fesstiwal słowa w piosence
--

Olga Tokarczuk - Bieguni

Recenzje [27.10.08]

Bieguni - prawosławna sekta, według wierzeń której znanym nam Światem rządzi Szatan. Szatan ów posiada nad nami władzę w miarę, jak zakorzeniamy się w środowisku, które zamieszkujemy, nie ma jednak na nas wpływu, gdy pozostajemy w ciągłym ruchu, przemieszczając się w czasie i przestrzeni. Powiedziałbym, że ów zawarty w tytule podwójny sens nowej powieści Olgi Tokarczuk wydaje mi się nieco na siłę dolepiony. Dorzuciłbym nawet, że może stało się tak dlatego, że wielbiciele prozy autorki, zawieszonej w chmurze niedopowiedzeń, symboli i alegorii nie sięgnęliby po Biegunów, gdyby nie ów tchnący wschodnią egzotyką termin, wyjaśniony krótko, acz skrupulatnie i zwięźle na tylnej okładce. Nie będę jednak fair, mówiąc, że tytuł w ogóle nie ma związku - ma i na pewno można odnaleźć wiele związków i zależności, nie nazwałbym jednak Biegunów motywem przewodnim najnowszej powieści Olgi Tokarczuk.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Główną osią powieści i jej najważniejszą postacią jest sama narratorka - według wielu, którzy poświęcili swój czas, by przyjrzeć się książce - alter ego autorki. Podróżniczka z zamiłowania, choć z jej myśli i słów trudno wyłowić potrzebę samego przemieszczania się, raczej ogromną, gorącą ciekawość świata i zdolność jego bardzo błyskotliwej obserwacji. Owe spostrzeżenia, realnie, bądź też tylko w wyobraźni ich autorki urastają do rangi osobnych, wyrwanych z okowów wszelkich zależności opowieści.


Spotkamy tu doktora Blau, anatoma i patrona osobnego wątku, w którym zawarta jest chorobliwa, bądź też po prostu osobliwa i jedyna w swoim rodzaju fascynacja ludzkim ciałem; jego tylko i wyłącznie materialnym, naturalistycznym aspektem. Narratorka opowiada o Doktorze Blau i jego umiłowaniu fizyczności, sprawiającą, że m. in. przyrównuje doczesną powłokę człowieka do doskonale upakowanego bagażu, w którym każdy organ ma swoje osobne, perfekcyjnie wyznaczone miejsce.


Wspomniana wcześniej fascynacja i umiłowanie sprawia, że uwaga Doktora skupia się na wynalezieniu środka, zdolnego do absolutnego zakonserwowania ludzkiego ciała, aby całkowicie zatrzymać w czasie jego rozkład. O ów wątek zahacza również retrospekcja, sięgająca czasów XVIII wieku, kiedy to rozwijała się nauka i technologia, "wciągając" również i anatomię w wir najnowszych osiągnięć.

Drugim, osobnym wątkiem jest ten osnuty wokół postaci Kunickiego, przedstawiciela handlowego małego wydawnictwa, któremu w czasie podróży zagranicznej gubi się żona i dziecko. Następnym ciekawym indywiduum jest Eryk, człowiek, który ścierał się z Szatanem, żeglując i podchodząc do życia, jak do przygody, a który osiedlił się w końcu i dał się pogrążyć w monotonii i złu, jakim jest zapuszczanie korzeni. Sprawianie, iż każdy dzień tylko w kwestii szczegółów nie pozostaje wierną kopią poprzedniego. Eryk jest jednak w stanie obudzić w sobie swoje dawne pragnienie nowego, potrzebę zmian, wędrówki, czy żeglugi poprzez czas i przestrzeń.


Annuszka, utrudzona matka nieuleczalnie chorego chłopca znajduje w sobie pewnego dnia bunt na tyle silny, by pozwolić sobie na ucieczkę z domu w poszukiwaniu wrażeń. Podróżuje pociągami, chcąc zdusić w sobie zgubny nałóg przywiązywania się do miejsc. Całość wątków zawiązuje wokół siebie narratorka, stanowią one osobne elementy jej obserwacji podczas podróży. Każdy z bohaterów jest również przemieszczającym się w czasie i przestrzeni obiektem, wszechmogącym, bo zdolnym wyprzedzić czas przecinając w podróży lotniczej strefy czasowe. W niektórych z nich owszem można znaleźć cechy oryginalnych Biegunów, niektórzy zostali jakby doklejeni do głównej osi. Do tego wszystkiego dochodzą wygłaszane na lotniskach, a zasłyszane przez narratorkę w czasie międzylądowań wykłady z zakresu osobliwej gałęzi zwanej psychologią podróżną, badającą zachowania i myślenie ludzi znajdujących się w nieustannym ruchu.

W jednej z recenzji odnalazłem hasło w rodzaju "Tokarczuk staje się bardziej publicystką, niż pisarką". Niechże i tak będzie, dopóki jej powieści, mniej lub bardziej nafaszerowane publicystyką, czyta się tak dobrze.
Jestem zaaferowany sposobem, w jaki Tokarczuk "powołuje do życia" swoje opowieści.
W swojej poniekąd mrocznej pasji Doktor Blau jest niezwykle przekonujący, zaprasza czytelnika w podróż w głąb ludzkiego ciała, zupełnie jak w tym filmie, w którym pomniejszony do mikroskopijnych rozmiarów bohater zostaje niechcąco wstrzyknięty do krwioobiegu przypadkowego przechodnia.
W czasie lektury historii Kunickiego oddychamy jego fanatyzmem, z jakim uskutecznia prywatne śledztwo, dzięki któremu chce dowiedzieć się, co robiła jego żona, gdy zaginęła w czasie wyprawy na Bałkany. Szczerze powiedziawszy nigdy nie analizowałem twórczości Tokarczuk pod kątem topografii jej zainteresowań i tematyki jej literackich osiągnięć. Wolę myśleć o tym, iż po prostu lubię jej książki, podoba mi się sposób, w jaki patrzy na Świat i to w jaki sposób go pokazuje. Przy lekturze Biegunów czułem niewątpliwą radość i być może była to właśnie radość podróży, ciekawego kompromisu, między bezczynnym siedzeniem w miejscu i niekoniecznie wskazanym pełnym przygód wojażem. Polecam.


Olga Tokarczuk, Bieguni , Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, op.: miękka, s. 450, format: 125x195, ISBN: 978-83-08-03986-1.

Gabriel Wiktor Kamiński

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.