną osobę wystarczało. Dostali również charakterystyczne, granatowe mundury” – wylicza prof. Dunin – Wąsowicz.


Tygodnik Powszechny”: Dodatek: Andy Warhol. Konteksty [red. Łukasz Gazur]

W dodatku specjalnym towarzyszącym wystawie "Andy Warhol. Konteksty" w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie pokazujemy, jak nieoczywista jest postać papieża pop-artu.

- Kuratorki, Natalia Żak i Helena Postawka-Lech, nie tylko swoim tekstem oprowadzają po wystawie, ale przede wszystkim pokazują papieża pop-artu będącego pomostem między USA i Europę Środkową, sztuką współczesną i prawosławnymi ikonami. A przy okazji odsłaniają nieco tajemnic jego życia prywatnego.

- Geralyn Huxley opowiada o nim przez pryzmat jego słabości do kamery i filmu.

- Łukasz Gazur udowadnia, że bez twórczości Andy'ego Warhola nie istniałaby nie tylko sztuka XX i XXI wieku, ale nie powstałyby dzieła takich artystów, jak Jeff Koons, Takashi Murakami czy duet Eva&Adele. Bez niego nie byłoby dzisiejszego świata celebrytów i uczestników "Big Brothera". Bo przekonanie, że "w przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut" zrodziło się właśnie w słynnej Fabryce, legendarnej pracowni demiurga z Union Square, gdzie rozbłyskały i gasły kolejne Superstars.


GLK. Informacja nadesłana

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.