fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Bezcenny” Zygmunt Miłoszewski

Recenzje [04.12.13]

Przepis na dobrą książkę prezentuje się następująco: poszukiwanie zaginionego skarbu połączone z aferą polityczną, najlepiej na skalę światową. Do tego miłość, która przezwycięża przeciwności losu. Brzmi banalnie? A jednak „Bezcenny” Zygmunta Miłoszewskiego znika z półek. Wiem, zbliżają się Święta. Nawet największe gnioty znajdą w tym czasie swoich czytelników. Książka to dobry prezent, kiedy już wszystkie inne pomysły spalą na panewce. Smutne, ale do rzeczy!

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

„Bezcenny” to historia zaginionego obrazu Rafaela, na którego trop wpada polski rząd. Legalny sposób odzyskania „Młodzieńca” nie wchodzi w rachubę, dlatego specjalnie powołana do tego celu grupa, podejmuje się próby kradzieży dzieła z pilnie strzeżonej twierdzy amerykańskiego milionera. I wtedy zaczynają się kłopoty.

Tajemnica goni tajemnicę, co sprawia, że ciężko oderwać wzrok od lektury. Pościgi, ucieczki i strzelaniny oraz relacje między bohaterami książki opisane są w sposób niebanalny, momentami wręcz humorystyczny. Komizm „Bezcennego” opiera się głównie na sarkastycznych uwagach, komentujących kondycję współczesnego świata.

Czas przedstawić bohaterów. Apodyktyczna i zgorzkniała doktor Zofia Lorentz, jej były partner, a zarazem totalne przeciwieństwo, marszand Karol Boznański. Do tego kolejna ekscentryczna para: emerytowany komandos Anatol Gmitruk oraz szwedzka złodziejka dzieł sztuki, Lisa Tolgfors, która ubarwia historię łamaną polszczyzną i więzienną grypserą. Ciekawa kompania, biorąc pod uwagę fakt, że zadanie jest niebezpieczne, a grupa dogaduje się, co tu rzec, z trudnością. Rozwój wypadków pokaże jednak, że wspólna sprawa i niebezpieczeństwo potrafią tworzyć więzy przyjaźni nawet wśród najbardziej odmiennych ludzi, a stara miłość nigdy nie rdzewieje.

Książka Miłoszewskiego opiera się na istnieniu teorii, która diametralnie zmieni sposób postrzegania II wojny światowej. Dlaczego Amerykanom tak zależy, aby obraz Rafaela pozostał w ukryciu? Co mogą, a czego nie powinni, odkryć bohaterowie podążając śladem „Młodzieńca”? Na te pytania muszą odpowiedzieć zanim obraz przepadnie na zawsze. A czasu jest mało.

„Bezcenny” dla mnie stał się tez „Bezsennym”, gdyż książkę pochłonęłam w jedną noc. Myślę, że to wystarczająca zachęta, dlatego życzę miłej lektury.

Marta Mazurek

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.