fesstiwal słowa w piosence
--

Koniec roku w ISKRACH

Wydawnictwa [19.12.12]

Nakładem Wydawnictwa ISKRY w grudniu ukazały się trzy nowe tytuły: Ludwika Stommy "Nasza różna Europa...", pierwsze powojenne wydanie "Pamiętników" Władysława Mickiewicza oraz "Inicjał z offu" Agnieszki Wolny-Hamkało. W ostatnim czasie ukazały się również: Zenona Kosidowskiego "Gdy słońce było bogiem", Marka Nowakowskiego "Ten stary złodziej. Benek Kwiaciarz", Zdzisława Skroka "Wymowność rzeczy", Andrzeja Mleczki "Jako w niebie tak i na ziemi", Carmen Laforet "Za żelazną kurtyną".

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Ludwik Stomma

Nasza różna Europa...

wydawca: Iskry
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: grudzień 2012

nr wydania: I
ISBN: 978-83-244-0216-8

EAN: 9788324402168
liczba stron: 212
kategoria: historia, literatura faktu
opracowanie graficzne: Janusz Barecki

format: 150 x 235 mm

oprawa: broszurowa
cena: 34,90 zł

Ludwik Stomma zaprasza nas do intelektualnej gry z historią. Polega ona na wybraniu dowolnej daty z przeszłości (tu ograniczonej latami 966–1795, znaczącymi dla dziejów Polski) i sprawdzeniu, co w tym czasie działo się w poszczególnych zakątkach kontynentu europejskiego, prześledzeniu historii równoległych.

„Można tę książkę czytać jako zbiór historycznych anegdot, ale także jako propozycję spojrzenia na kontynent naszych przodków, francuskich, duńskich, czy hiszpańskich. Były to światy niekiedy bliskie, czasami tak odległe, że porównać się ich nawet nie da (...). Raz byliśmy w szarym ogonie Europy, niekiedy na jej czele. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia. Bo oto jest nareszcie Europa, a my w niej, chociaż jakie trudne i bolesne były dzieje...” (fragment książki).

 

O autorze:

Ludwik Stoma (ur. 1950) etnolog, antropolog kultury, publicysta, profesor Sorbony, wykładowca uniwersytecki, znany publicysta. Wykładał między innymi na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Członek Europejskiej Akademii Nauk. Jest autorem wielu książek historycznych i zbiorów felietonów. Ważniejsze publikacje: Królów Polski przypadki, Paryskie spacery, Dzieje smaku, A jeśli było inaczej…, Polskie złudzenia narodowe, Skandale polskie, Kultura zmienną jest. Od 1981 roku mieszka we Francji.

 

Fragment książki:

Pierwszą datą w tym swoistym kalendarzu dziejowym jest rok 966, ostatnią 1795. To lata Polski niepodległej i obecnej na mapach Europy. Pozostałe daty są całkowicie przypadkowe i, słowo honoru, wyciągnięte na chybił trafił. O cóż chodziło? Można tę książkę czytać jako zbiór historycznych anegdot (mam nadzieję, że takowych nie zabraknie) ale także jako propozycję spojrzenia na kontynent naszych przodków, francuskich, duńskich, czy hiszpańskich... etc. Były to światy niekiedy bliskie, czasami tak odległe, że porównać się ich nawet nie da. Jak miały się na przykład drewniane budowle Piastów do harmonijnych, kamiennych kolumnad mauretańskich w Kordobie lub Grenadzie? Jakiż procent Polaków zainteresuje abstrakcyjny system metryczny, skoro w salonach mowa tylko o ogrodach, które wybudował Szczęsny Potocki dla swojej Zośki, a i temat samej utraty niepodległości obchodzi nieznaczną część społeczeństwa. Czy ktokolwiek zdał sobie sprawę w Rzeczypospolitej, że oto Anglia zaczyna panować nad morzami? Jakże to wszystko było dalekie od świadomości panów szlachty, dla których problemem najwyższej rangi był spór Radziwiłła z Lubomirskim, w końcu obaj okazali się nieistniejącymi śnieżynkami w zamieci globu. Zresztą wyobraźnia wielkich panów włoskich walczących o panowanie nad lokalnymi miastami i o tron papieski nie sięgała dużo dalej. Cóż ich mogły obchodzić perypetie królów szwedzkich czy duńskich, tym bardziej jacyś Jagiellonowie. Jakże mało zrozumiały wydawać się może fakt, że Henryk Walezjusz ucieka dzikimi lasami z Wawelu, gdyż korona polska ciąży mu nie tylko poprzez pacta conventa, ale to również, co uznaje za ciemnotę i nietolerancję dworu, przez potępienie dla jego seksualnych upodobań i przyzwyczajeń. Historycy i literaci polscy od Juliusza Słowackiego po Jarosława Marka Rymkiewicza nie chcieli wziąć pod uwagę, że w pierwszej przynajmniej fazie, sprawa Samuela Zborowskiego nie ma żadnych ideologicznych odniesień. Dla króla Henryka sam fakt wywołania tumultu na j e g o zamku nie mógł być zmazany inaczej niż szafotem i toporem. Do tego nie dogadzały mu zimne komnaty zamokłe wznoszącą się znad Wisły przenikliwą wilgocią.

