fesstiwal słowa w piosence
--

"Moje beletrystyczne bestsellery roku 2013"

Wydarzenia [24.12.13]

Każdy rok mimo, iż coraz trudniej sprzedać nawet najlepsze tytuły opatrzone banderolą "Milion sprzedanych egzemplarzy" czy "Pięćdziesiąt tygodni na listach bestsellerów" oferuje taką mnogość dobrych książek, że każdy nawet najbardziej wybredny czytelnik znajdzie coś dla siebie.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Moją listę otwiera "Ostatnie rozdanie" Wiesław Myśliwskiego, wydawnictwo ZNAK.



Wiesław Myśliwski jest twórcą przywracającym wiarę w sens i wartość prawdziwej literatury. Jego powieści wynikają z głębokiej wewnętrznej potrzeby wyrażenia – i równocześnie poznania – prawdy o ludzkim losie, przeznaczeniu, przemijalności, pamięci, miłości, sensie istnienia.

O tym – choć nie tylko o tym – mówi jego najnowsza powieść "Ostatnie rozdanie", kolejne prozatorskie arcydzieło, na które czekaliśmy kilka lat. Myśliwski publikuje rzadko, pisze długo, zgodnie z przeświadczeniem, że „pisać książki powinno się dopiero, gdy człowiek naprawdę czuje, że nie ma już żadnego innego wyjścia (…), wtedy kiedy jest się przekonanym, że ma się coś naprawdę do powiedzenia komuś drugiemu”.

Fragment recenzji:

Ostatnie rozdanie, jak i poprzednie powieści Myśliwskiego, jest czymś na wzór gawędy. Potoczystym wspomnieniowym monologiem narratora, który próbuje zrozumieć swoje życie i, spoglądając na nie z perspektywy czasu, nadać mu sens. Impulsem ku temu jest stary, rozpadający się notes, do którego niemal przez całą swoją dorosłość zapisywał dane kontaktowe osób, z którymi się zetknął: przypadkowych znajomych, partnerów biznesowych, dawnych kochanek, a nawet ludzi zupełnie nieznanych, wpisanych do dziennika bez powodu, ot tak, żeby go zapełnić, gdy jeszcze wiało w nim pustką. Z czasem zaczynają tworzyć oni swoisty labirynt nazwisk, imion, adresów i numerów telefonów, w którym narrator próbuje się odnaleźć, gdzie szuka nici Ariadny mającej doprowadzić go do prawdy o sobie samym...(Paweł Bernacki, Portal Księgarski, www.ksiazka.net.pl)

Drugie miejsce zasłużenie ulubiony pisarz mego syna Ignacy Karpowicz z "Ośćmi", wydawnictwo Literackie.


Kot Bury zdechł. A to dopiero początek zamieszania… Maja oskarża Szymona o romans. Ninel, która dla swojej matki wciąż jest Kubą, wiąże się z Norbertem, poznanym po konkursie drag queens. Ten jednak od lat kocha się w Krzysiu, którego związek z Andrzejem stanął właśnie pod znakiem zapytania.

Jak zrozumieć człowieka, który wykasował profil na facebooku? Czy warto słuchać rad zachłannej tchórzofretki? Czy żona może polubić kochankę męża? W końcu – co może łączyć małżeństwo, gejowską parę, mężczyznę zupełnie pozbawionego owłosienia oraz kobietę o niejednoznacznej tożsamości? Wbrew pozorom – bardzo wiele…

Opinie o książce:

Jeżeli jedziecie Państwo autobusem lub pociągiem i widzicie przed sobą kogoś, kto czyta właśnie ości, to jest więcej niż pewne, że ma na twarzy wymalowany wspaniały, szczery i piękny uśmiech! Ja dziś tak mam! Ość w dom, humor w dom! (Maciej Stuh)

Jakkolwiek to zabrzmi, jest to książka wyjątkowo soczysta. A jednocześnie tak gorąca, że aż parzy.(Michał Nogaś)

Trzecie miejsce bezapelacyjnie Jaroslav Rudiš i jego "Koniec punku w Helsinkach", przekład: Katarzyna Dudzic, wydawnictwo Czeskie klimaty.



