fesstiwal słowa w piosence
--
Paweł Smoleński, „Szcze ne wmerła i nie umrze”
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Szcze ne wmerła i nie umrze” Paweł Smoleński

Recenzje [30.01.15]

Od pewnego czasu o Ukrainie znów zaczęło się robić głośno w serwisach informacyjnych. Od pomarańczowej rewolucji, która zachwiała starymi podziałami i odbiła się szerokim echem w Europie, wszakże minęło już 10 lat. Lat, które z perspektywy czasu okazały się zmarnowane. Sytuacja polityczna, socjalna naszych wschodnich sąsiadów nie uległa znaczącej poprawie, a ludzie z dnia na dzień stawali się coraz bardziej sfrustrowani niekompetencją i nieuczciwością wybranych przez siebie przedstawicieli władz. Wybuch wisiał w powietrzu.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

I finalnie nastąpił 21 listopada 2013 roku, ukraiński Majdan ożył, wszyscy, którym los kraju pozostawał bliski ruszyli protestować, walczyć o lepszy los dla siebie i swoich rodzin. I choć mamy już 2015 rok, nic nie zwiastuje, by u naszych wschodnich sąsiadów wreszcie miał zapanować spokój. Podziękowania za ten stan rzeczy należy składać Rosji, która wykorzystując wszechobecne zamieszanie dla swoich celów (aneksja Krymu). Dalej poszło już z górki, wygnanie znienawidzonego prezydenta Janukowycza, zamachy separatystów z Donbasu, w końcu wprowadzenie na Ukrainę rosyjskich wojsk. Dzieje się, i to dzieje się dużo. Nic zatem dziwnego, że ten gorący dla wielu temat wkroczył także do literatury. Paweł Smoleński postanowił przeprowadzić wywiad rzekę z Jurijem Andruchowyczem, ukraińskim pisarzem, tłumaczem, muzykiem. Co z tej rozmowy wynikło i jakie zdanie o obecnej sytuacji ma człowiek żyjący w całym centrum tornada, które przechodzi przez Ukrainę, można przeczytać w książce Szcze ne wmerła i nie umrze.

Wbrew obawom, które mogą towarzyszyć czytelnikowi przed rozpoczęciem lektury, autor oraz odpowiadający artysta nie starają się rozmawiać dyplomatycznie, bez narażenia czyichkolwiek uczuć. Już od pierwszej strony padają trudne, niewygodne pytania. Andruchowycz nie boi się jednak odpowiadać z serca, nie dając się równocześnie ponieść emocjom. Odpowiada rozważnie, analizując dokładnie każdy aspekt poruszanej aktualnie kwestii. Nie chce przeoczyć niczego, co może w wyobrażeniach zachodu jest nieistotne, ale dla ludzi żyjących pośrodku tego bałaganu staje się sprawę pierwszorzędną. Ze szczegółami uświadamia swojego rozmówcę, nieraz wskazując na brutalną prawdę, obłudę ukraińskich polityków, błędy w postrzeganiu całego narodu ukraińskiego przez europejskich przywódców. Piętnuje, wypomina, karci każdego, kto oszukał jego przyjaciół, rodzinę i wszystkich ludzi, obiecując złote góry, zmianę na lepsze, stając się w ostateczności skorumpowanym i zatwardziałym w niedzisiejszych poglądach aparatczykiem putinowskiej Rosji. Często wręcz prawda okazuje się dużo bardziej gorzka, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. I choć w kuluarach wszyscy doskonale wiedzieli o przekrętach, rozbijaniu kraju, poczuciu odrębności i chęci odłączenia się przez tereny Donbasu, to wiele osób nie chciało tego przyjąć do wiadomości. Andruchowycz śmiało opowiada o wszystkim, o czym każdy zaangażowany politycznie Europejczyk powinien wiedzieć o państwie ukraińskim próbującym usamodzielnić się i odbudować od upadku ZSRR.

