fesstiwal słowa w piosence
--
Sylwia Chutnik
Więcej o

Kraina gorzkich czarów. Wywiad z Sylwią Chutnik

[07.07.14]

O spotkaniach autorskich na Openerze, nowej książce („W krainie czarów”, Znak) i o tym, co się zmieniło w ciągu ostatnich lat w sytuacji kobiet w Polsce rozmawiała z Sylwią Chutnik Agnieszka Grzegorzewska.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Agnieszka Grzegorzewska: - Przyjechała pani do Wrocławia prosto ze spotkania autorskiego na Openerze, prawda?

Sylwia Chutnik: - Tak, zgadza się, wpadłam tylko po drodze na chwilę do Warszawy.

AG: -Jak wygląda spotkanie z pisarzem na festiwalu muzycznym?

SCh: -To jest bardzo ciekawe. W zeszłym roku byłam też na Off Festivalu i mam porównanie, jak to wygląda w różnych miejscach. Na Openerze jest o tyle lepiej, że jest jedno spotkanie dziennie i co prawda przez to tych pisarzy jest mnie, ale kończy się o 18. i potem ludzie mogą pójść na koncerty, a są tam przecież głównie dla muzyki. Z kolei na Off Festiwalu spotkania w namiocie literackim trwają przez cały dzień, też wtedy, kiedy są koncerty, więc jest trochę zamieszania, ludzie wchodzą, wychodzą. Nie każdy to lubi, taka jest specyfika festiwalu, dla mnie akurat to jest w porządku, doceniam, że ktoś chce spędzić ze mną czas i słuchać, jak mówię np. o holocauście.

AG: - Skoro dwa duże festiwale muzyczne chcą zapraszać pisarzy i są chętni, żeby przychodzić na spotkania, to można wysnuć ostrożnie optymistyczny wniosek, że nie jest aż tak źle z polskim czytelnictwem.

SCh: -Może wyjściem z tej zapaści czytelniczej jest właśnie podejście interdyscyplinarne, bo przecież zarówno na Off Festiwalu, jak i na Openerze zaprasza się teatry, jest kino, muzeum sztuki nowoczesnej, pokazuje się kulturę całościowo. Wiadomo, że tym, co przyciąga tłumy jest muzyka, bo jednak pisarze nie robią takiego show jak Pearl Jam. Dzięki tej różnorodności wskazuje się na to, że człowiek, który interesuje się muzyką, może też zapoznać się bliżej z innymi aspektami kultury. Są to przecież po prostu różne sposoby wyrażania ekspresji twórczej.

AG: -W tytule pani nowej książki pojawiła kraina czarów, czym ona jest, co to za miejsce?

SCh: -Kraina czarów jako tytuł wzięła się od opowiadania otwierającego książkę, które mówi o przechodzeniu z dzieciństwa w dorosłość. Momencie, kiedy człowiek uświadamia sobie, że czas beztroski się kończy. Cezurą mojego dzieciństwa była śmierć dziadka, który zmarł nagle na działce. Ta kraina odnosi się też do ogrodu, który był właśnie na tej działce.

To była pierwsza śmierć w moim najbliższym otoczeniu, w dodatku w miejscu, które dawało mi poczucie bezpieczeństwa. Uświadomiłam sobie, że moje dzieciństwo trwało bardzo długo, bo dziadek zmarł dwa lata temu. Kiedy przyszła myśl, że rzeczywiście już się zakończyło, to pozostało pytanie „co teraz?”. W pewnym sensie opowiadam w tej książce o poszukiwaniu tożsamości. Jest tu kraina czarów, ale takich gorzkich, które pokazują świat bez lukru.

AG –Jedna z bohaterek książki mówi o sobie jestem taką Alicją z deficytem czarów, to bardzo ładne stwierdzenie, a w tym kontekście co by to mogło znaczyć?

SCh: -To taka dziewczyna, która chciałaby podejść do półki z flakonami i wybrać dla siebie ten, dzięki któremu stanie się duża lub mała, ale nie wie, który do czego służy. Deficyt czarów oznacza, że niestety nie ma wpływu na swoją rzeczywistość. Kiedy człowiek to sobie uświadamia, to jest bardzo przykre. Na przykład nie mam wpływu na śmierć bliskiej osoby.

AG: -W kontekście wpływu na rzeczywistość chciałabym zapytać, czy obserwuje pani jakieś zmiany w polskiej rzeczywistości jeśli chodzi o sytuację kobiet?

SCh: -Kobiety są bardziej świadome siebie, nie „pewne siebie”, ale właśnie świadome, a to dużo. Wiedzą, co chcą robić, nie dają sobie w kaszę dmuchać. Mówi się o tym, że literatura polska jest teraz kobieca, że wśród nominowanych do Nagrody Nike połowa to kobiety. Tak, bo jury doceniło nareszcie to, co robimy. Mamy teraz taki moment, w którym kobiety coraz częściej podejmują działania publiczne. Myślę, że tak nie dzieje się ze względu na jakąś propagandę kobiety sukcesu, bo tym sukcesem często jest po prostu to, że są słyszane, że ich głos liczy się w debacie publicznej, ale też w życiu prywatnym.

AG: -Pytanie, czy Polska jest gotowa na silne kobiety.

SCh: -Mam nadzieję, że silne kobiety nie zadają sobie tego pytania. Gdyby tak czekały, aż ktoś będzie gotowy, to by zostały w domu.

AG: -Zastanawiająca jest kwestia, która pojawiła się niedawno przy okazji ukazania się książki Agnieszki Graff: środowisko feministyczne nie dostrzega potrzeb matek? Jak to możliwe?

SCh: -Nie powinno tak być, w Fundacji MaMa od ośmiu staramy się działać właśnie na rzecz matek przede wszystkim, mówiąc głośno o ważnych dla nich sprawach. Z drugiej strony kiedy spojrzy się na artykułu, jakie pojawiają się w kontekście praw kobiet, to rzeczywiście macierzyństwa w polskim feminizmie tam niewiele, głównie dlatego, że temat praw reprodukcyjnych dotyczył głównie aborcji, a nie rodzenia dzieci. Ciężar dyskusji był po prostu w innych rejonach, ale to nie znaczy, ze macierzyństwo jest nieistotnym tematem. Trzeba też powiedzieć wyraźnie, że są różne feminizmy: ten związany z Kongresem Kobiet, neoliberalny, który jest adresowany do kobiet z dużych firm, feminizm zwracający uwagę na prawa matek, feminizmu katolickiego w Polsce jeszcze nie ma, ale pojawia się taki nawiązujący do duchowości, a jednocześnie mówiący o emancypacji kobiet, to jest bardzo ciekawe. Oczywiście w mediach przedstawia się feminizm głównie głosami Środy czy Kazimiery Szczuki, natomiast chociażby nowa książka Agnieszki Graff pokazuje, że ktoś się tym macierzyństwem zajmuje.

AG: -Czy myśli pani o kolejnej książce?

SCh: -Nawet muszę myśleć, bo mam deadline. To będzie powieść, która ukaże się pod koniec roku. A we wrześniu Wydawnictwo Muza opublikuje moją książkę dla dzieci o chłopcu, który nie lubił mówić, w serii „Poczytajki-Pomagajki”, którego bohaterami są dzieci przezwyciężające własne słabości.

AG: -Dziękuję za rozmowę.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.