fesstiwal słowa w piosence
--
Modlitwa o lepsze dni, Jennifer Clement
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Modlitwa o lepsze dni” Jennifer Clement

Recenzje [20.10.14]

W meksykańskim stanie Guerrero ludzie modlą się za łyżki, pszczoły, żarówki. Nie proszą o miłość, pieniądze czy zdrowie, gdyż boją się, że Bóg nie da im tego, czego naprawdę pragną. Takie gorzkie podejście do życia wynika z okrutnej rzeczywistości, w której ci ludzie żyją. A jaka ona jest dowiemy się z książki Jennifer Clement.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Główną bohaterką „Modlitwy o lepsze dni” jest Ladydi Garcia Martinez, młoda dziewczyna, żyjąca z matką w niewielkiej społeczności złożonej praktycznie z samych kobiet. Ich życie jest ciągłym ukrywaniem się, udawaniem i strachem. Tym światem rządzą kartele narkotykowe i bogaci posiadacze farm, na które, w ramach rozrywki, sprowadzają dzikie, egzotyczne zwierzęta i piękne, młode dziewczęta. Kobiety z Guerrero cieszą się, gdy rodzi im się syn. Dziewczynki są oszpecane, muszą chodzić przebrane za chłopców, brudne, nieatrakcyjne. A przy tym nadal pragną być kobietami, chcą malować paznokcie, chodzić do fryzjera. Rytm ich dnia podlega niespokojnemu nasłuchiwaniu czy nie zbliżają się czarne SUV-y. Gdy tylko pojawiają się na horyzoncie dziewczęta ukrywają się we wcześniej przygotowanych „króliczych” dziurach. A wszystko po to, aby nikt ich nie uprowadził. Nie ma kto ich obronić. Mężowie, ojcowie, bracia bohaterek wyjechali w poszukiwaniu pracy. Pojawiają się raz na jakiś czas lub ograniczają się do przesyłania pieniędzy. Niektórzy, tak jak ojciec Ladydi, porzucili bliskich i założyli nowe rodziny z dala od Meksyku.

            Ladydi jest postacią fikcyjną lecz jej historia kryje w sobie opowieści wielu osób. Jennifer Clement podróżowała po Meksyku odwiedzając więzienia, szukając kryjówek kobiet, które doświadczyły okrutnego traktowania, były porywane, wykorzystywane i sprzedawane. Ich losy przerażają czytelnika, który z książką w ręku siedzi wygodnie w fotelu i nie musi toczyć codziennej walki o normalne życie. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku można funkcjonować w takich warunkach. Clement uwypukla dzielność, nieustępliwość tych kobiet, które radzą sobie z przeciwnościami losu najlepiej jak potrafią. Snuje przerażającą opowieść w sposób bardzo prosty i przystępny. Jej książce daleko do trudnej, niezrozumiałej narracji. Stosuje przede wszystkim dialogi, rezygnuje z długich opisów, ograniczając je do minimum. W tym przypadku to bardzo dobrze, bo książkę szybko się czyta. Poza tym to nie forma jest istotna lecz temat i to na nim skupiamy swą uwagę podczas lektury.

            W „Modlitwie o lepsze dni” poznajemy kilka bardzo ciekawych postaci. Każda z nich jest inna, ale wszystkie są z krwi i kości. Posiadają charakterystyczne cechy, przeszłość i własne demony. Odkrywanie ich trudnych doświadczeń jest równie ciekawe, co poznawanie losów Ladydi. Wszystkie kobiety, od matki bohaterki poczynając, a kończąc na jej koleżankach z celi, łączy jedno – traumatyczne przeżycia, przemoc, której doświadczyły ze strony mężczyzn. Przykre wspomnienia nie blakną nawet gdy sprawca nieszczęścia znika raz na zawsze. Tak jest z Ritą, matką głównej bohaterki, która nigdy nie pogodziła się z odejściem męża. To wydarzenie, a także trudy codziennego życia sprawiają, że jest postacią rozgoryczoną, niezadowoloną, nieraz niemiłą we współżyciu. Jednak czytelnik kibicuje Ricie. Bohaterka wzbudza zarówno litość jak i śmiech. Jej charakter pokazuje umiejętność Jennifer Clement do tworzenia wyjątkowych, „żywych” postaci. To największy atut tej książki.

Jak to często bywa w życiu tak i w „Modlitwie o lepsze dni” tragedia rozgrywa się w cieniu wielkiego przepychu i bogactwa. Ubogie, zastraszone bohaterki Jennifer Clement żyją niedaleko Acapulco, znanego kurortu, w którym mieszkają i odpoczywają zamożni ludzie nie dostrzegający cierpienia innych. W książce dochodzi do zderzenia tych dwóch światów. Pierwszy raz, gdy do wioski przybywa nowy, młody nauczyciel. Drugi kiedy to Ladydi opuszcza rodzinne strony. Clement ciekawie ukazuje reakcje jednej i drugiej strony na obcy im do tej pory świat. Emocje zarówno nauczyciela jak i Ladydi okazują się bliskie czytelnikowi – z jednej strony poczucie niechęci wobec szpetoty, brudu i nieszczęścia. Z drugiej zafascynowanie pięknem i bogactwem, które niesie za sobą złość z powodu niesprawiedliwości świata.

Problem wszelkiego rodzaju nierówności jest współcześnie bardzo powszechny i dużo się o tym mówi. Natomiast inaczej jest w kwestii uprowadzania kobiet w Meksyku. Co prawda trafiają do nas oddźwięki takich spraw poprzez środki masowego przekazu, ale wydaje nam się, że niektóre historie są zbyt abstrakcyjne, aby mogły być prawdziwe. Z jednej strony wiemy, że problem istnieje, z drugiej nie chce nam się w to wierzyć. Być może książka Jennifer Clement przybliży nam losy kobiet z Guerrero, dla których życie jest codzienną walką o szczęście, dobrobyt i przetrwanie. Chociaż one nawet nie mają odwagi w ten sposób o tym myśleć. Boją się, że zdradzą je nawet marzenia więc nie wypowiadają ich na głos. Żyją z dnia na dzień trudząc się, aby ich dzieci miały dostęp do jakiejkolwiek edukacji, jedzenia, prozaicznych radości. Martwią się czy córkom uda się zbiec do kryjówki w odpowiedniej chwili. Pragną, aby udało im się uciec jak najdalej od piekła, w którym tkwią. Nie mają śmiałości prosić o więcej. Clement pokazuje, że istnieje droga na zewnątrz, sposób, aby się przedostać do innego świata, lecz jest ona trudna i nie każdej bohaterce się udaje. Postać Ladydi jest symbolem tych wszystkich uciśnionych kobiet, pokazuje wszelkie pułapki w jakie mogą wpaść, stanowi też przykład walki o lepsze jutro. Mimo że jest postacią fikcyjną i żyje w świecie dalekim od naszego to warto poznać jej losy, bo mogą wnieść coś ważnego także do naszego, pozornie bardziej cywilizowanego i bezpiecznego życia.

Anna Sokół

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.