fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: „Jestem blisko” Lucyny Olejniczak

Recenzje [24.10.12]

Wycieczka zapowiada się wyśmienicie. Para w wieku średnim wyjeżdża na urlop do przyjaciółki, która mieszka w pięknym, starym domu w małym miasteczku w Irlandii. W planach jest zwiedzanie zamków, chłonięcie pięknych krajobrazów, obchodzony akurat w tym czasie Bloom's Day, irlandzkie puby, Tadeusz chce także zagłębić się w świat celtyckich wierzeń. O tych ostatnich za sprawą nieprzewidzianych wypadków oboje dowiedzą się o wiele więcej, niż by chcieli..

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Lucyna i Tadeusz zostają wciągnięci w próbę rozwikłania zagadki lokalnej legendy o tajemniczym zabójstwie sprzed lat, co początkowo jest intrygującym smaczkiem wycieczki, ale z czasem sytuacja rozwija się w zupełnie nieprzewidzianym kierunku i robi się coraz mniej przyjemnie. Szczególnie, że historia dotyczy domu, w którym się zatrzymali.

Ta książka nie jest klasycznym kryminałem, autorka traktuje tę konwencje z przymrużeniem oka, jej bohaterowie w niczym nie przypominają błyskotliwych postaci rozwiązujących zwykle mroczne zagadki. Zachowują się emocjonalnie, są strachliwi – żadni z nich superbohaterowie. Wzbudzają jednak sympatię przez swoje wpadki i niedoskonałość, a autorka sprawnie wykorzystała kryminalną konwencję do stworzenia barwnej i pełnej humoru opowieści.

Lucyna Olejniczak tę irlandzką historię z zagadką „kryminalną” w tle napisała bardzo lekko, miłośnicy książek, gdzie napięcie rośnie z każdą stroną mogą być zawiedzeni. To raczej pozycja dla fanów i fanek literatury kobiecej, lubiących także legendy o tajemniczych zaginięciach. Dużo uroku dodaje irlandzka przyroda i zwyczaje rodem z kraju Joyce'a. Nie bez znaczenia są też zamki, ruiny cmentarze, których opisy są w stanie przyciągnąć potencjalne rzesze turystów na wiecznie zieloną wyspę.

„Jestem blisko” opiera się przede wszystkim jednak na relacjach: przyjaźni Lucyny i Marty, miłości – szalonej i intensywnej w legendzie o rudowłosej Jane i zakochanym w niej synu sąsiadów, Patricku, świeżej i młodzieńczej Małgosi i Rogera, a także dojrzałej - Lucyny i Tadeusza.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.