fesstiwal słowa w piosence
--

Neil Gaiman o przyszłości rynku książki

Rynek zagraniczny [21.04.13]

Podczas Londyńskich Targów Książki, jakie rozpoczęły się w poniedziałek w Wielkiej Brytanii, autor "Amerykańskich bogów" i "Koraliny" podzielił się z publicznością swoimi opiniami o przyszłości rynku książki na świecie.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

"Ludzie pytają mnie, jakie są moje przewidywania co do rynku wydawniczego i jak digitalizacja zmieni sytuację, ale ja mówię im, że moja jedyna prawdziwa prognozą to taka, że wszystko się zmienia" – powiedział Gaiman, dodając, że obecnie stare zasady przestają obowiązywać, dlatego "każdy, kto mówi, że wie, co nadejdzie, jak rynek będzie wyglądać za 10 lat, po prostu kłamie".

Autor uważa, że rozwój może pójść w dowolnie możliwym kierunku. "Możemy sobie wyobrazić świat, w którym pisarze nie zarabiają na sprzedaży książek, a zyski czerpią z opłat za odczyty. Albo świat, w którym kupno książki fizycznej daje automatycznie nabywcy ebooka i audiobooka. Prawda jest taka, że cokolwiek sobie wymyślimy, możemy mieć rację".

Gaiman zachęca wydawców i pisarzy, żeby "próbowali wszelkich nowych sposobów, popełniali błędy, zaskakiwali siebie, po czym próbowali czegoś innego", gdyż pozytywny skutek mogą przynieść metody, jakich "rok, a nawet tydzień temu sobie nie wyobrażaliśmy". Autor przekonywał do kreatywnego myślenia o przyszłości, przyznając, że on sam był "całkowicie gotowy, aby uznać możliwość, że rola pisarza może się całkowicie zmienić" we współczesnej kulturze.

Przy okazji Gaiman wyraził sceptycyzm odnośnie przepowiadanego od jakiegoś czasu rychłego końca książki papierowej. Przywołał rozmowę, jaką przed laty przeprowadził z nieżyjącym już Douglasem Adamsem na temat nadchodzącej ery ebooków. "Zapytałem go, czy nieuniknione pojawienie się ebooków będzie oznaczać koniec fizycznej książki", na co Adams odpowiedział, że rekiny istniały obok dinozaurów i do dzisiaj wciąż są wokół nas, a to dlatego że "nie nadeszło nic nigdy, co byłoby równie dobre w byciu rekinem jak rekin". Zdaniem Gaimana podobnie książki fizyczne są bardzo dobre w byciu książkami, dlatego nie przewiduje, żeby miały zniknąć z rynku. "Podejrzewam, że jedną z rzeczy, jakie powinniśmy robić, to czynić książki ładniejszymi i lepszymi. Powinniśmy fetyszyzować obiekty, dając ludziom powód do zakupu przedmiotów, a nie tylko treść, skoro chcemy im sprzedać obiekty".

Gaiman jest jednym z najpopularniejszych autorów, który wykorzystuje bardzo aktywnie do promocji swoich książek nowe media. Od 2001 roku prowadzi bloga, posiada profil na Twitterze, który śledzi ponad 1,8 miliona czytelników, regularnie umieszcza również wpisy na Facebooku, publikuje także zdjęcia na Intagramie i Tumblr. Możecie być pewni, że gdzie pojawi się kolejna ciekawa nowinka technologiczna, tam również prędzej czy później pojawi się Neil Gaiman. Efekty owych działań daje się zauważyć na listach bestsellerów – najbliższa okazja pojawi się już niebawem, gdy w czerwcu do księgarń trafi nowa powieść autora pt. "Ocean na końcu drogi".

GLK. źródło: http://kultura.onet.pl

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.