fesstiwal słowa w piosence
--

Konkurs z "Ostatnim papierosem"

Konkursy [10.12.12]

Portal Księgarski i wydawnictwo Dodoeditor zapraszają do wzięcia udziału w konkursie czytelniczym związaną z tytułem "Ostatni papieros" autorstwa Klasa Östergrena.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nota o książce:

Lata osiemdziesiąte. Powstał nowy rynek, na którym obowiązują inne reguły i występują inni aktorzy. Odziedziczone wartości czy obciążające predyspozycje nie są już przeszkodą w zarabianiu pieniędzy. „Szczeniaki finansjery” węszą w powietrzu.

Natomiast w sztuce wszystko już było i wszystko jest wyświechtane. Pozostają tylko cytaty, parodia i pastisz. Dandys znów staje się ideałem. Krawat, zmysł estetyczny, ta irytująca niewzruszoność. Umierający dandys Nilsa Dardela zostaje wystawiony na sprzedaż. Krążą plotki, że padnie nowy rekord aukcyjny.

Dwadzieścia pięć lat później narrator siedzi w „obrzydliwym oplu” zaparkowanym w stodole z przeciekającym dachem, słuchając składanki rozstrzygającej o życiu i śmierci. Należy do tych nielicznych wtajemniczonych, którzy znają prawdę o tym, jak dandys doszedł do swojej drugiej śmierci.

Opinia o książce:

„W Ostatnim papierosie Östergren przedstawia krytyczną analizę kulturowego klimatu "wieku egoizmu", dziesięciolecia, w którym sam uzyskał sławę literacką i którego wizerunek kształtował, a zarazem dokonuje rozrachunku ze swą wcześniejszą poetyką powieściową. (…) Ponowoczesne przekonanie, że wszystko zostało już opowiedziane i napisane, że pozostaje nam jedynie zabawa formami i gatunkami literackimi, ironiczny recykling chwytów estetycznych, zostaje teraz sproblematyzowane i zakwestionowane.
Östergren stał się jednym z pierwszych dmących w gwizdek pisarzy, sygnalizujących, że pora krytycznie spojrzeć na ironiczną i posługującą się cudzysłowem ponowoczesność. Eksperymenty artystyczne i transgresje, sugeruje szwedzki prozaik, mają też swój wymiar etyczny, a pytanie, do czego można się posunąć w imieniu ikonoklastycznego przełamywania tabu, nie jest bezzasadne.” (Jan Balbierz, Closing the deal)

Kilka słów o Autorze:

Klas Östergren otrzymał za swoje pisarstwo Wielką Nagrodę fundacji Samfundet De Nio. Był również nominowany między innymi do nagrody Augustpriset (szwedzki odpowiednik polskiej nagrody NIKE) w roku 2005, a w 2012 otrzymał literacką nagrodę im. Selmy Lagerlöf.

Fragment książki:

