fesstiwal słowa w piosence
--

Poślubić bojownika dżihadu

Nowości [16.10.09]

„Kamień cierpliwości” Atiqa Rahimiego to historia afgańskiej kobiety czuwającej przy rannym mężu.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Kim jest mężczyzna z kulą tkwiącą w potylicy? Leży na materacu w pokoju odartym z ozdób. Półotwarte oczy wpatrują się w belki stropu. Z każdym dniem rysy twarzy ulegają wyostrzeniu. Jest nieprzytomny.

Allah nie wysłuchał modlitwy kobiety pielęgnującej rannego bojownika dżihadu – świętej wojny. Do tej pory przesuwała paciorki różańca w rytmie jego oddechów. Prosiła, by Bóg wrócił jej męża do życia, i cierpliwie recytowała imiona Najwyższego.

 

Tak zaczyna się opowieść o kobiecie dokonującej bilansu życia. Tytuł książki nawiązuje do perskiego mitu o kamieniu, któremu powierza się sekrety. Od ich nadmiaru kamień, zwany sange sabur, pęknie. W ten sposób wyzwoli człowieka, który zdobył się na szczerość. W tym wypadku wyzwolenie przyjdzie przez śmierć.

W 2008 r. książka otrzymała prestiżową francuską Nagrodę Goncourtów. Atiq Rahimi (ur. 1962), wykształcony na Sorbonie pisarz i reżyser afgańskiego pochodzenia, posługuje się zdaniami bez stylistycznych ornamentów. Nie ufa przymiotnikom. Podczas lektury można odnieść wrażenie, że to nie proza, ale didaskalia. Na tle suchego, na pozór beznamiętnego opisu wybijają się pełne bólu monologi kobiety. Miota się między wiarą a rozpaczą, nadzieją a wściekłością.

Mówi nieprzytomnemu, że opuściła go matka. Powtarzała, że oddałaby życie za kosmyk włosów syna. A potem nie przyjęła do wiadomości, że on – bohater wielu wojen – został postrzelony przez kolegę z powodu zwykłej zniewagi.

 

Wraca myślą do chwili oświadczyn. Matka bojownika przyszła prosić o rękę młodszej siostry. To nie była jej kolej na ślub. To była moja kolej. A twoja matka powiedziała tylko: »Dobrze, nic nie szkodzi, niech będzie ta!« i wskazała na mnie tłustym palcem.

W dniu ślubu narzeczony nie mógł się stawić, przyniesiono więc jego zdjęcie. W ciągu dziesięciu lat związku, z mężem spędziła zaledwie trzy. Wolał kałasznikowa. Wtedy nie zastanawiałam się, czemu cię nie ma – wspomina. – To było dla mnie takie naturalne! Byłeś na froncie. Walczyłeś w imię wolności, w imię Allaha! To wszystko usprawiedliwiało. Napawało mnie nadzieją i dumą. Na swój sposób byłeś obecny. W każdym z nas. To zdumiewające, ale dopiero teraz mąż stał się jej bliski. Wreszcie nadarzyła się okazja, by żona opowiedziała o wszystkim, czego do tej pory nie mogła wyznać.

 

Autor „Kamienia cierpliwości” żyje w Paryżu i Kabulu. Zyskał dystans, dzięki któremu może opowiedzieć o Afganistanie w sposób przejmujący, ale pozbawiony histerii. Na wojnę toczoną w tym kraju spogląda oczyma kobiety, która wie, że pojawienie się czołgów może oznaczać zniszczenie domu, a talibów – zagrożenie gwałtem.

Atiq Rahimi napisał prozę o człowieku, który został skazany w momencie urodzenia. O tym, że również dziś życiowe doświadczenie niektórych ogranicza się niemal bez reszty do strachu i poniżenia.

W „Kamieniu cierpliwości” przemówił w imieniu tych, którym nie dano prawa głosu. Wydaje się, że ich los ciążył pisarzowi i ta książka przyniosła mu ulgę.

K.P. www.rp.pl

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.