fesstiwal słowa w piosence
--

„Ja z natury swoich zainteresowań jestem politycznym detektywem"

[29.06.16]

Prezentujemy rozmowę z utytułowanym azerbejdżańskim autorem kryminałów Czingizem Abdułłajewem. Jego powieści przetłumaczono na trzydzieści jeden języków, a ich łączny nakład przewyższył dwadzieścia osiem milionów egzemplarzy!

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Gabriel Leonard Kamiński: Właśnie trzymam w ręku pierwszy przetłumaczony w Polsce kryminał pańskiego autorstwa pt. „Podróż do Transylwanii". Mam prośbę, czy mógłby Pan naszym czytelnikom streścić fabułę Pańskiej  „Podróży do Transylwanii"? O czym opowiada książka pod  tak intrygującym tytułem, który przeciętnemu czytelnikowi może skojarzyć się z przygodami hrabiego Draculi?

Czingiz Abdułłajew: To jest przede wszystkim książka o ludziach. Opowiadam o ich przeżyciach, kiedy przydarzają się im bardzo skomplikowane sytuacje. To są też moje przemyślenia na temat tych sytuacji i ludzi biorących w nich udział. Moje książki ukazały się ju na całym świecie w trzydziestu jeden językach...

Gabriel Leonard Kamiński: No właśnie, dla polskiego czytelnika jest Pan mimo wszystko bardzo pisarzem pochodzącym z bardzo egzotycznego kraju. Jak długo trwała promocja czytelnicza pańskiego głównego bohatera Drongo, zanim trafił Pan na listy bestsellerów takich państwach jak Rosja, Rumunia, Austria, Niemcy, Włochy i skąd narodził się ten pomysł, żeby uczynić go światowym ekspertem ds. przestępczości? Mnie np. od początku kojarzy się z 

Czingiz Abdułłajew: Mój bohater pojawił się już dwadzieścia pięć lat temu. Jest bohaterem występującym w ok. czterdziestu książkach. W tej chwili na świecie działa pięć klubów czytelniczych zrzeszających miłośników Drongo. m.in. w Moskwie., Dreźnie. Na prospekcie Komsomolskim jest  restauracja jego imienia. To później już się samo nakręca, podobne kluby działają w Austrii i Niemczech. Mój bohater sam się już promuje, a czytelnicy z niecierpliwością czekają na kolejne książki z jego udziałem.

Gabriel Leonard Kamiński:  W jakich nakładach ukazują się Pana kryminały w pańskiej ojczyźnie, a jakie osiągają zagraniczne tłumaczenia i jak odbywa się promocja książek? Czy tak jak u nas, przyjeżdża Pan na spotkanie autorskie na targi, czy może woli Pan spotkania z czytelnikami w księgarni?

Czingiz Abdułłajew: Właśnie przyjechałem do Warszawy z Drezna, gdzie na promocji mojej nowej książki było ponad osiemdziesiąt osób. Przetłumaczono ponad sześćdziesiąt moich książek na różne języki obce. Ich nakłady są bardzo zróżnicowane. W latach dziewięćdziesiątych niektóre moje pozycje ukazywały się nawet w ponad pół milionowych nakładach. Ogólnie na całym świecie sprzedano ponad dwadzieścia osiem milionów egzemplarzy moich powieści kryminalnych (autor wliczył w to ostatnie niemieckie i polskie tłumaczenia).
Azerbejdżan jest dziesięciomilionowym państwem, gdzie nakłady są nieco mniejsze lecz nie schodzą poniżej stu tysięcy egzemplarzy.

Gabriel Leonard Kamiński: Dlaczego w takim razie tak późno trafił Pan do Polski? 

Czingiz Abdułłajew: To nie jest tak. Ja pojawiłem się w obiegu czytelniczym bardzo dawno, bo jeszcze w końcu lat osiemdziesiątych, gdzie wychodziły w różnych antologiach moje pojedyncze opowiadania, ale nigdy pojedyncze samodzielne książki. To jest teraz chyba taka tendencja światowa, nie wydawać pisarza, którego książki osiągały w Związku Radzieckim i obecnie Rosji bardzo duże nakłady, a dopiero  tłumaczenia w byłych krajach bloku wschodniego, w Czechach, Polsce, Słowacji robione są na podstawie moich zachodnich sukcesów translatorskich i czytelniczych. Inaczej jest już np. w Rumunii, której jestem honorowym obywatelem, gdzie przetłumaczono pięćdziesiąt moich tytułów i gdzie otrzymałem najwyższe odznaczenie państwowe i najważniejszą nagrodę literacką im. Tudora Arghezie. 