Ole ma czterdzieści lat i jest właścicielem jednego z ostatnich barów, gdzie można palić, a matki z wózkami nie mają wstępu. Do jedzenia podaje się tu wyłącznie solankę i rolmopsy. Jako wieczne dziecko enerdowskiej epoki punku, Ole nie potrafi odnaleźć się w nowych, wspaniałych czasach. Walcząc z demonami przeszłości, próbuje sobie wmówić, że pragnie tylko świętego spokoju. To jednak ostatnia rzecz, którą los ma Olemu do zaoferowania.


Warto też sięgnąć po jego najnowszy "Grandhotel", przekład: Katarzyna Dudzic, wydawnictwo Czeskie Klimaty.


Na czwarte zasłużył Andrzej Stasiuk "Grochowem", bo to nareszcie od pewnego czasu książką, którą czyta się z przyjemnością, chociaż dotyczy rzeczy ostatecznych ale podanych ja zawsze u Stasiuka z niezwykłą maestrią i liryzmem.



Fragment recenzji:

...Ta książeczka (niewielka, liryczna i pełna uroku) przypomina nieco zbiorek „Fado”, ale też jedną z najpiękniejszych książek Stasiuka, czyli „Duklę”, która była medytacją nad rozpadem. Tutaj mamy rozpamiętywanie intensywności świata w obliczu śmierci. Powrót w ten niesłychany moment życia, kiedy myślimy, że „jesteśmy bohaterami powieści, która nigdy się nie skończy”...(Justyna Sobolewska, Polityka.pl)


Piątą  lokatę zajął,a może powinien ex aequo ze Stasiukiem, Janusz Rudnicki i jego "Trzy razy tak", wydawnictwo W.A.B.



Nowy zbiór brawurowych opowieści Janusza Rudnickiego, jednego z najoryginalniejszych pisarzy polskich.

Fragment książki:

Jeździłem i pisałem. Tłukłem się po Europie jak diabeł po piekle. Jeździłem tyle, że krok mi się zmienił, po chodniku chodzę tak jak w korytarzu pociągu, szeroko, na rozstawionych nogach. Stałem się urządzeniem przenośnym, podłączyć mnie można do każdego gniazda. Tak Rudnicki mówi o swojej nowej książce. I faktycznie, co kilka stron każe jej bohaterowi przenosić się z miasta do miasta, z kraju do kraju, w końcu z kontynentu na kontynent. Gnać od tematu do tematu i od awantury do awantury. A także przeskakiwać z teraźniejszości w przeszłość, do dzieciństwa, które im odleglejsze, tym częściej każe do siebie wracać.Co z tego wynika? Znakomita literatura. Szalony język i dziki humor idealnie równoważą tu gorycz dojrzałości i samotność. Obrazki z głębin PRL-u nakładają się na kolorowe prospekty Wspólnej Europy. Co i rusz na horyzoncie pojawia się śmierć.Arcypolski, europejski i ogólnoludzki, wstrząsający i rozbrajający, jedyny w swoim rodzaju: Rudnicki.

Szóste miejsce dla nowej powieści Witolda Jabłońskiego „Słowo i miecz”, wydawnictwo SuperNowa.



Fragment recenzji:

„Słowo i miecz” to jednak nie opowieść o bogach, a o ludziach. Książka mianowicie w bardzo ciekawy i wciągający sposób rozwija kontrowersje wokół przyjęcia przez Polskę chrztu w 966 roku i dalszych tego wydarzenia konsekwencji, głównie polityki Bolesława I (jeszcze zanim stał się Chrobry). Na początku zapoznajemy się z bohaterami, będącymi niejako po dwóch stronach barykady. Jedna z tych stron to przywiązane do starych tradycji, wierzeń i rytuałów rody słowiańskie. W najbliższej przyszłości owi tradycjonaliści nazwani zostaną poganami i skazani na zgubę w płomieniach nowej, szybko ogarniającej tę część świata wiary w Jezusa Chrystusa. Dumni i ufni w słuszność swej sprawy bohaterowie nie zamierzają tanio sprzedać skóry, będą walczyć do końca, gotowi na wszystko, byle nie ulec drapieżnym wpływom nowej religii, którą uważają za obcą...(Gabriel Wiktor Kamiński, Portal Księgarski, www.ksiazka.net.pl)

