fesstiwal słowa w piosence
--

Interes z Aborcją- kto zarabia na zabijaniu

Recenzje [23.01.12]

"Nie zabijaj" 2 Księga Mojżeszowa, Rozdział 20 werset 13. Recenzję książki "Interes z Aborcją" Aleksandry M Linder postanowiłem zacząć nietypowo umieszczając na samym początku jedno z przykazań Bożego dekalogu danego Mojżeszowi na górze Synaj około 1513 roku p.n.e.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Motto to umieściłem ze względu na emocje jakie towarzyszyły mi podczas lektury tej książki. Książka Linder licząc bowiem tylko 185 stron, na pewno nie wyczerpuje całego spectrum złożonego aborcyjnego problemu.  Ale jest to publikacja o mocnym ładunku emocjonalnym . Czytając ją człowiek jakby mimowolnie ma łzy w oczach i współczuje każdemu "rozerwanemu na strzępy" dziecku, "wyskrobanemu" w imię nauki, bądź w imię prawa kobiet do samodecydowania o sobie .

Twierdzę też, że żaden polityk popierający tak zwane lobby aborcyjne, silne siłą korporacyjnego pieniądza i tak zwanych ekspertów - żaden polityk nie głosowałby za aborcją, gdyby choć przez moment potrafił wczuć w to, co może czuć dziecko leżące w łonie matki, która z bardzo różnych przyczyn decyduje się na dokonanie zabiegu aborcyjnego.

I powiem Wam, co  jest najgorsze w propagandzie ruchu aborcyjnego? To, że państwo sprytnie ukrywa i realizuje swoje interesy za modnym sloganem prawa kobiet do samodecydowania sobie pozwalając na aborcję. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że przecież mnóstwo dzieci rodzi się z przestępstw gwałtu i chorych genetycznie. Tak ale od tego są instytucje państwa, by takim kobietom starać się pomóc, otoczyć je szeroko rozumianą opieką. Tymczasem u nas bardzo wiele kobiet jest nadal pozostawionych bez opieki nie tylko państwa ale i nieodpowiedzialnych mężczyzn, których często przerasta zadanie opieki nad własnym niczemu niewinnym dzieckiem. Bardzo często jest tak, że kobiety pozostające bez jakiekolwiek opieki decydują się w ostateczności traktując to jako akt desperacji - na zabieg aborcyjny. Dzisiejszy świat wcale się nie emancypuje, ale gubi się, co widać każdego dnia i na każdym kroku. Z tego wynika smutna konkluzja: czasem łatwiej  jest dziecko zabić niż wychować. To przykre, ale tak jest niestety.

Jak dowodzi autorka "Interesu Z Aborcją" służy to także koncernom farmaceutycznym, które często otrzymują od rządów ogromne zlecenia na produkcje szczepionek antybakteryjnych, różnych innych szczepionek zabezpieczających nas przed przeróżnymi chorobami.  Jakże haniebnym i zasługującym na potępienie jest fakt, że często aborcje uzasadnia się ekonomicznie. Najczęściej jest tak, iż zdaniem menadżerów koncernów taniej jest wyprodukować szczepionkę z usuniętego płodu niż z zamiennika zwierzęcego. We Francji np., można zabić dziecko czwartego dnia po urodzeniu. Tak to nie żart, jeżeli tylko wykryje się u niego ciężką wadę genetyczną. I gdzie tu mowa o sumieniu?

"Interes z Aborcja" to książka, która powinna wstrząsnąć mocno resztkami choćby sumienia lekarzy ginekologów, którzy oferują w ramach wykonywanych przez siebie usług zabiegi aborcyjne. Nic takich zabiegów nie uzasadnia, a ich skutki to głęboka trauma pozostająca w psychice kobiety. Trauma, których skutków bardzo często nic i nikt nie jest w stanie zminimalizować. Takie kobiety znosząc swój ból w ciszy i pokorze, często w biedzie do końca życia pozostają okaleczone. I nie jest to  okaleczenie medialne; nie można go sprzedać ani medialnie opakować. Nie mówi się o tym nigdy albo bardzo rzadko. Żadne media nie rozwijają tego tematu.

Książka "Interes z Aborcją" opisuje nie tylko wszystkie stosowane, tak dzisiaj modne, środki antykoncepcyjne, ale przede wszystkim analizuje wszystkie związane z tym aspekty psychologiczne, etyczne i ekonomiczne lobby aborcyjnego. "Interes z Aborcją" bardzo dobitnie pokazuje, iż aborcja nie jest tylko prawem kobiet, ale jest także czystym biznesem, realizowanym w interesie rządów polityków i koncernów farmaceutycznych. A ów interes realizowany jest właśnie pod płaszczykiem jakże modnego sloganu - o prawach kobiet. Wiąże się z problemem aborcji także reklamowana ostatnimi laty przez "Grupę z Bilderbergu" i "Klub Rzymski" polityka eugeniki. Na lansowanie jej w Afryce grube pieniądze przekazują m.in.: Bill Gates (ok. 20 mln USD) czy David Rockeffeler.

Według mnie Aleksandra M. Linder, autorka tej pracy, powinna być obecna ze swoją książką w biblioteczkach domów dziecka, ośrodków adopcyjnych i gabinetów ginekologicznych.

Chciałbym, by ta książka pomogła zrozumieć każdemu czytelnikowi, który ją weźmie do ręki, iż dar ciąży jest błogosławionym darem dla każdej kobiety, choćby nie do końca była tego świadoma. I że możliwość noszenia życia pod sercem winno, i na pewno jest wielkim szczęściem dla kobiety. Wszyscy - rodzina, państwo, którym zależy na dobru człowieka, powinny kobietom owe szczęście widoczne w dziecku pomóc realizować. I towarzyszyć im na każdym etapie wychowania. Życzę sobie, aby tak książka wstrząsnęła wielu sumieniami i oby wielu tak zwanym zwolennikom aborcji otworzyła oczy.

Marcin Antoniak

06.02.12 16:57
/
Pacyfistka
Zabawne, jak facet może się wypowiadać na temat ciąży, jako "błogosławionego daru KAŻDEJ kobiety". A może nie każda chce, musi, ma potrzebę? A może nie każda jest na tyle egoistką, aby urodzić dziecko z poważnymi wadami genetycznymi i patrzeć całe życie na jego cierpienie? Ważne, by się urodziło, a co później z tym "pasztetem", to już nie Wasza odpowiedzialność. Szanowny Panie Recenzencie, Szanowna Pani Autorko, żeby była jasność: jestem przeciwniczką aborcji, ale też jestem jeszcze większą przeciwniczką tego, żeby ktoś za mnie dokonywał wyboru, który jest wyłącznie prawem mojego INDYWIDUALNEGO sumienia. Ciekawe, że Kościół tyle nie krzyczy na temat finansowania wojen i zbrojeń - jaki tu jest biznes, a ile ofiar, zranień i zniszczeń? Ilu głodnych można dziennie nakarmić za sumy przeznaczane na narzędzia śmierci (broń)? Ile malutkich, narodzonych już dzieci ginie! Ale kogo to obchodzi??? Z pewnością nie takich, którzy dowartościowują się podobną, tendencyjną, natarczywą, bazującą na emocjach, lekturą.
11.02.12 23:27
/
czytelniczka
Nie życzę sobie czytać na branżowym portalu kulturalnym takich nachalnie ideologicznych recenzji. A do "Frondy" z tym!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.