fesstiwal słowa w piosence
--
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Książki z solą

Wydarzenia [11.10.13]

W ofercie jednej z popularnych księgarni internetowych zobaczyłam osobliwe połączenie: do książki dodawano prezent w postaci.. borowinowej soli do kąpieli. Można by rzec: pełnia szczęścia. Babska literatura traktująca o żmudnych poszukiwaniach idealnego mężczyzny w sieci (zaiste nowatorskie to i nietypowe), a do tego taplanie się w borowinie za darmo! Ktoś tu dogłębnie poznał tajemnice kobiecej duszy. Panie lubią kosmetyki, więc do babskiej literatury dorzucamy specyfiki dotyczące urody, proste. Bo jak by to wyglądało, gdyby z trzymającym w napięciu thrillerem, które to wszak czytają wyłącznie Bardzo Męscy Mężczyźni w przerwach między polowaniem na niedźwiedzia a zabijaniem smoka, ów dżentelmen otrzymał sól do kąpieli.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Przecież on nie bierze kąpieli, tylko oskrobuje brud scyzorykiem. Co innego sama borowina, która w konsystencji bardzo przypomina tak lubiane przez Prawdziwych Facetów błoto. Jeśli przygoda ma być autentycznie męska, musi być błoto. A zatem, droga księgarnio – do następnej książki z wybitnie męskim odbiorcą możesz śmiało szykować kubełek z błotem. Panowie będą uradowani. Tak, jak ucieszy się każda dama z kąpieli borowinowej, bo przecież tylko w ten sposób może poczuć się prawdziwą, piękną kobietą.

A jeśli będzie czytała przy tym książkę – to i piękną i mądrą! Do tego mniej więcej służy wszak czytanie książek, nawet byle jakiej, to taki mózg zewnętrzny, którym można się afiszować w środkach komunikacji miejskiej.

Tak, kochamy te niestandardowe akcje i myślenie wychodzące z pudełka.

Rozumiem, że wydawcy szukają sposobów na zrobienie z książki nośnika reklamy, ale znajmy umiar, na litość! Czy gdyby dzisiaj Dostojewski wysyłał do wydawców swoją „Zbrodnię i karę”, to musiałby zgodzić się na kampanię reklamową z producentem siekier? Już widzę te hasła na plakatach: „Wymierza sprawiedliwość jak trzeba”, ”Gdy zasłuży..”, „Przez nią spadnie niejedna głowa”.

 

Do egzemplarzy recenzenckich najnowszej książki Stephena Kinga - „Doktor sen” wydawnictwo Prószyński i S-ka dorzuciło opaskę na oczy z reklamą książki – to też strategia „gratisowa”, ale akurat idąca zupełnie w inną stronę. Gadżet wspiera promocję książki i to ona ciągle jest najważniejsza.

W przypadku nieszczęsnej soli borowinowej czytadło jest tylko jeszcze jednym atrybutem czasu relaksu w wannie. Na marginesie – są w tzw. internetach stronnictwa próbujące przez czytanie w wannie promować czytelnictwo. Wszystko fajnie, ale trzeba tu wprowadzić pewne zastrzeżenie. Ktokolwiek raz utopił swoją (albo co gorsza – pożyczoną) książkę wie, że w pobliże wody nie zabiera się raczej tych najdroższych sercu. Tych dosłownie najdroższych zresztą też nie.

P.S. Jeśli zainteresowała Was oferta książka+sól borowinowa, to wybaczcie, że nie pomogę Wam. Musicie zwalczyć to w sobie samodzielnie.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.