fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: "Chyba za nami nie traficie" Jacek Milewski

Recenzje [04.11.13]

Pisać o innych kulturach nie jest łatwo z paru powodów. Można nieświadomie przyjąć pozycję oceniającego obserwatora, czasami wpaść w rolę moralizatora, lub od razu zdystansować się do tematu i prowadzić narracje nacechowaną pejoratywnie.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

W końcu to, co obce budzi niepokój, przeradzający się często w agresję. Tym bardziej, gdy dochodzi do znaczących różnic kulturowych, które są niedopuszczalne przez inną społeczność, lub wręcz karane. Jacek Milewski w książce ,,Chyba za nami nie traficie’’ obrał drogę najrozsądniejsza. Z wrażliwością bezstronnego słuchacza przysłuchiwał się gawędom przepełnionymi często niezwykłymi zdarzeniami, zabobonami, mądrościami. Zwróćmy jeszcze raz uwagę na tytuł, a zarazem nazwę ostatniego opowiadania. Jej znaczenie jest istotne dla zrozumienia koncepcji autora. Pisarz zdecydowanie odcina się od jakichkolwiek wyjaśnień lub rozważań. Jest jedynie ogniwem pomiędzy społecznością cygańską (to właśnie Romom poświęcona jest ta książka) a czytelnikiem. On tylko zaprasza nas do stołu, przy którym siedzi panorama różnych bohaterów i pozwala się zasłuchać. Ma jednak świadomość, że relacja ta ma bardzo skomplikowany charakter i w wielu kwestiach czytelnik nie jest w stanie w pełni zrozumieć bohatera, różnice kulturowe są za wielkie. Na tylnej okładce znajduję się informacja napisana przez Krzysztofa Krauze: „Doczekali się nareszcie polscy Romowie swego Hrabala”. Zazwyczaj sceptycznie podchodzę do tego typu wypowiedzi, ale w tym wypadku porównanie jest trafione. Naturalizm oraz lekkość z jaką autor opisuję życie codzienne bohaterów przypomina sposób opowiadania praskich pabiteli.

Urzekający jest dla mnie świat wierzeń i magii, który jest bardzo ważnym elementem tożsamości Romów. Jawy, zmory, duchy samobójców i bliskich, wróżenie przyszłości i wzmożone odczuwanie czegoś więcej niż cielesności pojawiają się w różnych opowiadaniach, budując złożony obraz kultury przepojonej spirytualizmem. Obok tekstów o tematyce folkowej pojawiają się bardziej przyziemne poświęcone problemom miłosnym, rodzinnym. Przepojone są sarkazmem, humorem sytuacyjnym oraz ciepłem płynącym z rozmowy z drugim człowiekiem. Problemem, z którym boryka się większość bohaterów pojawiających się na kanwach tej książki, jest również poszukiwanie swojego miejsca na Ziemi. Pomimo tego, że obecnie większość osiadła na określonym terenie, tęsknią za wolnością, którą dawało im podróżowanie za taborem oraz koczowniczy tryb życia.

Polecam tę książkę każdemu, dla kogo słowo Cygan kojarzy się jedynie ze złodziejami, dziećmi żebrzącymi na ulicach oraz namolnymi wróżbitkami. Może czasami warto zerknąć ponad horyzont stereotypów?

Anna Bronowicka

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.