fesstiwal słowa w piosence
--

Poczytaj mi Wrocław: za nami pierwszy dzień weekendu z literaturą

[26.04.16]

Ambasador Ukrainy Andrij Bohdanowycz Deszczycia wysyłający około godziny 23.00 z wrocławskiej "ulicy Lwowskiej" tweeta: "Jesteśmy we Wrocławiu, otwieramy Światową Stolicę Książki", dr Kim, Sangwon, doradca burmistrza miasta Incheon opowiadający w Barbarze o niezwykle popularnej w Korei Południowej ilustratorce Iwonie Chmielewskiej, Steffen Möller rozmawiający na placu Nowy Targ z prezydentem Wrocławia o tym, czy Wrocław to Breslau czy raczej Wroc Love i czy Niemcy znają Goethego - pierwszy dzień weekendu otwarcia Światowej Stolicy Książki był niezwykle światowy i pokazywał, że w Europejskiej Stolicy Kultury zapanował wspaniały klimat literacki i pogoda na książki.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

A zaczęło się już w samo południe w... XII Liceum Ogólnokształcącym. W zapełnionej młodymi ludźmi auli wyłoniono zwycięzców Ogólnopolskiego Konkursu na Felieton. Trzy godziny później w Imparcie także dominowali nastolatkowie, przyszli pisarze, poeci i reportażyści. Podczas finałowej gali trwającego przez ostatnich 12 miesięcy Forum Pisarskiego Dzieci i Młodzieży ESK Wrocław 2016 jego uczestnicy otrzymali certyfikaty z rąk wiceprezydent Wrocławia Anny Szarycz i spotkali się z Filipem Springerem (wcześniej gościli Olgę Tokarczuk, Mariusza Szczygła i Agatę Tuszyńską). - Siadam do pisania, gdy coś mnie wyjątkowo denerwuje - mówił m.in. młodym adeptom sztuki pisania znakomity reporter (użył znacznie mocniejszych, emocjonalnych słów, często spotykanych w reportażach) - Po co i dla kogo się pisze? - pytał retorycznie. To było godne zakończenie rocznych warsztatów pisarskich, które prowadzili z młodymi ludźmi z całego Dolnego Śląska wrocławscy pisarze Jacek Inglot, Jacek Bierut i Jędrzej Morawiecki.

O godzinie 17 w Barbarze z udziałem przedstawicieli UNESCO oraz międzynarodowych organizacji księgarskich, bibliotekarskich i wydawców rozpoczął się Wieczór Koreański. Z jednej strony Barbary, tuż przy otwartej właśnie wystawie ilustracji książkowych Iwony Chmielewskiej, dzieci uczestniczyły w warsztatach plastycznych pod okiem Anny Mrozińskiej. Po drugiej – w szczelnie wypełnionej sali "Kultura" dr Kim z Incheon (Światowej Stolicy Książki 2015) opowiadał o tym, co daje miastu to prestiżowe wyróżnienie i tytuł, ale również o wielkiej popularności i sukcesie, jaki odniosła w Korei bohaterka wieczoru - Iwona Chmielewska. - Jestem we Wrocławiu od niedawna, ale już jestem zachwycony gościnnością tego miejsca. Czy to prawda, że Polacy lubią koreańską muzykę pop? – powiedział.

Potem o światowych sukcesach książek z niezwykłymi ilustracjami Iwony Chmielewskiej opowiadał Jarosław Borowiec, redaktor naczelny wrocławskiego wydawnictwa Warstwy, które właśnie wydało Maum. Dom duszy, już trzecią książkę z pracami Chmielewskiej.

- Próbowaliśmy kiedyś kupić bilety do Wrocławia albo do Breslau, ale w Lufthansie nie wiedzieli o jakim mieście mówimy, dopiero po paru minutach powiedzieli, że mają loty ale do do "Wroc rock law". Czy możemy o Wrocławiu mówić Breslau? - żartobliwie pytał prezydenta Steffen Möller, który od godziny 18 prowadził otwarcie Goethe-Institut Pop Up Pavillon na placu Nowy Targ. -  Możecie, ale jeszcze lepiej jest mówić WrocLove - odparł prezydent Rafał Dutkiewicz. I cytował wiersze Goethego. - No proszę, wrocławianie cytują Goethego, a 90 procent Niemców tego nie potrafi - Möller rozbawiał kilkusetosobową publiczność, która przyszła na plac, by uczestniczyć w imprezach inaugurujących "Sześć ścian kultury" zorganizowanych przez Instytut Goethego. Potem o swoim rozumieniu tożsamości, pojęć takich jak dom czy naród, bardzo interesująco rozmawiali Filip Springer i Olga Grjasnowa. Springer mówił o własnej mentalności poznańskiej, o chodzeniu w niedzielę "na słodkie", zachowawczości i innych cechach Wielkopolan, ale przyznał, że najlepiej czuje się... w północnej Norwegii. Mieszkająca i tworząca w Berlinie Grjasnowa opowiadała, że kiedy w stolicy Niemiec pisze książki, myśli po niemiecku, ale po dłuższym pobycie w Rosji, zaczyna myśleć po rosyjsku, z kolei gdy jest w krajach anglojęzycznych jeszcze inaczej podchodzić do spraw własnej tożsamości i spojrzenia na świat.

W angielskich tłumaczeniach wyświetlane były też wiersze na ścianach klubu Proza, czyli "Kawiarenki Lwowskiej", którą od godziny 22 opanowali ukraińscy poeci podczas Nocy ukraińskiej poezji i muzyki NON STOP. Po koncercie Mariany Sadovskiej – Mark Tokar Oktet, dla międzynarodowej publiczności, która wypełniła klub, kilkunastu ukraińskich poetów z towarzyszeniem muzyki serwowanej przez DJ-ów ze Lwowa ze swadą czytało swoje wiersze, które trafiły do wydanej przez Europejską Stolicę Kultury Wrocław 2016 antologii Listy z Ukrainy.

"Jesteśmy w Światowej Stolicy Książki" - to właśnie wtedy zatweetował zasłuchany ambasador Ukrainy Andrij Deszczycia. Po północy, już 23 kwietnia, stało się to więcej niż oczywiste. Dziś kolejny dzień szczelnie wypełniony literaturą i wydarzeniami kulturalnymi, a kto jadąc na nie będzie czytał książkę w tramwaju czy autobusie, nie musi płacić za bilet.

EK

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.