fesstiwal słowa w piosence
--

"Nova Swing" - recenzja

Recenzje [08.04.11]

Nova Swing to kolejna po Świetle, wydana w Polsce powieść M.Johna Harrisona. Autor Viriconium tworzy w niej świat, w którym pozornie można mieć wszystko, być kimkolwiek się chce. Coś jednak zgrzyta w trybikach tej perfekcyjnej maszyny. M.John Harrison w Nova Swing udowadnia, że fantastyka może być świetnie napisaną literaturą, w mądry sposób mówiącą o istocie człowieczeństwa.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Vica Serotonina poznajemy w jednym z barów na planecie Saudade. Jest entradistą i przewodnikiem wycieczek międzyplanetarnych, zagubionych dusz. Nosi gabardynowe kurtki zapinane na zamek błyskawiczny oraz koszule z nadrukami Ingi Malink. Jest samotny, wolny czas spędza w towarzystwie barmanki Liv Huli, która podaje mu kolejne drinki. Nierzadko zdarza mu się przekląć i uprawiać zmysłowy seks z nieznajomymi kobietami. Tak jak w przypadku Elizabeth Kielar, bogatej turystki, która prosi go o pomoc w przedostaniu się do strefy zdarzenia. To miejsce zakazane, tajemnicze, które jednocześnie wzbudza lęk i pożądanie. Ci, którzy już tam byli nie potrafią o tym zapomnieć, ci którzy jeszcze nie, tylko tego pragną. Tam, gdzie nie działa fizyka ani żadne ziemskie prawa, zdaje się być wszystko czego szuka człowiek, wszystko dzięki czemu osiągnie spełnienie i spokój. Harrison zbudował szkielet swej powieści na wzór kryminału, wprowadzając do powieści postać Lensa Aschemana , detektywa z Wydziału Przestępstw Strefowych, który wraz ze swoją asystentką próbuje udowodnić, że Serotonin dokonuje zakazanego czynu :wynosi artefakty- dziwne, niewytłumaczalne przedmioty ze strefy zdarzenia. Ascheman jak na detektywa przystało jest małomówny i niezwykle tajemniczy, samotny, pozornie twardy i pozbawiony uczuć.


W świecie, w którym po ulicach w długich płaszczach snują się dzieci- śmieci, a w kątach każdej z knajp stoją pomocne i miłe operatory-cienie, można za pieniądze dokonać transformacji swojego ciała i osobowości w krawieckich rzeźniach. Ludzie wyposażeni w kody i hologramy zawierające ciągi informacji, komunikują się przez łącznice,znajdującą się w mózgu. Wszechobecna jest tu samotność, tutaj nikt nikogo nie rozumie – mówi jeden z bohaterów. Bliskość to jedynie akt seksualny, miłość to nieosiągalne marzenie. Ludzie- kody z Saudade obserwują strefę zdarzenia z nieustanną tęsknotą w oczach , tak jakby tam, ukryta była odpowiedź na pytanie o sens życia.


Harrison dokładnie analizuje naturę człowieka- zagubionej we wszechświecie istoty, która mimo najszczerszych chęci przegrywa ze swoimi słabościami, nie potrafi być szczęśliwa ciągle pragnąc czegoś więcej. Przyjmuje różne postawy, mając nadzieję, że to pomoże mu


być choć trochę bliżej prawdy . Analizę tą ukrywa pod sprawną konstrukcją bohaterów i narracją, która aż do końca trzyma czytelnika w napięciu i wzbudza w nim chęć odkrycia tajemnicy i istoty niezwykłości, którą kryje w sobie strefa zdarzenia. Nie bez znaczenia dla atrakcyjności fabuły jest także wątek kryminalny, który toczy się w zadymionych i dusznych od oparów alkoholu knajp. Liczne nawiązania do fizyki kwantowej i dokładne opisy statków kosmicznych to kolejny plus powieści. Podsumowując najnowsza powieść Harrisona jest pozycją wymagającą od czytelnika zdolności myślenia, perfekcyjnie skonstruowaną analizą , w której nie brakuje ani grama zmysłowości.

Podoba mi się, kupuję:

Izabela Jóźwik

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.