Szcze ne wmerła i nie umrze to książka przedstawiająca rzeczywistość z perspektywy prawdziwego patrioty, artysty zaangażowanego w losy kraju, który, gdy tylko nachodzi taka potrzeba, potrafi publicznie i głośno powiedzieć o tym, co go boli czy niepokoi. Nie licząc się z ewentualnymi problemami z prawem, rządem, potrafi głośno zadeklarować swój sprzeciw wobec działań toczących się w jego kraju. Andruchowycz jednak nie tylko punktuje, jak wytrawny bokser, swoich wrogów, lecz potrafi spojrzeć krytycznie także na swoich zwolenników w walce o lepsze jutro. Nie powstrzymuje się przed skrytykowaniem liderów opozycji Władymira Kliczki czy Julii Tymoszenko, którzy przecież mieli być nadzieją na lepsze jutro po zachodniej stronie naszej granicy. A w ostateczności pogubili się we własnych planach, obietnicach zrażając do siebie wszystkich uczestników demonstracji na Majdanie, których zaufanie do polityków było mocno nadwątlone, by nie powiedzieć, że wręcz nie istniało. W rozmowie z Pawłem Smoleńskim uwalnia się od wszystkich myśli, które zapewne od dłuższego czasu kołatały mu się po głowie, nie pozwalając na odrobinę spokoju. Pisarz, nauczony życiem i zdobytymi doświadczeniami, ma już jasno ułożone poglądy, nie potrafi już uwierzyć w ładnie wyglądające obietnice, Ukraina przestała mieć przed nim jakiekolwiek tajemnice, stał się autorytetem, który potrafi odpowiedzieć brutalnie, lecz celnie na każde postawione pytanie.

Andruchowycz zdaje sobie doskonale sprawę, że przed Ukrainą długa droga do normalności. Dla większości europejskich państw nasz wschodni sąsiad pozostaje ciemnogrodem, krajem trzeciego świata, biednym, zagubionym efektem ubocznym rozpadu ZSRR, który bez pomocy ze strony Rosji nie potrafi poradzić sobie z najmniejszym problemem. Mimo że kraj powoli stara się wychodzić na prostą, wyrwać się ostatecznie z okowów przestarzałych systemów politycznych, nadopiekuńczej ingerencji Moskwy w ich wewnętrzne sprawy, to jednak długo oczekiwana normalność zaczyna się gdzieś daleko za horyzontem i miną długie lata zanim silnej, zorganizowanej Ukrainie uda się tam dotrzeć. Pisarz wie, że zbyt wiele dni zostało zmarnowanych przez złe decyzje polityków, a także narodu, który wybierał swoich przedstawicieli, by teraz w ekspresowym tempie udało się odrobić wszelkie zaległości.

Gdy spotka się polski reporter z ukraińskich pisarzem, artystą oczywiście nie mogło zabraknąć także pytań o relacje między dwoma narodami, o trudnej przyjaźni łączącej Polskę z Ukrainą. Wiele sytuacji historycznych wciąż pozostaje zadrą w sercu dla patriotów po dwóch stronach. Polacy oczywiście uwielbiają cierpieć, nie zapominają łatwo wyrządzonych im krzywd. Obserwując jednak odpowiedzi Andruchowycza okazujw się, że Ukraińcy zachowują się dokładnie tak samo. W chwilach kryzysu, by odciągnąć uwagę od aktualnych problemów, z szafy wyciągane są dawne grzeszki, które na zawsze powinny pozostać pogrzebane pod stertami wspomnień, wciąż jednak stanowiąc efekty niepotrzebnych dysput i prowokacji. Ukraina jest naszym sąsiadem, razem organizowaliśmy Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku, a ludzie wciąż nie potrafią zapomnieć o wydarzeniach, które miały miejsce wieki temu.

Majdan był nadzieją Ukrainy na zbudowanie normalności w rozbitym politycznie, gospodarczo i socjalnie kraju. Andruchowycz, będąc jego aktywnym uczestnikiem, mógł dokładnie przyjrzeć się nastrojom towarzyszącym demonstracjom, nasłuchał się kolorowym obietnic ludzi, którzy teraz pragną dorwać się do koryta. Szcze ne wmerła i nie umrze powinna być obowiązkową lekturą, dla wszystkich interesujących się tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Jest to relacja osoby bezpośrednio związanej, zaangażowanej w losy państwa, a przy tym potrafiącej na trzeźwo ocenić wszystkie aspekty toczących się sporów. Z wywiadu przeprowadzonego przez Pawła Smoleńskiego można dowiedzieć się wiele o Ukrainie, Rosji, korupcji i niekompetencji ukraińskich polityków, o trudnych relacjach z sąsiadami, problemach z Donbasem i ich pragnieniem odrębności wobec zachodniej części kraju. Niezwykle szczera rozmowa, ujawniająca tajemnice i dająca bezpośrednie odpowiedzi na wątpliwości czy dylematy każdego obserwującego w mediach stale rozwijającą się sytuację na Ukrainie. Przekazuje więcej faktów, informacji niż jakakolwiek stacja telewizyjna będzie w stanie kiedykolwiek pokazać szerokiej publiczności. A może w tej sytuacji głos kogoś z wewnątrz jest jedynym słusznym głosem, by w końcu cała Europa dowiedziała się prawdy o Majdanie, prezydencie Janukowyczu i chciwie wyciągającej ręce po łupy Rosji. Brawa dla Andruchowycza za odwagę i pewność w przekazywaniu swoich poglądów.

Sebastian Skóra

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.