fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: "Historia dla ludzi. Krytyczny wymiar edukacji historycznej

Recenzje [11.07.14]

Jak uczyć historii w zglobalizowanym świecie, jak rozumieć jej sens w Europie bez granic? Na co postawić nacisk; na narodowe wątki tożsamości czy europejski uniwersalizm?

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Te i inne pytania nasuwają się po przeczytaniu dość pokaźnych rozmiarów antologii tekstów "Historia ludzi. Historia dla ludzi. Krytyczny wymiar edukacji historycznej", która powstała w ramach projektu badawczego "Niegodne historie. O nieobecności i stereotypowych wizerunkach kobiet w dziejach w świetle analizy polskich podręczników do nauki historii na poziomie gimnazjalnym".

               Na prawie sześciuset stronach możemy przeczytać trzydzieści trzy artykuły o bardzo zróżnicowanej tematyce. Począwszy od rozdziału "Rola historii w budowaniu tożsamości", o "Nowych wątkach w historii i edukacji historycznej", "Przygotowaniu nauczycieli", "Podręcznikach"m, Edukacji historycznej a uczniach", Edukacji historycznej w innych krajach a Polsce", Pozaszkolnych formach edukacji", po "Projekty edukacji historycznej". Każdy zakres spraw związanych z formami edukacji historycznej został praktycznie prześwietlony przez autorów. Użyto zróżnicowanej  metodologii badawczej; od analizy historycznej,  badania porównawcze,  badania ankietowe po badania jakościowe i ilościowe.

             Podstawowym węzłowym wręcz problemem było ukazanie metod i dróg poszukiwania własnej tożsamości historycznej, a na tym fundamencie swojego miejsca w społeczeństwie. Polska przeszła kilka różnych transformacji: gospodarczą, ekonomiczną, społeczną,  a także kilka reform, myślę tu przede wszystkim o reformie edukacji. Wszystkie one miały wprowadzić nowy ład ekonomiczny, korporacyjny ale przede wszystkim świadomościowy. Przebudowanie w taki sposób autoidentyfikacji i wiedzy historycznej, aby każdy z nas mógł w tej nowej rzeczywistości odnaleźć swoje własne miejsce.

Historia to nie tylko problem świadomości historycznej, patriotyzmu, przywiązania do tradycji, ale także ocena tego, co państwo może zrobić dla swoich obywateli. Ta więź musi być obopólna. Państwo związane jest z nami, a my także z instytucją państwa więzami nie tylko obowiązków i praw, ale też pewnego konsensu wynikającego z układu entente cordiale, gdzie obywatel oddaje jakby siebie do dyspozycji państwa w chwilach zagrożenia czy też w sprawach ważnych dla jego kondycji i przyszłości.

Niestety po 1989 roku ten układ całkowicie przestał istnieć. Zdegenerowano płaszczyznę kontaktów między obywatelem a państwem tworząc jakby w jego imieniu polityczną reprezentację, która oderwana od ogółu obywateli realizuje swoją własną politykę nie mającą nic wspólnego z poświęceniem czy patriotyzmem.  Żeby tego dokonać musiano zniszczyć świadomość historyczną Polaków, podkopać fundament na jakim opierali swoje zaufanie do struktur państwa. Po płaszczykiem początkowego liberalizmu gospodarczego i szermowania hasłami demokracji zniszczono w Polakach dumę i wspólnotowe myślenie o dobru narodowym. W ślad za tym wprowadzono oligarchiczne układy, które oplotły Polskę, od samych dołów, aż po rządową przysłowiową górę. Z silnego państwa z własną gospodarką i przemysłem zostaliśmy europejską montownią i rezerwuarem taniej siły roboczej. Może dlatego mamy do czynienia z tak spektakularnym atakiem na dydaktykę historii, na sposób jej nauczania, aby w ten sposób pozbawić przyszłych robotników historycznej perspektywy i  w tym kontekście autoidentyfikacji własnej wartości?

Antologia ta nie pokazuje tego wprost, ale takie wnioski można wyciągnąć czytając i analizując poszczególne artykuły Iwony Janickiej, " O szansach i zagrożeniach dla wiedzy historycznej" czy Moniki Popow "Analiza krytyczna dotycząca dyskursu historycznego w  gimnazjalnych podręcznikach języka polskiego". Oczywiście są to wszystko sprawy bardzo złożone, często bardzo dużo zależy tu od prowadzącego zajęcia nauczyciela historii czy polskiego. Są też w tym pejzażu kolory jaśniejsze. Mam tu na myśli regionalne programy nauczania historii i pozaszkolne formy edukacji inicjowane przez różne agendy, w tym IPN.

Historia jest nie tylko ważna dla istnienia jedności wspólnoty narodowej ale także dla utrwalania świadomości potrzeby budowy silnego sprawnego państwa przyjaznego swoim obywatelom, szczególnie dotyczy to ludzi młodych; ich przyszłości i miejsca w jego strukturach. Niestety dalej jest to najsłabiej akcentowana wartość sama w sobie, tak w podręcznikach jak i na zajęciach pozalekcyjnych.

Przed polskimi historykami i nauczycielami historii stoi ogromne zadanie wyciągnięcia z tych godzin jakie pozostawia im do dyspozycji podstawa programowa nauczania historii, tych wartości, które mogą stanowić pomoc dla uczniów do samookreślenia swojego miejsca i roli w tym zawsze europejskim państwie Ale w taki sposób, aby ocalić w tym kontekście polskość, tradycję naszych narodowych dziejów, a na tym fundamencie budować ciągłości losów własnej rodziny. Tak żeby historia była dla ludzi, żyła z nimi w pełnej symbiozie, a nie obok nich.

Gabriel Leonard Kamiński

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.