fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Wojciech Bobilewicz, „Trzy filiżanki Etiopii”

Recenzje [27.07.10]

„Trzy filiżanki Etiopii” Wojciecha Bobilewicza są jak trzy filiżanki etiopskiej kawy. „Pierwsza filiżanka, abol, jest jak zauroczenie, gwałtowne uczucie: rozgrzewa krew, otwiera serce i duszę, skłania do rozmowy”.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

I taka też jest pierwsza część książki, w której autor opisuje swoją podróż po Południowej Etiopii, podczas której odwiedza plemiona tajemniczych Mursich oraz Hamerów, gdzie jest świadkiem ukuliguli - obrzędu inicjacyjnego, polegającego na skakaniu przez byki. Poznaje też lud Gellebów i Arborów - półkoczownicze plemię zajmujące się hodowlą i uprawą roli, dla którego czas zatrzymał się w miejscu - nadal mieszkają w okrągłych chatach, których surowcami budulcowymi są glina, liście, płachty materiału i kora.

„Po pierwszej kawie dżebenę ponownie napełnia się wodą i stawia na ogniu. Oczekiwanie umila rozmowa na wszelkie tematy. Po jakimś czasie gospodyni znów z wysoka rozlewa do filiżanek brązowoczarny napój. Ta filiżanka nazywa się t’ona. Jest słabsza od poprzedniej, gdyż do wody nie dodaje się nowych porcji zmielonych ziaren. Jest jak spokojna kontemplacja, nie ma już takiego posmaku nowości, jak pierwsza, dlatego można się skupić na jej smakowaniu i zadumać nad sprawami tego świata”.

Taki też charakter ma druga część książki Bobilewicza, w której opisuje on swoją podróż przez Północną Etiopię, będącą kolebką etiopskiego chrześcijaństwa - pełną zabytków, prastarych budowli, klasztorów (m.in. Debre Damo z VI w., do którego można się było dostać, wspinając się po 15-metrowej pionowej skale) i kościołów, w tym uchodzącego za „ósmy cud świata” kompleksu trzynastu świątyń w Lalibeli wykutych w XIII wieku w litej skale. Autor obrazowo przedstawia tu (książka zawiera również ilustracje – zdjęcia z podróży) miasto Aksum, gdzie - jak głosi legenda - przechowywana jest Arka Przymierza przywieziona przez Menelika I (syna Salomona i królowej Saby) z Jerozolimy. Cały ten rozdział ma w sobie coś z kontemplacji, zadumy, medytacji nad sensem naszej egzystencji – nieustannego pośpiechu, gdy to, co najistotniejsze, przechodzi tuż obok.

„Dżebena po raz trzeci napełniana jest wodą i pozostaje na ogniu aż napar będzie gorący. Wszak - jak mówi etiopskie powiedzenie: „kawa i miłość są najlepsze, gdy są gorące”. I znów filiżanki wypełnia brunatny płyn - trzecia ma nazwę baraka. I jest błogosławieństwem w drodze, można ją chłonąć w milczeniu. Gdy opadną emocje po pierwszej, gdy znuży nas kontemplacja po drugiej, przy trzeciej można po prostu odpocząć po słodkim zmęczeniu zmysłów, gorących i serdecznych rozmowach, przemyśleniach”.

O tym odpoczynku mówi trzecia część książki, w której autor opisuje swój pobyt w mieście Harar, gdzie musiał zatrzymać się na dłużej z powodu złego samopoczucia. To miasto, w którym w harmonii żyją obok siebie chrześcijanie i muzułmanie, w którym okrzyki bawiących się dzieci przeplatają się z nawoływaniem handlarzy, zapachem kadzidła i parzonej kawy oraz śpiewem muzeina, wzywającego do modlitwy.

Jak mówi przysłowie: „Podróżujesz nie po to, by zobaczyć nowe, lecz by spojrzeć inaczej na stare”. „Trzy filiżanki Etiopii” skłaniają do refleksji, sprawiają, że człowiek konfrontuje się z sobą, ze swoimi celami, marzeniami, dążeniami. W tym miejscu można postawić pytanie: co nas różni od mieszkańców Etiopii? Czy wiąże się to z postępem cywilizacyjnym, z którego dóbr tak hojnie korzystamy? Wydaje mi się, że zasadnicza różnica między nami a nimi polega przede wszystkim na naszym podejściu do życia, które uzewnętrznia się m.in. w sposobie parzenia i picia kawy: my zadowalamy się pospiesznym wypiciem kawy instant zakupionej w pobliskim automacie, zaś dla nich jest to wstęp do rozmowy, spotkania z bliskimi.

Podoba mi się, kupuję:

 

Katarzyna Pelczarska

19.03.12 15:46
/
Ivan
Niech wożą Wałęsę jako ikonę Solidarności,pod warunkiem,że książka Gontarczyka i Cenckiewicza zinsatoe zakazana i spalona na stosie III RP.To przełknę,ale autorytet to z niego żaden.Lubi pan czytac, bajkopisarzy?... książki zbf3jeckie!Adam Mickiewicz, DziadyInstytut Pamięci Narodowej, zwany niekiedy Instytutem Parodii Narodowej, wystawił kolejną sztukę wyreżyserowaną przez dwf3ch takich, co ukradli księżyc, a napisaną przez dwf3ch takich, co ukradli złudzenia. Chodzi oczywiście o bestseller ostatniego tygodnia, SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii. Historyk IPN Sławomir Cenckiewicz miał osiem miesięcy i dopiero raczkował, gdy Lech Wałęsa w zbuntowanym Trf3jmieście narażał się na kulkę albo aresztowanie przez Służbę Bezpieczeństwa, co zakończyło się rzekomą ofertą wspf3łpracy. Piotra Gontarczyka nie było jeszcze wtedy na polskim łez padole, ale miał się niebawem na nim pojawić, by go wybawić.Obaj autorzy są dziś wybitnymi znawcami i badaczami okresu Grudnia '70 i lat po nim następujących tudzież autorami dzieła napisanego na podstawie esbeckich teczek i własnej, jedynie słusznej interpretacji najnowszej historii Polski. Waśnie i spory o tę pozycję znacznie przewyższyły najważniejszą sprawę narodową, jaką do niedawna była sprawa gwizdka sędziego Webba. Młodzi historycy, jako nieprzejednani tępiciele wszelkiego bolkowizmu (tudzież bolszewizmu), postanowili rozpiąć na trzech krzyżach, zbudowanych przed Stocznią Gdańską, nikomu w świecie nieznanego Lecha Wałęsę.Sztuka cieszy się dużym wzięciem narodu, głodnego igrzysk, bo chleba już nie brak. Do teatrf3w, zamienionych chwilowo w księgarnie Instytutu Palenia Niewiernych (Instytutu Panaceum Na-wszystko, Instytutu Paranoi Narodowej, etc.) ustawiają się kolejki ochoczych oglądaczy linczowania bohatera narodowego, rzekomo przez bezpiekę wybranego. Ludzie płacą 65 złotych za dzieło, czyli tyle srebrnikf3w, ile ma rzekomy "Bolek" na liczniku, jako że 29 września Lech Wałęsa skończy 65 lat. Tak się składa, że jeden z jego pogromcf3w też się urodził dnia 29, tyle że kwietnia i ćwierć wieku pf3źniej.Marek Kusiba
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.