fesstiwal słowa w piosence
--
Noc żywych Żydów, Igor Ostachowicz, W.A.B.
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: "Noc żywych Żydów" Igor Ostachowicz

Recenzje [11.06.12]

Najnowsza powieść Igora Ostachowicza jest wprowadzeniem w życie najgorszych sennych koszmarów, odkryciem chowanych przez lata lęków. W połączeniu z popkulturowym tłem, treść tej historii tworzy doprawdy zadziwiający zestaw.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Przerażający jest cynizm głównego bohatera, jak również odgrzebywanie cmentarzyska na którym prawie dosłownie jest zbudowana Warszawa, docieranie do potworności historii i zestawianie ich z współczesną plastikową kulturą. Na pierwszy rzut oka pomysł napisania o żywych trupach warszawskich Żydów jest tak absurdalny, że po prostu nie chce się wierzyć, że ktoś mógł popełnić taką książkę. Na szczęście Ostachowicz szybko wciąga czytelnika w nurt fabuły, która rozkręca się z zawrotną prędkością. Co prawda w trakcie lektury co pewien czas przystaje się ze zdziwieniem nad kolejnymi pomysłami autora, brutalnymi obrazami, ale mimo wszystko „Noc żywych Żydów” angażuje w swój pokręcony świat na dobre.

Fascynujące jest podskórne życie miasta, którego warstwy stworzone przez historię wciąż gdzieś tam buzują, od których nie sposób przecież uciec, zwłaszcza w takim mieście jak Warszawa. Konfrontacja przeszłości z teraźniejszością szklanych galerii handlowych, nowinek technologicznych i antysemickich nastrojów powracających tu i ówdzie daje wstrząsający efekt. Co ciekawe nie ma tu historycznych rozdrapów, tylko bardzo nowoczesny cynizm, jaki cechuje głównego bohatera. Jest on wygodnickim typem, którego do szczęścia potrzebne jest przede wszystkim odpowiednio zapełnione konto w banku. Materialistyczny, zdystansowany punkt widzenia głównego bohatera, szybka akcja, absurdalne poczucie humoru składają się na specyfikę tej książki i zastanawiająco wiele mówią o współczesnej rzeczywistości. Podobnie jak zestawienie „wojennych” Żydów i współczesnych skinheadów antysemitów: duchy przeszłości w przewrotny sposób znajdują odbicie we wciąż niestety aktualnych ideologiach.

Przerysowana, komiksowa „Noc Żywych Żydów” prowadzi ostatecznie do ważnego w Polsce pytania: po czyich prochach stąpamy codziennie, kto był tu przed nami, komu zawdzięczamy być może fakt, że to miasto przetrwało? Ostachowicz nawiązuje do znanych powszechnie z filmów grozy i tego typu literatury motywów zombie, żywych trupów, ale wykorzystuje je w przewrotnej konwencji, co przypomina nieco sposób, w jaki o wampirach napisał Andrzej Pilipiuk w „Wampirze z M-3”. Jedynym ewidentnym minusem tej książki jest jej okładka, która może niejednego czytelnika odstraszyć swoją brzydotą. Na nic tutaj powiedzenie „nie ocenia się książki po okładce” – i tak zawsze to robimy.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.