Gabriel Leonard Kamiński: Jest Pan bardzo płodnym pisarzem, kojarzy mi się Pan z naszym Józefem Kraszewskim. Opublikował Pan do tej pory ponad sto sześćdziesiąt książek...

Czingiz Abdułłajew: Już sto dziewięćdziesiąt cztery tytuły...

Gabriel Leonard Kamiński: Chciałbym spytać o Pana metodę pisarską. Jak Pan pisze? Czy wymyśla Pan od razu całą fabułę, czy też  stwarza Pan najpierw swoich  bohaterów i dopiero później dokomponowuje konkretne sytuacje? A może ma Pan już całą książkę w głowie i tylko siada Pan i pisze?


Czingiz Abdułłajew: Ja generalnie z natury swoich zainteresowań jestem politycznym detektywem. Opieram swoje książki na realnych wydarzeniach z związku z tym linia fabularna jest już prawie gotowa. Napisałem np. książkę opisującą zamach Gurama Absandze na prezydenta Gruzji Szewardnadze, czy o kulisach rozstrzelania Ceaușescu.  Jest też książka pt. „Zawsze wczorajsze jutro" o Libii, do której przenikają agenci z Kenii - nie spotkała się u nich z dobrym przyjęciem. Jak pierwszy też napisałem w swojej książce, iż prezydent Litwy Landsbergis pseudo „Wytauto”, „Diedula”) i Kazimiera Prunskienie (pseudo „Šatria”, pierwsza premier niepodległej Litwy (w latach 1990-1991)  byli agentami KGB, za co Litwini  bardzo się na mnie obrazili.

Gabriel Leonard Kamiński: Zawsze proszę moich rozmówców, w związku z powodzią różnych literackich wprawek jakie mailowo przychodzą do nas, o rady dla młodych adeptów literackiej sztuki. Co by im Pan, bardzo płodny pisarz uznany, tłumaczony na wiele języków poradził? Od czego powinni zacząć swoją  literacką drogę?

Czingiz Abdułłajew: Pierwszą cechą, jest posiadać wiarę we własne siły. Jeżeli coś zaczynacie, nawet jeśli nie będziecie do końca zadowoleni z rezultatów, skończcie swoją książkę. Potem odłóżcie ją na jakiś czas i przeczytajcie raz jeszcze ale z dystansem. Jeżeli stwierdzicie, iż coś w niej jest, to pracujcie nad nią, jeżeli nie, to zacznijcie wszystko od początku. Drugą to posiadanie własnego rozpoznawalnego stylu. Najpierw należy zdobyć uznanie we własnym kraju, a dopiero potem zająć się tłumaczeniem swoich książek na języki obce.
Myślę, iż na tych targach są przedstawione książki z całego świata, z tym, że 99% z nich było tłumaczonych na na pięć najważniejszych języków: angielski, francuski, hiszpański ,rosyjski, niemiecki. Z tym, że najpierw musi być sukces w swojej ojczyźnie, a dopiero potem tłumaczenie na inne języki. Na świecie są miliony ludzi, którzy piszą lepiej od was, ale jeżeli będziecie mieli swój własny styl, swoje własne pióro, to będzie was to wyróżniało w tym tłumie.

Gabriel Leonard Kamiński: Teraz już ostatnie tradycyjne pytanie. Odrobina autoreklamy,. Gdyby chciałby Pan w kilku słowach zareklamować swoją książkę „Podróż do Transylwanii" naszym czytelnikom, to co by im Pan przekazał? Dlaczego powinni sięgnąć po Pana kryminał, którego bohaterem jest Drongo - światowej sławy ekspert do spraw przestępczości?

Czingiz Abdułłajew: Jeżeli chcecie poznać połączenie zachodniego racjonalizmu ze wschodnią wiarą i irracjonalizmem należy przeczytać tą książę, ponieważ ja jestem człowiekiem Wschodu i tam z definicji nie ma powieści kryminalnych. A tej powieści macie połączenie myślenia człowieka wschodu, który działa racjonalnie, według kanonu zachodniego.

Bardzo dziękuję Panu za rozmowę. I do kolejnego spotkania z okazji promocji kolejnej przetłumaczonej Pana książki!

 

 

Opr. GLK.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.