fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

"Jedenaście pazurów" - 11 kocich historii

Recenzje [17.02.11]

„Na początku był kot” - tymi słowami Andrzej Sapkowski rozpoczyna książkę „Jedenaście Pazurów”, udowadniając tym samym wyższość istot czworonożnych nad dwunożnymi. To antologia zawierająca jedenaście opowiadań, których głównym bohaterem jest kot. Jako że ich autorzy w większości zajmują się szeroko rozumianą literaturą fantasy (posługują się takimi gatunkami literackimi jak współczesna fantastyka, klasyczne science fiction, fantasy, horror, space opera, urban fantasy oraz groteska), również ich akcja rozgrywa się głównie w odrealnionym, metafizycznym świecie pełnym fantazmatów ludzkiej psychiki.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Książkę rozpoczyna opowiadanie Jagi Rydzewskiej pt. „Kot Szrekingera”. To historia kota, który posiada nadnaturalne moce i wykorzystuje je wspólnie z główną bohaterką, małą dziewczynką, mieszkającą z matką i babcią. Kolejnym opowiadaniem jest „Koszmar w Providence” autorstwa Łukasza Orbitowskiego, czołowego polskiego autora horrorów. Humoreska „Nietak” Mirosławy Sędzikowskiej to opowieść o mieszkającym w Londynie Polaku, którego ściga duch kota persa. Natomiast w „Kociarce” Piotr Patykiewicz podejmuje temat przesądu związanego z czarnym kotem. To tylko niektóre z opowiadań zawartych w tym tomiku.

Podczas lektury tej książki zaintrygowało mnie, dlaczego autorzy wyżej wymienionych opowiadań w większości przedstawili koty jako istoty samolubne, podstępne i mściwe. Jak napisał Witold Jabłoński - jeden z autorów tej antologii: „Nie przepadam za próżnymi, samolubnymi istotami, które łaskawie pozwalają się adorować w zamian za wyżywienie i dach nad głową”. Czy wynika to z faktu, że nie da się ich podporządkować, nauczyć „dyscypliny”, wymusić na nich ślepego posłuszeństwa, wytresować tak jak na przykład psa? W tym momencie nasuwa mi się nieco przewrotna konstatacja: jeśli ktoś nie jest pewny siebie, swojej męskości, to poprzez dominację próbuje udowodnić swoją pozycję, narzucić swój „autorytet”. Przypuszczam, że freudyści mieliby w tej kwestii więcej do powiedzenia, aczkolwiek nie czas tu i nie miejsce na tego typu dywagacje, choć  z pewnością temat jest ciekawy. Wszak już ojciec psychoanalizy pisał: „Czas spędzony z kotem nigdy nie bywa czasem zmarnowanym”. I nie jest to jego odosobniony pogląd. Podobnie postrzega tę kwestię Andrzej Sapkowski, który w Przedmowie do książki napisał: „…w żaden sposób (…) nie da się zmusić ośmiu kotów, by w zaprzęgu pociągnęły sanie poprzez śnieżne połacie Alaski”. To „dowód kociej mądrości, mądrości, której tak brakuje psom”.

Mimo wszystko sądzę, że wśród tych jedenastu opowiadań każdy z czytelników znajdzie coś dla siebie, choć niektórym z nich rzeczywiście można by nieco „przyciąć pazurki”, dopracować od strony językowej bądź też skondensować ich akcję. Szczególnie polecam je fanom groteski, horroru, literatury fantasy. Jedenaście opowiadań, jedenastu autorów i jedenaście sposobów przeniknięcia kociej natury, odczytania kociego świata... Czy da się je wyczerpać? Na to pytanie już każdy sam musi sobie odpowiedzieć.

Katarzyna Pelczarska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.