fesstiwal słowa w piosence
--

Nowość Noir sur Blanc: „Cienie na jeziorze"

Nowości [18.06.14]

Ostatnio było bardzo poważnie, więc dzisiaj będzie zdecydowanie wakacyjnie: „Cienie na jeziorze” Giovanniego Cocco i Amneris Magelli to kolejny kryminał w serii „Zbrodnia w Oficynie”. Tym razem wybierzemy się nad jezioro Como, na pogranicze szwajcarsko- włoskie i z bardzo wakacyjnej teraźniejszości przeniesiemy w mało wakacyjną przeszłość.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nota o książce:

W górach nad jeziorem Como, podczas prac budowlanych przy wytyczaniu nowej drogi i tunelu prowadzących do przejścia granicznego między Włochami a Szwajcarią znaleziono szczątki ludzkie. Kim był zmarły? Jak ustalić tożsamość mężczyzny, na którego ślad naprowadza jedynie monogram K.D. na srebrnej papierośnicy? Co może z tym mieć wspólnego wpływowa rodzina Cappellettich, właścicieli tych terenów, strzegąca swojej prywatności w otoczonej parkiem zabytkowej willi nad jeziorem?

Dochodzenie w tej sprawie powierzono komisarz Stefanii Valenti – czterdziestopięcioletniej rozwiedzionej policjantce, matce jedenastoletniej córki – której sam fakt,że jest kobietą utrudnia sprawne działanie, mimo że jest zdecydowanie bardziej stanowcza i zaradna od swoich kolegów. W śledztwie następują kolejne zwroty, w rytmie nadciągających co jakiś czas znad jeziora powiewów wiatru breva. Dociekanie sięga coraz głębiej w przeszłość, w lata, kiedy pod koniec wojny nad brzegami jeziora przemieszczali się nielegalnie przemytnicy, dezerterzy, partyzanci, uciekający do Szwajcarii Żydzi, a także usiłujący umknąć sprawiedliwości funkcjonariusze gestapo, mający przy sobie cenne obrazy, wartościowe przedmioty i wielkie sumy pieniędzy. Niewątpliwie właśnie w tamtych latach należy szukać rozwiązania zagadek, które przynosi śledztwo...

A jest to śledztwo dwojakie. Z jednej strony odsłania skrywanie aspekty teraźniejszości, w której łączą się intrygi rodzinne i powracające wspomnienia, z drugiej dotyczy przełomowego okresu historii Włoch.

Kilka słów o autorze:

Giovanni Cocco, urodzony w Como w 1976. Wydał powieści: Angeli a perdere („Anioły do stracenia”), 2004 i La Caduta („Upadek”) 2013.

Amneris Magella, urodzona w Mediolanie, w 1958. Jest lekarzem sądowym.


Fragment książki:

Po kolejnej sprzeczce z kierowcą bmw ze szwajcarską rejestracją, typowym spryciarzu granicznym, przyjeżdżającym do Włoch po wszystko, co tańsze, wjechała w aleję Innocenzo, nie stając na parkingu komendy, tylko zatrzymując samochód na środku dziedzińca. Zobaczyła w dyżurce Marina i rzuciła mu kluczyki, mrugając okiem.

— Pani komisarz! — zawołał wartownik.

— Na minutę, Marino, zaraz odjeżdżam. I postawię ci kawę.

Wbiegła schodami, stanęła przed automatem z kawą i brioszami i od razu natknęła się na szefa, komisarza Carboni, który wychodził ze swojego pokoju: miał rozluźniony krawat i podwinięte rękawy koszuli, co nadawało mu wygląd lekko przerysowanego amerykańskiego szeryfa z seriali.

— Pani komisarz, proszę do mnie na chwilę — powiedział Carboni.

Stefania pomyślała o ciepłym cappuccino i brioszy z marmoladą w barze na zapleczu komisariatu. Dzisiaj także nie zdążyła na czas, żeby postawić śniadanie kolegom.

