fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: "Dom Czwartego Przykazania" Dariusz Papież

Recenzje [26.06.13]

Media coraz częściej poruszają problem opieki nad osobami starszymi. Pojawiają się różnego typu kampanie społeczne piętnujące przemoc oraz znęcanie się nad seniorami. Środki masowego przekazu, do tej pory zajmujące się jedynie afirmacją młodości, zaczynają dostrzegać osoby w podeszłym wieku. W tej sprzyjającej tematycznie atmosferze pojawia się książka Dariusza Papieża ,,Dom Czwartego Przykazania’’.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

 

,,Co z tego, że żyjemy i kochamy, jeśli nasze życie sprowadza się do tego, że umieramy w samotności, zapomniani przez bliskich a ostatnią osobą, która trzyma nas za rękę jest pracownik domu starców?’’

Ten cytat jest niewątpliwie kwintesencją tej książki. Cierpki, prawdziwy i pełen goryczy. Okładka pozwala wywnioskować pewnie informacje dotyczące zawartości. Czarne tło oraz zdjęcie przedstawiające młodą zadbaną dłoń ściskającą pomarszczoną, pełną kwiatów starości rękę. Szata graficzna klimatycznie dopełnia zawartość tej powieści.

Książka podejmuje tematykę starości, samotności oraz niemocy jednostki wobec społeczeństwa. Już sam początek w którym podana jest dokładna wartość miesięcznego wynagrodzenia otrzymywanego przez pracownika socjalnego, 954zł i 96 groszy, wprowadza czytelnika w obszar prawdziwych realiów tego niedocenianego społecznie zawodu. A nie jest to zdecydowanie praca lekka i przyjemna. Papież bez skrępowania opowiada o opiece nad osobą starszą. Nie wstydzi się naturalistycznych opisów zabiegów higienicznych oraz czynności pielęgnacyjnych. Oprócz tego zwraca uwagę na problemy psychiczne podopiecznych: demencję starczą, lęki, fobię. Brak akceptacji ze strony najbliższych. Codziennie powtarzające się niczym mantra opowieści o dzieciństwie, młodości, które są ostatnim elementem łączącym odchodzących z tego świata z rzeczywistością. Papież stara się utrwalić ich kształt zwracając szczególnie uwagę na niepokój związany z świadomością śmierci oraz samotności, bliski bez wyjątku każdemu człowiekowi. W tle rozgrywają się wątek miłosny między dwoma pracownikami ośrodka. To ciekawy motyw. W zderzeniu z obrazem domu starców, witalność i determinacja w dążeniu do osiągnięcia szczęścia przez bohaterów nadaje całości ciekawego kolorytu fabularnego.

Czytając tę książkę odnosimy wrażenie, że narrator jest świadomy tematyki, którą porusza. Jest tak niewątpliwie, gdyż autor przez rok pracował w Domu Pomocy Społecznej w Lesznie. Najwidoczniej poczuł potrzebę zrelacjonowania tego co tam widział. Niewątpliwie wpływa to na spójność tej pozycji. Dodatkowym plusem jest styl. Zwięzłe i treściwe zdania, bez dodatkowych ozdobników, kreują obraz niemocy i rezygnacji oraz sucho opisują sytuację. Powściągliwa narracja oraz brak komentarzy odautorskich sygnalizuje, że oceniającym ma być czytelnik. To on ma zmierzyć się z wydaniem opinii. Do niego należy inicjatywa. Pod względem stricte literackim nie jest to najlepsza książka. Pojawiające się co pewien czas infantylne, pseudofilozoficzne wywody niszczą ascetyczny klimat, który w wypadku takiej tematyki sprawdza się najlepiej. Z drugiej strony natomiast miałam możliwość zastanowić się nad kwestiami, które do tej pory bagatelizowałam. Czasami czytanie wręcz bolało.

 

Anna Bronowicka

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.