fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: Anthony Horowitz "Dom Jedwabny"

Recenzje [22.12.11]

Postać Sherlocka Holmesa spod pióra Arthura Doyle’a tak już weszła do kanonu literatury i popkultury, że trudno było mi sobie wyobrazić kontynuację przygód genialnego detektywa pisaną przez kogoś innego. Jednak jak widać życie nieraz może zaskakiwać i nigdy nie wolno mówić nigdy.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

I tak oto w 2011 roku Dom Wydawniczy „Rebis” wydał tłumaczenie najnowszej części historii Holmesa autorstwa Anthonego Horowitza pt. „Dom Jedwabny”. Ten brytyjski pisarz i scenarzysta popularnych seriali telewizyjnych m.in. adaptował na potrzeby telewizji powieści Agaty Christie oraz jest autorem bestsellerowego cyklu o nastoletnim detektywie Aleksie Riderze, podejmuje się trudnego zadania kontynuacji zmagań śledczych Sherlocka Holmesa i doktora Watsona. Powierzono więc to odpowiedzialne zadanie osobie, która czerpała z najlepszych pisarskich wzorców, a arkany kryminału nie stanowiły dla niego pierwszyzny.

Sądzę, że Horowitzowi udało się unieść brzemię twórczej błyskotliwości i niezaprzeczalnego talentu Doyle’a, nie tylko wyłącznie przez ślepe naśladownictwo poprzednika, ale dzięki własnej inwencji, która odświeża już trochę przykurzony, kraciasty płaszcz detektywa Holmesa. Jednak Horowitz nie ustrzegł się pewnych uchybień.

Mankamentem kryminału jest o zgrozo jego główny bohater - Sherlock Holmes. Przedstawiony został zbyt posągowo i patetycznie, brak mu wyrazistości, tego błysku w oku, który powoduje, że chce się za nim podążać. Nawet wierzyć się nie chce, że byłby w stanie dawkować kokainę, do której ma ponoć słabość.

Jednak fabuła „Domu Jedwabnego” jest wartka, przez co powieść czyta się jednym tchem. Narrator - wierny pomocnik i powiernik - doktor Watson, w retrospekcyjnym spojrzeniu wspomina historię, która ze względu na charakter sprawy i pozycję zamieszanych w nią osób nie mogła wcześniej ujrzeć światła dziennego. Jedna z pozoru łatwa kwestia okazuje się nitką prowadzącą do kłębka o wiele trudniejszej sprawy, która zatacza coraz wyższe kręgi brytyjskiej arystokracji. A zatem jak mawia Sherlock: „Gra rozpoczęta...”

Podoba mi się, kupuję:

Piotr Burak

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.