fesstiwal słowa w piosence
--
"Armia Izaaka" Matthew Brzezinski, Znak
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: "Armia Izaaka" Matthew Brzezinski

Recenzje [24.07.13]

Na temat powstania w getcie warszawskim napisano i powiedziano już chyba wszystko. Z okazji 70. rocznicy jego wybuchu, wydawnictwo Znak wydało historię kilku uczestników tamtych wydarzeń. Jednak po lekturze „Armii Izaaka” pozostaje tylko powiedzieć: nihil novi.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Książka Matthew Brzezinskiego to zbiór wspomnień przywódców i żołnierzy Żydowskiej Organizacji Bojowej. Nie jest to więc praca naukowa, ale subiektywna, wyrwana z kontekstu historia walki polskich Żydów z okupacyjnym terrorem. Autor mnóstwo pracy włożył w odnalezienie żyjących jeszcze świadków walki w warszawskim getcie i na podstawie ich relacji opracował historię rodzącego się ruchu oporu.

Tytułowy bohater to Izaaka Cukierman, jeden z przywódców Żydowskiej Organizacji Bojowej. Wraz z nim doświadczamy grozy życia pod okupacją, obserwujemy jak wokół getta Niemcy wznoszą mur, niczym kordon sanitarny mający izolować tych, którzy mieli szczęście urodzić się w rodzinach chrześcijańskich od tych przeznaczonych do natychmiastowej likwidacji. Poznajemy absurdalne podziały polityczne wewnątrz ruchu oporu, którego przywódcy nie umieli się zjednoczyć. Śledzimy reakcje osób, do których docierają pierwsze informacje, że Niemcy jednak planują „ostatecznie rozwiązać kwestię” trzystu tysięcy warszawskich Żydów. Widzimy pierwsze, kulejące próby zorganizowania czegokolwiek, co można by nazwać zorganizowanym oporem.

„Armia Izaaka” to też historia ludzkiej podłości. Okazuje się, że w czasie okupacji każdy miał coś na sumieniu. Część Polaków, tzw. szmalcowników szantażowało ukrywających się Żydów. Z kolei bojownicy ŻOB obrzucali granatami restaurację, do której chodzili Niemcy, po czym „żeby zbić z tropu (…) Gestapo, rozrzucili w miejscach ataków ulotki wskazujące na Armię Krajową”.

Jedno, co rzuca się w oczy w trakcie lektury, to brak naukowej rzetelności. Nie chodzi tu o obiektywizm uczestników powstania w getcie. Przecież to byli ludzie, żyjący w systemie, którego jedynym zadaniem było ich wymordowanie. Nie, nie o taki obiektywizm mi chodzi. Autor delikatnie daje do zrozumienia, że polskie państwo podziemne ponosi część winy za to, co Niemcy zgotowali Żydom. Zarzuca m.in. AK, że nie chciała dostarczyć Żydowskiej Organizacji Bojowej broni i amunicji. A kiedy generałowi „Grotowi” Roweckiemu udało się dostarczył materiały wojenne do getta, autor uszczypliwie nazywa to „gestem dobrej woli”. Brzezinski zarzuca, że Armia Krajowa dostarczyła ich mało, przez co „można było uzbroić zaledwie co dziesiątego bojowca”. Nie raczył wspomnieć, że w okupowanej Polsce karabiny nie rosły na drzewach, że kara śmierci groziła nawet za posiadanie radia, nie wspominając o broni. Wielu Polaków ryzykowało śmiercią, żeby dostarczyć choćby najmniejszy pistolet do getta. Ostatecznie przecież sam Marek Edelman przyznał, że Armia Krajowa nie miała czym walczyć. Niestety autor nie kwapi się, żeby chociaż w skrócie opisać ogromne trudności materiałowe z jakimi borykała się AK.

„Armia Izaaka” to nie jest książka dla polskiego czytelnika. Nie chodzi tylko o wykorzystanie w niej „Sąsiadów” J. T. Grossa, jako materiału źródłowego. Ona ma być czytana przede wszystkim tam, gdzie już od dawna trwa proces zrzucania części odpowiedzialności za Holocaust. Oczywiście autor nie mówi wprost, że „polscy antysemici” nic nie robili, by pomóc Żydom. Robili i to z narażeniem życia, o czym Brzezinski wyraźnie wspomina, jednak ogólne wrażenie po przeczytaniu książki jest takie, że w czasie okupacji tylko Żydzi mieli ciężko, a reszta dobrze sobie radziła ich kosztem

Adam Stohnij

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.