W początkach XIX wieku samych państw niemieckich, międzynarodowo uznanych, mamy kilkanaście. Nie czują się one bynajmniej związane wspólnotą języka i mitycznego pochodzenia. Książę, przejściowo, Palatynatu i Bawarii nienawidzi Karola-Fryderyka z Badenii, zaś obu ich nie znosi Fryderyk III, książę Furstenburgu. Wojny napoleońskiej noszą w większości podręczników wszystkich kontynentów miano „wojen europejskich”. Przyszłe wojny „światowe”, nie umniejszając w niczym amerykańskich zmagań na Corregidor, Peleliu, Guadalcanal i Okinawie czy też międzynarodowych, w tym polskich, wojsk Montgomery’ego w północnej Afryce, zaczynały się i ostatecznie decydowały w Europie.

Historia nie zapomni nigdy jak nieludzkie, straszliwe i krwawe były te drgawki historii. Miasta padały w gruzy, wyniszczano narody, nikt już nie liczył hektolitrów krwi. We wspomnieniach Guy Sajera (Zapomniany żołnierz, Gdańsk 2003) mamy taki opis: wydobywający się z błota niemiecki snajper widzi wygrzebującego się z sąsiedniego leja czerwonoarmistę. Patrzą na siebie i obu nie chce się już strzelać. Tym niemniej jednak życie obu zależy od tego, kto szybciej naciśnie cyngiel, chodź nikt tu nikogo nie nienawidzi. Trzeba było jeszcze kilkudziesięciu lat, żeby otrząsnąć się z błota i zdać sobie sprawę, że od Poznania do Berlina rzut beretem, który pasuje po równo na poznański i berliński łeb.

Antoni Gołubiew w Bolesławie Chrobrym opisuje dzieje rodów nieraz sobie nieżyczliwych, zawierających perfidnie i nieszczere, koniunkturalne porozumienia. Woda z roztopionego śniegu wpadała w wąskie potoczki, te z kolei w strumienie, potem półrzeczki, wreszcie rzeki płynące dumnie do morza. Taki był podług Gołubiewa początek Polski, takie jest na pewno powstanie Europy. Ileż krwi spłynęło, mieszając się z wodą strumieni, zanim możemy powiedzieć: Tak, to my zbudowaliśmy krypty katedry w Quedlinburgu, Wersal, Kreml i Rzym. Raz byliśmy w szarym ogonie Europy, niekiedy na jej czele. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia. Bo oto jest nareszcie Europa, a my w niej, chociaż, jakie trudne i bolesne były dzieje... Chcę wierzyć, iż nareszcie ten wiersz Antoniego Słonimskiego znajdzie się we wszystkich podręcznikach od Polski, po Niemcy i Portugalię:

Ten, co o własnym kraju zapomina

Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,

Bratem się czuje Jugosłowianina,

Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

 

Z matką żydowską nad podbite syny

Schyla się, ręce załamując żalem,

Gdy Moskal pada – czuje się Moskalem,

Z Ukraincami płacze Ukrainy.

