fesstiwal słowa w piosence
--
Pochłaniacz, Katarzyna Bonda
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

Recenzje [28.07.14]

Okrzyknięta przez Zygmunta Miłoszewskiego nową polską królową kryminału Katarzyna Bonda została koronowana całkiem słusznie. Historia, którą próbuje rozwikłać Sasza Załuska, profilerka, opowiedziana w „Pochłaniaczu” wciąga bez reszty: układy mafijne, ich przenikanie do życia publicznego, nietypowe zabójstwo. Do tego autorka świetnie opowiada, przejmującą opowieść, która została oparta na prawdziwych wydarzeniach. Katarzyna Bonda pracowała kiedyś jako dziennikarka i pisała sprawozdania z rozpraw sądowych, stąd miała okazję poznać wiele postaci ze świata polskiej mafii lat 90.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Przyznam, że dla mnie właśnie odniesienia do autentycznych wydarzeń były tym, co zachęciło najbardziej do sięgnięcia po tę książkę. Nie pożałowałam: Bonda umiejętnie zmienia perspektywę opowiadania, dzięki czemu akcja układa się trochę filmowo, stopniowo odsłaniają się kolejne elementy układanki.

Poznajemy kulisy pracy policji, które nie były dotychczas eksponowane w kryminałach: korzystanie z dokonań psychologii czy zbierania i porównywanie zapachów. Katarzyna Bonda sprawdza dokładnie wszystkie detale, o których pisze, dlatego możemy liczyć na rzetelny i przenikliwy opis, bez względu na to, czy mowa o sposobach na utrwalanie zapachu czy o spotkaniach AA, w których uczestniczy Załuska. Główna bohaterka ma za sobą mroczną przeszłość, która będzie stopniowo odkrywana w kolejnych tomach serii. Ponad 600-stronicowy „Pochłaniacz” to dopiero pierwsza część, zapowiadane są jeszcze trzy. Trzeba przyznać, że z autorki jest prawdziwy tytan pracy. Już się cieszę na ciąg dalszy.

Śledzenie postępów śledztwa zazwyczaj nie jest w stanie zaangażować mojej uwagi, intelektualne zagadki z cyklu „kto zabił” po prostu nie są dla mnie atrakcyjne, czego innego szukam w książkach. Tymczasem w przypadku historii z Saszą Załuską w roli głównej pojawia się mnóstwo powiązań, niuansów, które stopniowo się łączą w całość i sprawiają, że napięcie, z jakim śledzimy akcję jest subtelnie podkręcane i wciągamy się na coraz wyższy poziom. Przyjemność czytelnicza najwyższej próby. Cenię świadome konstruowanie akcji, starannie zaplanowany scenariusz i tutaj czuje się od samego początku, że Katarzyna Bonda jest profesjonalistką. Książka robi z czytelnikiem dokładnie to, co powinna: nie pozwala mu odłożyć tomu, sprawia, że spędza nad nią bezsenne noce, mija swoje przystanki czytając w tramwaju, a w pracy nie może się skupić, bo myśli o tym, co będzie dalej. Dajcie się wchłonąć tej machinie.

Jedynym minusem, który jestem w stanie wypunktować, jest szata graficzna, która moim zdaniem nie zapowiada tak znamienitej zawartości. Być może to tylko moje zdanie, tak jak wspominałam, nie mieszczę się raczej w grupie docelowej tego typu książek.

Agnieszka Grzegorzewska

28.07.14 07:33
/
księgarz
Przegadana i nudząca, ale nikt nie musi się ze mną zgodzić, a do królowej to pani Katarzyna ma jeszcze mocno,mocno pod górkę.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.