To jak było wczoraj? Podniosłem wzrok znad porannej gazety i napotkałem zaciekawione, ale także krytyczne spojrzenie żony. Bo prawie mnie zamurowało, jak gdyby wydarzyło się tak wiele, że nie wiedziałem, od czego mam zacząć.Odparłem więc:– Skończyło się w samochodzie ucieczkowym. Jak zwykle.– Dziękuję, wiem – powiedziała moja żona.
– Cała sypialnia śmierdziała,jak przyszedłeś się położyć. Musisz z tym skończyć. Opel jest obrzydliwy.Kto wie, co można znaleźć w tej pleśni?Znów zabrakło mi odpowiedzi. Nigdy o tym nie myślałem, że zapleśniałe wnętrze starego samochodu może zawierać niebezpieczne substancje,szkodliwe toksyny. W zasadzie było to dość prawdopodobne. Może tłumaczyło to, dlaczego po kilku godzinach człowiek wygrzebywał się z tego wraku w stanie totalnej euforii. Czuło się oszołomienie i wstrząs jak po wypadku, doświadczeniu bliskim śmierci, ale prezentowało się inne oznaki szoku niż te powszechnie przyjęte – było się w głębi serca zadowolonym, wypełnionym niezwykłą jasnością, silnym i intensywnym poczuciem istnienia, uwięzionym w formule błyszczącej na rozgwieżdżonym niebie pamiętało się z tej prawdy ani przeklętej odrobiny. Dzień później nie pamiętało się z tej prawdy ani przeklętej odrobiny. Przeciwnie, można było czuć nieuzasadnionego kaca. Prawdopodobnie był to objaw zatrucia.Tak to było z tym źródłem mądrości i szczęścia.
– A opera? – zainteresowała się moja żona. – Jak było?
– Przeciętnie – odparłem.
– Gerber wyszedł w trakcie przerwy.Gerber? Ten z budki z kiełbaskami?
– Z jakiej budki?
– Tej na rynku – odparła.
– Naprzeciwko kina. Jego żona ma pudla. On ma w każdym razie na imię Gerber.
– Możliwe – powiedziałem.
– Ale chodzi mi o innego.
– Znasz go?
– Nie osobiście. To pisarz. Z Nowego Jorku.
– A Ronny? – zapytała.
– Co on sądzi?
– Wzięło go dość mocno – odparłem.
– W drodze do domu wyglądał,jakby był bliski płaczu. Aż odkrył, że śledzą nas handlarze narkotyków.
– Ach tak? – moja żona nie była pod szczególnym wrażeniem.
– A czego chcieli?
– Nie mam pojęcia – odparłem.
– Zniknęli. Moja żona zmajstrowała filiżankę espresso w maszynie, która tak bardzo hałasowała, że przerywała wszystkie rozmowy. Kiedy podejmowaliśmy je na nowo, często dotyczyły już czego innego.
– A kim jest ta babka z centrum ogrodniczego?
– Kto? – zapytałem.
– Ona…Moja żona wskazała wizytówkę Madeleine, która leżała na środku stołu w kuchni. Najwyraźniej odłożyłem ją gdzieś poprzedniego wieczoru.
– Madeleine…Co miałem powiedzieć? Może „stara znajoma”? Albo bardziej pobłażliwie: „Taka tam osoba,której wydaje się, że jesteśmy starymi przyjaciółmi” – żeby podkreślić pożądany dystans. Nadal zdarzało się, że pojawiali się ludzie z przeszłości,których trudno było odpowiednio zaprezentować. Często chodziło o podejrzanych osobników, ludzi, którzy trzymali się na uboczu, kryli się za granicą z powodów, o których najlepiej było rozmawiać cicho.Z jakiegoś względu uważałem, że łączenie z nimi Madeleine jest niesprawiedliwe.Najchętniej nazwałbym ją femme fatale. Jak inaczej można określić kobietę, która przewraca całe życie do góry nogami?Ale wiązało się to z wieloma komplikacjami. Na przykład z taką, że ta femme fatale nadal potrafiła sprawić, że spędzałem wiele godzin w nocy w zgniłym samochodzie, zanim zatonąłem w końcu w łóżku przy mojej połowicy, w chmurze śmierdzącej pleśni. Nie można przecież zwalać wszystkiego na muzykę.Jest więc w pełni zrozumiałe, że zdecydowałem się przemilczeć część faktów:
– Stara znajoma, która ma centrum ogrodnicze, dokąd się nie wybieram…
Moja żona musiała się tym w każdym razie zadowolić na jakiś czas. Madeleine mogła się sama zaprezentować. Wszystko, co było z nią związane, miało się z czasem ujawnić. Nie zrobiłem więc nic, żeby powstrzymać żonę, gdy zupełnie spontanicznie zdecydowała, że pójdzie z psem na spacer. Może po prostu wyjść. W tej chwili opuszcza kuchnię i w korytarzu wkłada na siebie kurtkę, gumiaki na nogi i szal na głowę. Zdejmuje z haczyka na ścianie smycz. Przez okno w kuchni widać, jak idzie drogą na zachód, ku gospodarstwu Ronny’ego. Najwyraźniej zamierza przejść jeszcze kawałek do małego skupiska drzew, które ludzie nazywają „lasem”.
A więc jest w drodze tam, zanim miałem szansę w miarę naturalny sposób przekazać dalszy ciąg naszej rozmowy przy śniadaniu. Powstało kilka komicznych nieporozumień, z puentami, do których warto by powrócić,ale które niestety należy uznać za utracone. Nie wiedziała na przykład, kim był C.M. Gerber. A dlaczego miałaby wiedzieć?
On zwracał się do innej publiczności. Ona wolała katalogi nasion. Potrafiła odczytywać głośno taki katalog, a jej głos brzmiał ciężko jak ołów. Mogło to dotyczyć wszelkich roślin i owoców. Szczególnie ich pielęgnacji. Czasem przypominało to połączenie Kamasutry i Przysięgi żołnierza28.W ten niedzielny poranek chodziło o dalie, o zalety i wady tych hodowanych z nasion w stosunku do dostępnych w handlu cebulek. Znalazła jakieś wyjątkowo rzadkie i trudne w uprawie. Służyła im inna ziemia niż ta, którą mogliśmy zapewnić, potrzebowały więcej słońca niż to, którym my byliśmy błogosławieni, i nie mogły też nigdy wyschnąć. Zapytałem:– Dlaczego?...


