fesstiwal słowa w piosence
--
Alice Munro, Za kogo ty się uważasz?, W.A.B.
Więcej o
Wydawnictwie

Recenzja: "Za kogo ty się uważasz?" Alice Munro

Recenzje [14.11.12]

Ćwierć wieku — niemal tyle czasu minęło od wydania Who do you think you are?, książki kanadyjskiej pisarki Alice Munro. Przyszedł moment, w którym Za kogo ty się uważasz? wchodzi na polski rynek, równie przystępna jak dwie dekady temu.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Właściwie nie jest to jednolita powieść, a dziesięć opowiadań, które niczym puzzle składają się ostatecznie na mozaikę przedstawiającą życie dojrzewającej kobiety. Rose poznajemy w momencie, gdy na skutek braku szacunku wobec macochy spodziewa się „królewskiego lania” z ręki, a raczej pasa ojca. Jest młoda, krnąbrna, impulsywna i targają nią sprzeczne emocje, pojawia się też pierwszy dylemat, który wydaje się sprawą życia i śmierci — czy dać się udobruchać słodyczami i jak zwykle zapomnieć o krzywdzie?

Wraz z dorastaniem w kolejnych historiach bohaterka przeżywa takich wątpliwości jeszcze więcej, choć nie daje tego po sobie poznać. Miota się, nie mogąc się ustabilizować — nie do końca wie, jak ma wyglądać jej życie. Gdy mieszka z ojcem i macochą, Flo, chce od nich uciec. Gdy w końcu wyjeżdża i wychodzi za mąż, flirtuje z innymi. Kiedy staje się zamożna, pragnie niepewnego życia artystki. Głównym motywem opowieści jest właśnie niemożność znalezienia własnego miejsca. Mimo że tytułowe pytanie zostało wyrażone zarówno przez Flo, jak i nauczycielkę Rose w sposób dla niej poniżający, można też potraktować je dosłownie. Wtedy okazuje się, że różne osobowości bohaterki co chwilę pragną odmiennych rzeczy — gdzie w tym wszystkim jest Rose i kim chciałaby być?

Wciąż znajduje się w punkcie nieokreślenia. Jej dziewczęce zauroczenie opisuje Munro słowami: „płeć wybranej osoby była przypadkowa”, jak gdyby ta nie mogła zdecydować się nawet na orientację seksualną. Ale niepewności jest więcej. Pokazuje to wyraźnie zarysowany kontrast pomiędzy biedą a bogactwem wyrażony najprzystępniej w podziale na wiejską i miejską dzielnicę: „w pojęciu Rose jej rodzina stała okrakiem nad rzeką i nie należała ani tu, ani tu, ale nie była to prawda”. Mimo że bohaterka z całych sił stara się oderwać od korzeni, wciąż do nich wraca, upodabniając się częściowo do własnej macochy, wciąż wspominając czas sprzed wyjazdu na studia, nie umiejąc całkowicie pozbyć się własnej przeszłości.

Munro pisze w sposób lekki, przywiązuje ogromną wagę do detali: opisuje szczegółowo rodzaj i kolor zasłon, kolana brudne od zmywania podłóg, nastoletnie zabawy, wygląd latryn. Analizuje relacje, prosto przedstawia rządzące nimi mechanizmy, przyprawiając to niemal niekończącym się strumieniem myśli Rose. Trzecioosobowa narracja i liczne dygresje sprawiają, że czasami da się zapomnieć o tym, że główna bohaterka jest jedna — to pozostałe występujące w powieści osoby nadają historii tak specyficzny charakter. Postaci są bardzo dobrze zarysowane, a jednocześnie większość z nich pojawia się w fabule jedynie na krótko. Autorka podkreśla ich negatywne cechy — obiekt zauroczenia z czasem tyje, ktoś inny jest karłem, fatalnie się ubiera, ma wystające zęby, jest niezrównoważony psychicznie lub zdradza swoją żonę. Nie jest to więc szczęśliwa historia — poszczególni mężczyźni opuszczają Rose jeden po drugim mniej lub bardziej boleśnie, ludzie znikają z jej życia i pamięci, wyjeżdżają bądź umierają. Ten anegdotyczny styl pisania Munro czasami sprawia wrażenie, że Rose podobnie jak Flo bardziej zajmuje się życiem innych osób niż swoim własnym. Jest to całkiem prawdopodobne, jeśli weźmie się pod uwagę, że wśród szeregu wykonywanych przez nią zawodów znajduje się w pewnym momencie aktorstwo — bohaterka po raz kolejny ucieka od rzeczywistości, próbując wcielić się w kogoś, kim nie jest, być może to forma eskapizmu, a być może próba odpowiedzenia sobie na pytanie o własną tożsamość. Pod prostą formą ukryte jest więc trudne pytanie. Jeśli ktoś pragnie szybkich, jednoznacznych odpowiedzi, Munro umiejętnie zostawi go z niedosytem spotęgowanym jeszcze przez wrażenie, że bohaterka straciła całe życie, szukając szczęścia nie tam, gdzie powinna.

Izabela Pogiernicka

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.