Siódmą lokatę zdobył zbiór opowiadań Alice Munro, tegorocznej noblistki "Taniec szczęśliwych cieni", przekład: Agnieszka Kuc, wydawnictwo Literackie.



Piętnaście historii napisanych z niebywałą przenikliwością i dbałością o szczegóły. Bohaterowie Munro są ludźmi z krwi i kości, w których nietrudno odnaleźć samego siebie. Ich oczami (głównie dorosłych i nastoletnich kobiet) patrzymy w przeszłość. Munro w swoich opowiadaniach ukazuje przemijanie, złożoność więzów rodzinnych, specyfikę życia w małych miasteczkach i ogromne różnice między światem mężczyzn i kobiet.

Warto też sięgnąć po Dziewczęta i kobiety", przekład: Paweł Łopatka, wydawnictwo W.A.B.

Ósme miejsce zasłużenie dla "Morfiny" Stefana Twardocha, wydawnictwo Literackie, za "wykreowanie sympatycznego antybohatera".



Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem.
Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji. Nie chce być Polakiem, nie chce być Niemcem. Pragnie jedynie zdobyć kolejną buteleczkę morfiny i  żyć swoim dawnym życiem bywalca i kobieciarza.

Przed historią jednak uciec się nie da.


Dziewiąte dla Oksany Zabużko za "Muzeum porzuconych sekretów", która zdobyła za nią tegorocznego Angelusa nagrodę Europy Środkowej.


Zabużko zabiera nas w podróż w czasie i przestrzeni - od wschodu Ukrainy po Galicję, od międzywojnia aż do współczesności. Kijowska dziennikarka Daryna Hoszczynska, pochodzący ze Lwowa antykwariusz Adrian Watamaniuk oraz żołnierz UPA Adrian Ortynski to postacie, które jako główne (choć niejedyne) poprowadzą nas przez zakamarki pamięci narodowej, zbiorowej i indywidualnej, mało tego - podzielonej jeszcze na damską i męską, emocjonalną i faktograficzną.

Dziesiąte miejsce dla  Haruki Murakami za powieść "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa", przekład:Anna Zielińska-Elliott, wydawnictwo MUZA.



Tsukuru Tazaki ma trzydzieści sześć lat, jest kawalerem. Pochodzi z Nagoi, ale mieszka w Tokio, gdzie pracuje w firmie budującej dworce. Szesnaście lat temu miał czworo bliskich przyjaciół, którzy na drugim roku studiów nagle i nie wiadomo dlaczego zerwali z nim stosunki. Tsukuru bardzo ciężko to przeżył. Teraz, po latach, postanawia dowiedzieć się, co właściwie się wtedy stało. Odwiedza po kolei dawnych przyjaciół i próbuje odkryć tajemnice przeszłości. Dlatego wraca do rodzinnej Nagoi i wyrusza w podróż do Finlandii.

W ciągu tygodnia od premiery nowej powieści Japończycy kupili ponad milion jej egzemplarzy, a polskie wydawnictwo Muza za prawa do przekładu zapłaciło największą kwotę w historii istnienia...to mnie nie przekonało. Liczy się własne osobiste odczucie, a to było mniej usatysfakcjonowane niż wcześniejszym "Kafką nad morzem" czy "Kroniką ptaka nakręcacza". Po prostu Murakami tworzy doskonały produkt zwany literaturą. W tych "produktowych czasach" to najlepsza droga na światowe salony i czytelniczy piedestał.


Opr. GLK.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.