fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: "W otchłani mroku" Marek Krajewski

Recenzje [19.09.13]

Kocham Wrocław. Tu się wychowałam, dorastałam, po raz pierwszy odpaliłam papierosa na ławce. Chodząc ulicami tego miasta przyglądałam się poniemieckim kamienicom, współgrającym symbiotycznie z nowymi budynkami. Gdy dowiedziałam się o najnowszej książce Marka Krajewskiego "W otchłani mroku" nie mogłam oprzeć się wizji kolejnych literackich podróży Popielskiego. Czytając ją wstrzymywałam oddech.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Autor po raz kolejny topograficznie osadza powieść w powojennym Wrocławiu. W tamtym okresie jest to miejsce niezwykłych sprzeczności. Z jednej strony napływa do niego ogrom ludzi skuszonych optymistyczną wizją lepszego życia. Z drugiej pełno tu ponurych zakątków, zadymionych kawiarni, brudnych klatek schodowych, ślepych uliczek. Dochodzi tu do okropnych zbrodni i nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. Zatrzymane na starych fotografiach bulwary i budynki z 1946 roku , na stronach tej książki, tętnią życiem lub budzą niepokój potencjalnego czytelnika. Ile tu ciekawostek, smaczków dotyczących miasta. Obraz ten świadczy o niewątpliwej erudycji autora (przestudiowaniu wielu źródeł oraz wnikliwej analizie Kalendarium Historii Wrocławia) oraz perfekcyjnym osadzeniu opowieści w obranych realiach. Już dla samych tych opisów warto przeczytać "W otchłani mroku’".

Oprócz konsekwentnego tła ta książka jest również dowodem na to, jak bardzo zmieniła się pozycja kryminału. Co prawda autor na spotkaniach unika rozpatrywania swoich książek w kategoriach literatury pięknej, jednak moje zdanie jest odmienne. Kryminał z gatunku o charakterze stricte rozrywkowym stał się tworem mocno zintelektualizowanym, zajmującym się dywagacjami o etyce, moralności, metafilozofii (przykładem może być również ostatnia powieść Olgi Tokarczuk- Prowadź swój pług przez kości umarłych). Marek Krajewski oprócz stworzenia wciągającej, wielopoziomowej intrygi, stara się znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące istoty zła, dobra, okrucieństwa oraz natury sprawiedliwości. Zresztą już sam początkowy cytat ,zaczerpnięty z pism Nietzschego, może nas naprowadzić na zamierzenia autora.

,,Kto walczy z potworami, ten niechaj baczy, by przy tym samemu nie stać się potworem. A jeśli długo patrzysz w otchłań, to otchłań również wpatruję się w ciebie.’’

Czy kiedy spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas? Jak mocno można podążać za daną ideą i jaki jest tego wpływ na życie jednostki lub społeczeństwa?

Marek Krajewski stworzył dzieło zaskakujące. Z jednej strony skomponowane z dbałością o każdy szczegół, perfekcyjnie budujące napięcie i wciągające czytelnika w intrygi i porachunki Armii Czerwonej z Popielskim, UB i NKWD. Z drugiej momentami ma się wrażenie, że cała fabuła jest jedynie przykrywką do snucia filozoficznych debat. I ten nieustanny cień Wrocławia w tle. Moim zdaniem jednak z ciekawszych premier tego roku i zdecydowany must have każdego mola książkowego.

Anna Bronowicka

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.