fesstiwal słowa w piosence
--
Szczęściara, Kristyn Kusek Lewis, Wydawnictwo Filia
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Recenzja: "Szczęściara" Kristyn Kusek Lewis

Recenzje [28.06.13]

Jak dobrze znamy naszych przyjaciół? Czy jesteśmy w stanie zauważyć, że dzieje się z nimi coś niedobrego? To kluczowe pytania, które stawia w „Szczęściarze” Kristyn Kusek Lewis. Amerykańska pisarka polskiego pochodzenia w swojej debiutanckiej powieści opowiada historię przyjaźni trzech kobiet: niezależnej właścicielki piekarni Waverly, żony wpływowego polityka Kate oraz idealnej żony i matki Amy.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Pozornie wydaje się, że wiedzą o sobie, a także o swoich związkach wszystko. Kiedy Waverly wpada w kłopoty finansowe, nie mówi jednak ani słowa nawet swojemu chłopakowi. Kate po kilku drinkach wyznaje, że nie jest szczęśliwa u boku męża kandydującego na gubernatora Virginii. Największy dramat skrywa Amy. Wieczna optymistka, entuzjastka życia mieszkająca w „idealnym” domku z białym płotem na przedmieściach doświadcza przemocy od swojego męża – lekarza.

„Szczęściara” zapowiada się na typowe babskie czytadło idealne na deszczowy dzień urlopu albo wylegiwanie się na leżaku na plaży. Po kilkudziesięciu stronach okazuje się, że może też dać trochę do myślenia. Kristyn Kusek Lewis zgodnie z wszelkimi prawidłami pisarstwa nie oszczędza swoich bohaterek, dzięki czemu możemy obserwować, jak zachowają się te bardzo różnorodne osobowości w ekstremalnych warunkach. Wspólnie z główną bohaterką, Waverly przechodzimy rodzaj psychoterapii odkrywając źródła problemów w jej związku, a także powracając do traumy śmierci rodziców w wypadku samochodowym. To właśnie wtedy odkryła pasję do gotowania. Godziny spędzone w kuchni z przepisami mamy były sposobem na odreagowanie. W „Szczęściarze” znajdziemy wiele wzmianek o asortymencie piekarni Waverly, a także nieco opisów jego przygotowywania, co dobrze wpisuje się w powszechny trend „pasji gotowania” widoczny w programach telewizyjnych, mediach, blogach. Można pewnie cynicznie podsumować ten fakt stwierdzeniem, że „Szczęściara” jest dobrze skrojonym produktem, ale kuchenne motywy są tak smacznie i sympatycznie opisane, że cynizm sam się wycofuje i daje się bez trudu zastąpić rozmarzonym uśmiechem na myśl o muffinkach z małej piekarni w Maple Hill.

Autorka stopniowo dawkuje dramatyzm akcji, co sprawia, że 400 stron zupełnie się nie dłuży. Jest to książka o kobiecej przyjaźni, która nie zawsze „zwycięża wszystko”, o zawiłościach ludzkiej psychiki, o życiowych trudnościach, które pojawiają się zupełnie bez zapowiedzi. Pokazuje też wyraźnie, jak często bardzo niewiele wiemy o życiu ludzi, którzy są pozornie bardzo bliscy.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.