fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Wydawnictwie

Żydowska krzyżówka I-go stopnia

Nowości [29.01.10]

W ustawach norymberskich z roku 1935, które służyły „ochronie czci i krwi niemieckiej", wprowadzono nową terminologię - dziecko z żydowsko-niemieckiego małżeństwa określano tam jako „żydowską krzyżówkę pierwszego stopnia". Taką „krzyżówką" była autorka tej książki - Anita Halina Wahlmann, zwana w dzieciństwie Dzidzią.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Gdy wybuchła wojna, Dzidzia miała sześć lat. Do Łodzi wkroczyli Niemcy. Już w pierwszych dniach zaczęły się prześladowania Żydów: wyrzucano ich z mieszkań, bito na ulicach. Grozę wywołało powieszenie dziesięciu Żydów na Bałuckim Rynku. Rodzice Dzidzi nie zdecydowali się na ucieczkę - narodowość ojca miała im zapewnić bezpieczeństwo. Zawarcie żydowsko-niemieckiego małżeństwa przed ukazaniem się ustaw norymberskich nie było przestępstwem. Ojciec miał papiery niemieckie, matce i dzieciom przysługiwał - przynajmniej teoretycznie - status obywateli polskich.

Jednak, jak pisze autorka:

Czym innym były przepisy na szczytach władzy, a czym innym praktyki samowolnych, fanatycznych wykonawców. Gdyby wskutek donosu zjawił się w domu esesman, gestapowiec czy nawet zwykły policjant, mógłby matkę ciężko pobić czy nawet zastrzelić bezkarnie. Uznano by zapewne, że chciał ukarać Żydówkę, która przebywa poza gettem. Mógłby nawet zyskać pochwałę za gorliwość w pracy. Szeregowy pracownik służb bezpieczeństwa Rzeszy nie musiał znać przepisów, które w wielkim mieście Litzmannstadt dotyczyły tylko sześciu par małżeńskich.

Fragment:

Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Łodzi NKWD odkryło tajną radiostację AK, która przez całą okupację miała łączność z Londynem. Jak się później okazało, ojciec autorki współpracował z polskim podziemiem. W ewangelickim kościele św. Mateusza w Łodz i umieszczono jego nazwisko na tablicy pamiątkowej „Polaków, którzy zginęli za Ojczyznę". W lutym 1945 został aresztowany w mieszkaniu, w którym mieściła się tajna radiostacja. Zginął w gułagu.

Krzyżówka to paradoksalnie pełna humoru, żywo napisana opowieść o dzieciństwie w trudnych czasach okupacyjnych, o ideowych konfliktach w czasach powojennych i - też - o nastoletnich miłościach. To także nieszablonowy portret Łodzi.

Janowska potrafiła opowiedzieć swoje smutne dzieciństwo i swój zapamiętany obraz wojny z niezwykłą ekspresją, wywiedzioną z niezwykłej skromności. Żadnej tu egzaltacji, żadnej sztuczności, żadnego pseudointelektualizmu, w końcu żadnej wyreżyserowanej literackości - i właśnie dlatego ten pamiętnik tak bardzo różni się od innych. [...] Stała się ona autorką literackiego sukcesu, co niektórym przychodzi z trudem nawet po napisaniu wielu książek.
~Wiadomości Kulturalne

Opr. grz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.