Tytuł: Ostatni papieros
Tytuł oryginału: Den sista cigaretten
Autor: Klas Östergren
Przekład: Maria Murawska
Seria wydawnicza: Dreszczyk kulturalny
Data wydania: 2012
Liczba stron: 408
Format: 15 x 22 cm, oprawa miękka
ISBN: 978-83-62972-06-7
Cena rynkowa: 48,00 zł
Cena Wydawcy: 35,00zł

Oto pytanie konkursowe:

1. Gdzie zamieszkał po swojej klęsce bohater "Ostatniego papierosa"?

2. Wymień dwie serie wydawnicze jakie powołało do życia wydawnictwo Dodoeditor?

Odpowiedzi należy przesłać do 30 grudnia 2012 na adres redakcja@ksiazka.net.pl lub agrzegorzewska@ksiazka.net.pl
z dopiskiem "Konkurs z "Ostatnim papierosem"

Nagrodami będą 3 egzemplarze książki  Klasa Östergrena pt. "Ostatni papieros".

Podajemy wyniki konkursu:

Konkurs z "Ostatnim papierosem trwał od 11 grudnia do końca roku 2012.
Wzięło w nim udział 242 uczestników, odpowiedzi prawidłowych udzieliło 149 osób:

Pytanie 1:  Gdzie zamieszkał po swojej klęsce bohater "Ostatniego papierosa"?
Odpowiedź:
Bohater książki zamieszkał w„obrzydliwym oplu” zaparkowanym w stodole z przeciekającym dachem.

Pytanie 2: Wymień dwie serie wydawnicze jakie powołało do życia wydawnictwo Dodoeditor?
Odpowiedź: Dreszczyk kulturalny, Swoimi ścieżkami

Książki wylosowali:
 
1. Radosław Śledziowski
ul.Spółdzielcza 83/64
26-110 Skarżysko - Kamienna

2. Krystyna Mrozowska
Szydłów 70
95-083 Lutomiersk

3. Dominika Bielat
ul. Czerniakowska 42/55
00-717 Warszawa

Opr. GLK

04.01.13 19:47
/
Romecky81
Witam,
Kiedy wyniki lub gdzie można je sprawdzić?
04.05.13 21:49
/
rade
Witam
Kiedy książki trafią do zwycięzców. ?
06.05.13 15:30
/
WTF
Publikujecie adresy zwycięzców?!?!?!?!?!?
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.