 

Ten, który wszystkim serce swe otwiera,

Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem–

Gdy naród grecki z głodu umiera,

Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.


A tymczasem działy się krwawe dzieje. Dosyć, mamy już prawo do nadziei.

 

Agnieszka Wolny-Hamkało

 

Inicjał z offu


wydawca: Iskry
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: grudzień 2012

nr wydania: I
ISBN: 978-83-244-0217-5

EAN: 9788324402175
liczba stron: 96
kategoria: literatura piękna, eseje
opracowanie graficzne: Kama Sokolnicka

format: 125 x 195 mm

oprawa: broszurowa
cena: 24,00 zł

Zbiór 24 tekstów, balansujących na granicy eseju i opowiadania, inspirowanych wierszami współczesnych poetów, ilustrowany kolażami Kamy Sokolnickiej 

O autorze:

Agnieszka Wolny-Hamkało (urodzona we Wrocławiu) – polska poetka, krytyk literacki i publicystka, autorka książek dla dzieci i antologii opowiadań. Współpracuje m.in. z Gazetą Wyborczą, Przekrojem, Bluszczem i portalem Polskiego Radia. Prowadzi programy poświęcone książkom w TVP1 (Hurtownia książek 2009-2011) i w TVP Kultura. W 2008 r. przewodnicząca jury XIV edycji OKPoetycki im. Jacka Bierezina. Autorka performance, wystawianych m.in. w CSW, łódzkiej galerii Manhattan, wrocławskiej galerii Entropia czy bydgoskim "Mózgu".

Fragment książki:

Wiersz to nie jest równanie do rozwiązania, albo inaczej: to równanie z nieskończoną liczbą rozwiązań. Może się zmienić w jednej chwili: ten sam wiersz może stać się wezwaniem do rewolucji, wyznaniem miłosnym, trenem ku pamięci. W tej pozbawionej reguł grze wszystko zależy od ciebie. Poezja to nie jest żylasta hydra z metafor, zimna kochanka w mejkapie ze słów. To kurtyzana twojej wyobraźni, mikrofalowa kuchenka twoich własnych wspomnień, suflerka skojarzeń – które masz tylko ty. Masz ją w środeczku non stop. Czy się odważysz włączyć ją czasem?

 

Władysław Mickiewicz

Pamiętniki

wydawca: Iskry
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: grudzień 2012

nr wydania: I w tej edycji
ISBN: 978-83-244-0211-3

EAN: 9788324402113
liczba stron: 1012
kategoria: wspomnienia
opracowanie graficzne: Andrzej Barecki

format: 170 x 240 mm

oprawa: twarda z obwolutą
cena: 89 zł


Pamiętniki Władysława Mickiewicza, syna Adam Mickiewicza, są znakomitym źródłem informacji o losach Wielkiej Emigracji, nieustających próbach wskrzeszenia rozdartej przez zaborców ojczyzny, świadectwem patriotyzmu wychodźców i ich wytrwałości w dążeniu do wytyczonych celów. Były one przez wiele lat źródłem wiedzy o życiu autora Pana Tadeusza i symbolem kreacji postaci wieszcza przez syna-badacza niejednokrotnie przeinaczającego fakty i naginającego historię dla podkreślenia jego znaczenia w historii Europy w XIX wieku.

O autorze:

Władysław Mickiewicz (23 czerwca 1838 - 9 czerwca 1926) najstarszy syn Adama Mickiewicza i Celiny z Szymanowskich. Był działaczem emigracyjnym, niestrudzonym strażnikiem pamięci i wydawcą twórczości swojego ojca. Tłumaczył literaturę polską na francuski i publikował ją. Popularyzował kulturę i historię Polski, zakładając w 1864 roku Księgarnię Luksemburską i fundując w 1903 roku Muzeum Adama Mickiewicza w Paryżu. Jest autorem Pamiętników - źródła wiedzy na temat Wielkiej Emigracji i działań Polaków zmierzających do odzyskania niepodległości Ojczyzny.

 

inf. nadesłana

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.