— Przed chwilą zadzwonili z posterunku w Lanzo. Robotnicy, którzy rozbierają stary dom na stokach San Primo, znaleźli ludzkie kości. W tej chwili plac budowy zamknięto, bo dom znajduje się na samym środku nowo wytyczonej drogi. Wszyscy są poruszeni. Jedzie tam także zastępca prokuratora Arisi. Proszę wziąć campagnolę i pojechać tam z Pirasem i Lucchesim.

Carboni był człowiekiem zrównoważonym i flegmatycznym, ale tego ranka jakby przeżył jakiś wstrząs. A zastępca Arisi był znany z tego, że wszyscy się go boją: pochodził z Friuli i pozostał człowiekiem stamtąd: poważnym, godnym zaufania, zdeterminowanym. Stefania zadawała sobie pytanie, co takiego skłoniło starego prokuratora do wypadu aż pod San Primo. Żeby sobie zabłocić mokasyny?

Parę kości w zrujnowanym domu, pomyślała, cóż to takiego!

Takie drobiazgi i podobne pospolite sprawy administracyjne zazwyczaj załatwiała przez telefon: wysłuchiwała sierżanta z miejscowego posterunku karabinierów, a potem co najwyżej wyrażała zgodę na zebranie danego materiału. W sytuacjach takich jak ta przeważnie na tym się kończyło.

Potem przyszło jej na myśl coś innego.

Może tak pokierowało sprawą przedsiębiorstwo Valentini Strade, które ma swoich świętych w niebie i zależy mu na tym, żeby nie mieć kłopotów, bo zatrzymanie budowy kosztuje na pewno niemało.

Stefania zaczęła sobie przypominać takie osady, właściwie niezamieszkane, przyczepione do górskich stoków: parę kamiennych domów, drewniane szopy i porozrzucane obory, z kilkoma krowami na pastwisku i starą drogą wznoszącą się niezliczonymi zakrętami aż do przełęczy prowadzącej do Szwajcarii. Bywała tam z ojcem jako mała dziewczynka, któregoś lata, dawno temu.

Wspaniałe tło dla reklam czekolady, pomyślała.

Szkoda, że właśnie w tym miejscu ma się pojawić tunel nowej szosy do granicy. W pięć minut jesteśmy w Szwajcarii, niesłychanie wygodne przejście, a obrońcy środowiska są obrażeni na dobre.

Ale my musimy jechać tam czym prędzej, co zrozumiałe, i wytrzymać wszystkie te zakręty. Jeśli za kierownicą siądzie Piras, mogę dać głowę, że źle to zniosę.

O wpół do dwunastej Arisi jeszcze nie przyjechał. Miał jakieś pilne zajęcia w prokuraturze.

Kara za pośpiech, pomyślała Stefania.

Zdążyła jeszcze wypić cappuccino z automatu i zjeść brioszę z torebki.

Kiedy załatwiała w pośpiechu korespondencję, pomyślała, że po południu ma jeszcze zrobić zakupy w supermarkecie. O wpół do piątej byłaby już wolna, więc mogłaby pojechać po Camillę i pójść z nią na ostatnią część Harry'ego Pottera do kina Astra, jedynego, które jeszcze zachowało się w mieście, a potem na pizzę. W końcu zostałoby im jeszcze trochę czasu, żeby pożartować ze sobą, siedząc na kanapie.

Ale ostatnio nic nie szło tak jak powinno.


Tytuł: Cienie na jeziorze
Autorzy: Giovanni Cocco, Amneris Magella 
Przekład: Stanisław Kasprzysiak
Projekt okładki: Tomasz Lec
Opracowanie graficzne: Tomasz Lec
Kategoria:  kryminał
Oficyna Literacka Noir sur Blanc  Ombre sul lago
Miejsce i rok wydania: Warszawa Czerwiec 2014
Wydanie: I
Objętość: 384 strony
Format: 110 x 180 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN:  978-83-7392-476-5
Cena katalogowa: 30,00 zł

GLK. Informacja nadesłana

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.