fesstiwal słowa w piosence
--

Obsesje szkodzą Angelusowi. Protest jurorów przyznających nagrodę

[07.09.16]

W proteście przeciwko nienawistnym komentarzom jurora Angelusa Krzysztofa Masłonia pod adresem ludzi kultury Ryszard Krynicki zrezygnował z jurorowania Literackiej Nagrodzie Europy Środkowo-Wschodniej Angelus. List otwarty wysłała dziś do szefa wydziału kultury wrocławskiego magistratu czwórka innych jurorów nagrody.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

List do Jarosława Brody, dyrektora wydziału kultury UM napisali Justyna Sobolewska, Stanisław Bereś, Tomasz Łubieński i Michał Nogaś:

"Ze smutkiem przyjęliśmy ostatnie publikacje prasowe autorstwa Krzysztofa Masłonia. W swoich tekstach, używając sformułowań agresywnych i poniżających odnosi się on do pisarzy, wśród nich również tych, którzy w latach poprzednich nominowani byli do nagrody "Angelus". Uważamy, że słowa takie nie powinny wyjść spod pióra członka jury, uderzają bowiem bezpośrednio nie tylko w twórców, ale także w dobre imię jednej z najważniejszych nagród literackich w tej części kontynentu, przyznawanej przez Wrocław, pragnący być miastem spotkań i dialogu. Uderzają one także w samą ideę tej nagrody, jaką jest poszukiwanie wspólnoty pisarzy różnych narodów i kultur, reprezentujących różne doświadczenia i światopoglądy".

Przypomnijmy, że na tekst Krzysztofa Masłonia opublikowany w tygodniku "Do rzeczy" zareagowali wczoraj Monika Sznajderman i Andrzej Stasiuk pisząc do przewodniczących nagród literackich Miasta Stołecznego Warszawy i Angelus list, w którym wyrażają oburzenie z powodu haniebnych ataków Krzysztofa Masłonia na wybitnych przedstawicieli świata kultury, niemających nic wspólnego z jakąkolwiek merytoryczną krytyką.

W naszej ocenie, piszą, fakt pozostawania przez Krzysztofa Masłonia w składzie jury szkodzi nagrodzie i podważa jej wiarygodność.

Co napisał publicysta Do Rzeczy? Oceniając umiejętności pisarskie Olgi Tokarczuk twierdzi, że "zdecydowanie najlepiej wychodzi jej mizdrzenie się. (...)jak mało kto wie, gdzie w literackiej spiżarni spoczywają konfitury i jej uwagi na temat Niemców bynajmniej nie są przypadkowe. Tak, jak Andrzej Stasiuk (wciąż uchodzący za młodego i obiecującego 55 letni, wesoły facio, który mieszka w Bieszczadach gdzie bawi się w farmera) głównie dba o swoją obecność nad Menem. Proeuropejskośc tych naszych , pożal się Boże, intelektualistów, ma też niemieckie podglebie". "Księgi Jakubowe", jak ocenia autor tekstu "Zdrada klerków" powstały po to, by z tematyki żydowskiej po raz n-ty uczynić kwestię fundamentalną dla polskiego tam i wtedy, a w konsekwencji tu i teraz". Autor w języku przywołującym na myśl upiory Marca pisze o Kazimierzu Kutzu: "W zeszłotygodniowym wywiadzie dla Newsweeka wyznaje, że gdyby był młodszy, 'dałby stąd dyla'. To zresztą charakterystyczne, jak często podobne Kutzowi 'autorytety' (.) grożą, że opuszczą Polskę (.). Może szkoda, że tego nie robią (.)". - Krzysztof Masłoń żywi szereg obsesji, które zresztą dzieli z wieloma prawicowymi publicystami: obsesję antyniemiecką (Tokarczuk i Stasiuk na usługach Niemców, a nawet, o zgrozo, Austriaków!), obsesję salonowo-warszawkową (Olga Tokaczuk "ujadająca wściekle" "z czeredą salonowych piesków" czy "Nasza Krysia" - Krystyna Janda), obsesję antyfeministyczno-genderową czy stosunkowo najmniej groźną obsesję wieku wreszcie, gdy o kolejnych twórcach pisze że wciąż, mimo wieku, uchodzą za młodych i zdolnych . Och, zapomniałbym o obsesji być może najważniejszej - o obsesji antyżydowskiej w imię odkłamywania naszej historii pod hasłem: dlaczego cały świat wie o Jedwabnem, a nie o miejscach martyrologii polskiej. Obsesja zamiast krytyki, paranoiczne budowanie kanonu tak zwanej przez Masłonia "fałszywej elity kulturalnej" - salonu pełnego zdrajców narodu (pisanego oczywiście przez wielkie N), zdrajców prawdziwej polskości i prawdziwej polskiej historii, którym w istocie zależy przecież, demaskuje Masłoń, wyłącznie na pieniądzach - to wszystko jest ciekawe dla psychiatry, ale nie dla uczestników życia kulturalnego - komentowała w rozmowie z Wyborczą Monika Sznajderman.

List otwarty jurorów Angelusa Monika Sznajderman i Andrzej Stasiuk skierowali do przewodniczącego Nagrody Literackiej Europy Środkowej "Angelus" list, w którym piszą między innymi:

"Z oburzeniem obserwujemy niewybredne, haniebne ataki na wybitnych przedstawicieli świata kultury, niemające nic wspólnego z jakąkolwiek merytoryczną krytyką, których autorem jest członek jury prestiżowej i przyznawanej za publiczne pieniądze Literackiej Nagrody Europy Środkowej 'Angelus' Krzysztof Masłoń. W naszej ocenie fakt pozostawania przez Krzysztofa Masłonia w składzie jury szkodzi nagrodzie i podważa jej wiarygodność".

W wywiadzie udzielonym Dorocie Wodeckiej Monika Sznajderman zwraca się również do jurorów:

Chciałabym wiedzieć, co czują, rozmawiając o literaturze z osobą, która na co dzień zamiast uprawiania krytyki obraża ludzi kultury, w tym i autorów książek, które zostały do tej nagrody zgłoszone". Poczuliśmy się w obowiązku odpowiedzieć. Jako jurorzy "Angelusa" ze smutkiem przyjęliśmy ostatnie publikacje prasowe autorstwa Krzysztofa Masłonia. W swoich tekstach, używając sformułowań agresywnych i poniżających odnosi się on do pisarzy, wśród nich również tych, którzy w latach poprzednich nominowani byli do nagrody "Angelus". Uważamy, że słowa takie nie powinny wyjść spod pióra członka jury, uderzają bowiem bezpośrednio nie tylko w twórców, ale także w dobre imię jednej z najważniejszych nagród literackich w tej części kontynentu, przyznawanej przez Wrocław, pragnący być miastem spotkań i dialogu. Uderzają one także w samą ideę tej nagrody, jaką jest poszukiwanie wspólnoty pisarzy różnych narodów i kultur, reprezentujących różne doświadczenia i światopoglądy. Jury "Angelusa" co roku dokłada wszelkich starań, by do finału nagrody trafiły - zgodnie z założeniami tego wyróżnienia - książki, które "podejmują tematy najistotniejsze dla współczesności, zmuszają do refleksji, pogłębiają wiedzę o świecie innych kultur". Pragniemy zauważyć, że w poprzednich latach jury wybrało do finałowej siódemki dzieła Olgi Tokarczuk i Andrzeja Stasiuka. Krzysztof Masłoń, wieloletni juror "Angelusa", nie zajmował wtedy w tej sprawie odrębnego stanowiska.

GLK. źródło; wyborcza.pl

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.