fesstiwal słowa w piosence
--

"Kinderszenen" znów w księgarniach!

Wydawnictwa [02.08.11]

Z okazji 67 rocznicy Powstania Warszawskiego, pragniemy poinformować, że książka Jarosława Marka Rymkiewicza, "Kinderszenen", znów dostępna jest w księgarniach. W "Kinderszenen" sceny z dzieciństwa Autora, które przypadło na lata niemieckiej okupacji, i historia masakry na Starym Mieście w czasie Powstania Warszawskiego przeplatają się, tworząc intensywną, osobistą opowieść o losie.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nota o książce:

Jarosław Marek Rymkiewicz pisze we wstępie:
       
        „Tytuł mojej książki jest zaczerpnięty ze wspaniałego cyklu fortepianowych miniatur Roberta Schumanna, tak właśnie zatytułowanego – Kinderszenen. […] Pomysł Schumanna – muzyczne sportretowanie marzeń i wydarzeń z dziecinnego pokoju – powtarzali potem liczni kompozytorzy europejscy, wśród nich Piotr Czajkowski i Claude Debussy, który swój cykl z roku 1908, niemal równie słynny jak cykl Schumanna, zatytułował Children’s Corner. Mój Children’s Corner (też dobry dla mnie tytuł, bo choć była wojna, to żyłem w kąciku) czy moje Kinderszenen coś oczywiście różni od dzieł tych wielkich kompozytorów. Różnica jest przede wszystkim w stopniu słodyczy – los chciał, żeby w latach czterdziestych ubiegłego wieku Träumereien śnione przez polskiego chłopca w jego dziecinnym kąciku były pełne krwi i grozy”.
       
        Jarosław Marek Rymkiewicz w rozmowie z Krzysztofem Masłoniem, „Rzeczpospolita”, 4 – 5 października 2008:
       
        „(…) Niemiecka wojna zrobiła mnie tym, kim teraz jestem. Byłem chłopcem ze środka Warszawy, z rogu Marszałkowskiej i Koszykowej i to, co wtedy widziałem, ukształtowało całe moje życie. To kształtowało mnie potem przez lata, w jakiś sposób dla mnie niezauważalny. Wreszcie przyszła taka chwila, kiedy zrozumiałem, że to jest fundament mojej osobowości, że mam to za plecami i o to się opieram – że myślę tak, jak chciała i nadal chce wojna. Dlatego w mojej książce pojawia się taki rozdziałek, który nazywa się Głowa wojny. Grecy nazywali to mojrą, czyli przeznaczeniem. Dla mnie tamta niemiecka wojna okazała się rodzajem przeznaczenia – to był mój los, wszedłem w krąg wojny i nie było z niego wyjścia.
       
        (…) Oni właśnie dlatego poszli się bić, bo w szkole dowiedzieli się od Mickiewicza i Słowackiego, że Polska to jest coś, za co się umiera. Coś ważniejszego niż ich życie. To była ważna etyczna nauka i jeśli z niej zrezygnujemy i powiemy sobie, że nie ma nic ważniejszego od naszego życia, to znajdziemy się na poziomie moich kotów, które tak właśnie myślą: że nie ma nic poza ich indywidualnym życiem. Szanuję moje koty, nawet ich kocią etykę szanuję, ale myślę inaczej niż one.
       
        (…) Ja mam takie poczucie, że właśnie teraz znaleźliśmy się na rozdrożu. Cała historia Polaków jest na rozdrożu – postawiono jej pytanie, czy ma nadal istnieć. Czy ktoś jej jeszcze potrzebuje? Ale to jest takie pytanie, na które nie nasza historia, lecz my sami musimy sobie odpowiedzieć. Kim chcemy być? Czy chcemy nadal być Polakami, czy już to nas nie interesuje? (…) Bo jeśli nie chcecie być Polakami, to kim chcecie być? Co ze sobą chcecie zrobić? Dokąd chcecie pójść? Kto was przyjmie? Kto się wami zajmie i zaopiekuje? Gdzie jest ta Europa, która nie jest Europą ojczyzn? Czegoś takiego w ogóle nie ma i być nie może”.

Recenzja Marka Zaleskiego ze strony Instytutu Książki:

Nowa książka eseistyczna Jarosława Marka Rymkiewicza ma znamienne cechy pisarstwa tego autora: "ziarnistą" budowę, skupienie uwagi na pozornie nieistotnych szczegółach, które niebawem odsłaniają swój sens głęboki, ścisłe powiązanie doświadczenia osobistego z perspektywą historyczną – a też wyrazistość i kontrowersyjność stawianych tez.
"Kinderszenen" (tytuł zapożyczony z cyklu miniatur fortepianowych Roberta Schumanna) to książka, której dwoma przeplatającymi się motywami są przeżycia dzieciństwa autora – i sceny rzezi z Powstania Warszawskiego, a szczególnie jedna, niebywale krwawa, spowodowana przez podrzucony przez Niemców powstańcom czołg-pułapkę, który wybuchł, kiedy tylko zgromadziły się wokół niego wiwatujące tłumy mieszkańców warszawskiej Starówki. Tę historię, która trafem rozgrywała się w miejscu, gdzie autor książki z żoną i synem mieszkali na przełomie lat 60-tych i 70-tych, powoli, scena po scenie, opowiada Rymkiewicz na przestrzeni całego tomu, cytując sprzeczne relacje świadków, i wzbogacając ją o szereg innych scen okrucieństw, które wyrządzały powstańcom niemieckie wojska tłumiące narodowy zryw wolnościowy.
Dziecko, którym był Rymkiewicz w tych czasach, niewiele wie o historycznych wydarzeniach, które się wokół niego dzieją, można rzec, iż trafiają go rykoszetem. Najważniejsze dlań są wówczas spotkania ze zwierzętami – kotami, końmi, żółwiami, rakami, a też z zającem z czytanej mu przez matkę naturalistycznej powieści Dygasińskiego. Ale los zwierząt jest w końcu tłem dla losu ludzi, a ludzka śmierć i jej bezsens ma swe odbicie w śmierci zwierzęcej. Można powiedzieć, że autor książki z jednej strony dostrzega biologiczny, jakoś tam nieludzki i pozbawiony racjonalnych podstaw aspekt zmagań polsko-niemieckich, a z drugiej strony za wszelką cenę szuka dla tej masowej śmierci i zniszczenia jakiegoś wyższego sensu, dochodząc wreszcie do wniosku, że sensowność powstania wynika stąd, iż było ono przeciwstawieniem niemieckiemu szaleństwu mordowania – polskiego szaleństwa walki wbrew wszelkim – politycznym czy militarnym rachunkom sił. Idea powstania broni się zatem dopiero, gdy spojrzeć na nią z punktu widzenia historycznego długiego trwania, gdzie ten przelew krwi opłacił się, bo podtrzymał siłą swej symboliki polską wolę oporu i pragnienie niepodległości. Rymkiewicz pisze z zasady wyraziście i budzi swymi sądami sprzeciwy. Tak będzie z pewnością i tym razem – z powodu nie tylko bezkompromisowej obrony Powstania Warszawskiego, ale też z powodu stosunku autora do Niemiec i ich roli w – także dzisiejszej – historii Polski. Kinderszenen zatem – jak wszystkie poprzednie książki tego pisarza – wzbudzi z pewnością nową narodową, a może i międzynarodową dyskusję.

P.B., informacja nadesłana

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.